
Z dziełami klasyków - jak na wojnie i w miłości - wszystkie chwyty dozwolone. Wprawdzie nie b...

Umberto Eco czuje się jak ryba w wodzie we wszystkim, co wiąże się z teoriami spiskowymi. Czytelnicy...

Ktoś musiał złożyć doniesienie na Józefa K., bo mimo że nic złego nie popełnił, został pewneg...

Najnowszy film Urszuli Antoniak otwiera ujęcie lecącego z góry strumienia wody, któreg...

Czy można nauczyć się oglądania filmów, tak jak czytania poezji czy analizowania obrazó...

Dobrze pamiętam jedno zdanie z „No Logo” Naomi Klein. Było nieco prorocze. Chodziło w ...

Śmieszna sprawa z tym swagiem. Dzisiaj to słowo, którego nadużywają wszyscy, choć nikt tak na...

Wraz z końcem 2011 roku przedstawiamy wam nasze redakcyjne podsumowania. Dział literatura miał ciężk...

Po rankingu tegorocznych wideoklipów czas na właściwą część muzycznego podsumowania roku, czy...

Rok 2011 w polskim teatrze był dla mnie przede wszystkim okresem stabilizowania się wypracowanych w ...

Współczesny dyskurs o globalizacji jest niczym innym, jak tylko amatorskim użyciem terminów filozoficznych – twierdzi w swojej książce „Kryształowy pałac” Peter Sloterdijk, współczesny niemiecki filozof i publicysta. Za rozpowszechnianie tego błędnego i zniekształconego obrazu odpowiadają dziennikarze, którzy opierają się na interpretacjach rzeczywistości tworzonych przez politologów i ekspertów od nauk społecznych. A wszyscy powtarzają bzdury.

Mamy dla Was aż 8 podwójnych zaproszeń na premierowy pokaz "Odrobiny nieba" 9 lutego we wrocławskim Cinema City Korona.

Jeśli człowiek postępuje źle, zazwyczaj przyczyn jego zachowania szuka się w dzieciństwie, w środowisku, w którym się wychowało. Winowajcami niechlubnych czynów mogą być rodzice lub opiekunowie, ewentualnie koledzy, dający niezbyt dobry przykład. W kinie na szczęście nie wszystko jest takie jednoznaczne. Kto ponosi odpowiedzialność za czyny Kevina (Ezra Miller), bohatera najnowszego filmu Lynne Ramsay? Na to pytanie trudno odpowiedzieć.

Cztery ściany, czworo bohaterów, niezwykle duszna atmosfera. Od pierwszej sceny w powietrzu wisi ogromne napięcie, które mogłoby wywołać wojnę nuklearną. A przecież chodzi tylko o dzieci...

Żydzi to ofiary, Niemcy – oprawcy, a Polacy mogą być i ofiarami, i kolaborantami, i bohaterami. Do takich schematów przyzwyczaiła nas rodzima i światowa kinematografia podejmująca trudny temat Zagłady. Szkoda, że przez owe role ludzie zostają pozbawieni swojej pełni. Zmarłych wyniesiono na piedestał i mało kto wspomina, że w niewyobrażalnej dla nas sytuacji ciągłego zagrożenia życia i poniżenia, także i członkowie pokrzywdzonych narodów zdobywali się na czyny straszne.

David Fincher należy do wąskiego grona reżyserów, którym praca w systemie hollywoodzkim przynosi więcej korzyści niż strat. Autor „Zodiaka” i „Social Network” potrafi czerpać garściami z możliwości Fabryki Snów, przy tym tworząc kino sygnowane jego niepodrabialnym charakterem pisma. W „Dziewczynie z tatuażem” twórca nie wspiął się na wyżyny swoich umiejętności, ale wciąż utrzymuje wysoką formę.

Agnieszka Holland pozazdrościła Romanowi Polańskiemu splendoru, jaki spłynął na niego po premierze Pianisty i postanowiła po raz kolejny sięgnąć po tematykę Holokaustu. W ciemności zdążyło obrosnąć legendą zanim jeszcze weszło do kin, głównie za sprawą peanów północnoamerykańskich krytyków. Po wyjściu z sali projekcyjnej zastanawiałem się, skąd brały się owe zachwyty.

Dziś 8 stycznia, mija 45 lat od śmierci Zbigniewa Cybulskiego, do której doszło na peronie trzecim wrocławskiego Dworca Głównego. Z tej okazji w Dolnośląskim Centrum Filmowym przypomniany został montażowy film dokumentalny „Zbyszek”, zrealizowany przez Jana Laskowskiego i prezentowany publiczności już dwa lata po tragicznej śmierci idola polskich widzów. Bardzo dobrze, że sala „Lalka” wypełniła się po brzegi, trochę szkoda, że w kinie zabrakło młodych ludzi.
Strona: 1 z 216 | 2 »