
Jedna z najważniejszych dorocznych imprez filmowych w kraju ewoluowała. Nie ma już Festiwalu Polskic...

Rok 1980. Chiny pod rządami Denga Xiaopinga otwierają się na świat. To początek reform gospodarczych...

Jeszcze w tym miesiącu, nakładem InnerGuN Records, ukaże się nowe wydawnictwo projektu Odaibe pod ty...

Była wiosna 1993 r. Leżałem wtedy w szpitalu jako przyszły pierwszoklasista i nie mogłem wyobrazić s...

Gdyby mi ktoś powiedział kilka lat temu, że jest taki młody zespół, który robi uwsp&oa...

Po raz trzeci nagrodziliśmy najlepszych animatorów kultury z Wrocławia i Dolnego Śląska. ...

Choć od zakończenia II wojny światowej minęło już przeszło 60 lat, temat jej nieustannie powraca - zarówno w kinie, jak i literaturze. Twórcy wykorzystują wątki związane z tym okresem poczynając od powstania warszawskiego, walki na różnych frontach, na Holokauście skończywszy. Po niełatwy temat eksterminacji polskich Żydów sięgnął jeden z najbardziej zaufanych doradców premiera Donalda Tuska – Igor Ostachowicz w swojej nowej książce – „Noc żywych Żydów”.

Od razu lojalnie uprzedzam – nie jestem fanatykiem komiksów, nie kolekcjonowałem kart z herosami i nie znam wszystkich koligacji pomiędzy nimi, jak Dawid, który przygotował dla Was ostatnio artykuł o powstawaniu filmowego uniwersum Marvela. Na „Avengers” poszedłem, aby: po pierwsze – dobrze się bawić, sprawdzić jak z indywidualności rodzi się drużyna, po drugie – przekonać się ile w tym filmie patosu, a ile ironii.

Joan i Alan Root. Małżeństwo przyrodników, które zrewolucjonizowało przemysł filmów dokumentalnych. Nominowani do Oscara w 1978 roku za niezwykły film o kopcu termitów. Legendarne postacie lat siedemdziesiątych. Miłośnicy natury. Miłośnicy przygody. Zakochani w Afryce. Kiedy skończyli karierę, świat o nich zapomniał. Aż do stycznia 2006 roku, kiedy media obiegła wstrząsająca informacja o morderstwie Joan.

12 i 13 maja w Sali Koncertowej Filharmonii Wrocławskiej odbędą się dwa koncerty Wrocławskiej Orkiestry Kameralnej Leopoldinum. Grupa po raz drugi zaprosiła do współpracy wybitnego artystę: skrzypka, dyrygenta i mentora wielu zespołów kameralnych. Günter Pichler już w wieku 21 lat został liderem Wiedeńskich Filharmoników pod dyrekcją Herberta von Karajana, a od roku 1970 kierował słynnym kwartetem Alban Berg Quartet. W najbliższy weekend porwie Leopoldinum do wspólnego wykonania Sekstetu Brahmsa i Kwartetu Mozarta.

Życiorysem Aleksandra Wata można by obdzielić kilka osób – wydarzenia, których był świadkiem, w których uczestniczył składają się na historię XX wieku, którego Wat był rówieśnikiem. Urodzony 1 maja 1900 r. doświadczył wszystkiego tego, co najgorsze w minionym stuleciu. Dokładne świadectwo życia Aleksander złożył na ręce Czesława Miłosza we właśnie wznowionym przez Universitas „Moim wieku. Pamiętniku mówionym”. Jest to książka o tyle szczególna, że powstała nie na kartkach papieru, ale podczas rozmów. Schorowany Wat nie był w stanie pisać, dlatego też zrodził się pomysł, aby to, co chce powiedzieć – nagrywać na taśmę magnetofonową. Zadania pobudzenia Wata do zwierzeń podjął się właśnie Czesław Miłosz. Dzieło, które powstało, było rozmową dwu poetów, intelektualistów i erudytów.

Po raz szósty we Wrocławiu gościmy AFRYKAMERĘ, która przez lata zyskała grono wiernych widzów, stanowiąc jedyną w tej części Europy okazję do poznania współczesnego kina z tego barwnego i różnorodnego kontynentu.

Brat dziewiętnastoletniej Samii obalił dyktatora Tunezji i wywołał lawinę społecznych wystąpień w świecie arabskim. Rewolucję tunezyjską próbowali zrozumieć przerażeni dyktatorzy i zaskoczeni zachodni politycy. Próbują ją także zrozumieć reporter Rzeczpospolitej – Jerzy Haszczyński. Czytelnik dostaje jednak tylko ledwo nakreślony opis „Arabskiej wiosny”.

Istnieje pewna grupa ludzi, dla których długi majowy weekend kojarzy się jednoznacznie z wizytą w Cieszynie na Kinie na Granicy. Stałych bywalców raczej nie ubywa, pojawiają się nowi miłośnicy. Co roku można przekonać się o pewnej prawidłowości – kto raz odwiedzi nadgraniczną imprezę, będzie chciał na nią wracać. Wyjątki, o ile się takie zdarzają, potwierdzają regułę. Cieszyn uwodzi – miejscem, atmosferą, filmami. A skoro jest to przegląd filmowy, nie festiwal z konkursem nagród, można pokusić się o zrobienie małego alfabetu imprezy.
Strona: 1 z 243 | 2 »