G punkt | Sięgamy głębiej

Artykuły

"Ludzie w swojej totalności"

Autor: Grzegorz Szklarczuk, dodano: 17-01-2012, 13:28

Żydzi to ofiary, Niemcy – oprawcy, a Polacy mogą być i ofiarami, i kolaborantami, i bohaterami. Do takich schematów przyzwyczaiła nas rodzima i światowa kinematografia podejmująca trudny  temat Zagłady. Szkoda, że przez owe role ludzie zostają pozbawieni swojej pełni. Zmarłych wyniesiono na piedestał i mało kto wspomina, że w niewyobrażalnej dla nas sytuacji ciągłego zagrożenia życia i poniżenia, także i członkowie pokrzywdzonych narodów zdobywali się na czyny straszne.

Niemiecki historyk Eugen Kogon, który sześć lat był zamknięty w obozie w Buchenwaldzie, zapisał takie słowa: „Każdy kto przebył obóz koncentracyjny zna w różnych odmianach zdanie: więzień jest najgorszym wrogiem więźnia. Nie znaczy to, że rzeczywiście tak było, lecz ciągłe stykanie się z bezwzględnym egoizmem sprawiało, że tak to musiało się odczuwać”. Takiego oblicza ludzi skazanych na Auschwitz i inne obozy w kinematografii raczej nie ujrzymy. Agnieszka Holland swoim najnowszym dziełem rzuca wyzwanie tego typu filmowym uproszczeniom. Jak tłumaczy w jednym z wywiadów:

"Zawsze staram się pokazywać ludzi w ich totalności. A człowiek jest złożony, mało kto jest czysto anielski. Istnieje jednak szantaż tragedii - w momencie, kiedy pokazujemy ofiary w filmach, chcemy je jakoś uwznioślić. Jest coś takiego w wielu kulturach, m.in. chrześcijańskiej, ale nie tylko, że o zmarłym nie mówi się źle. Tych, którzy zginęli tragicznie, pokazuje się jako wspaniałych ludzi. To załamuje obraz prawdy o człowieku."

Kim jest człowiek w totalności swojej? To pytanie niełatwe, szczególnie, że zadawane w czasie gdy nie potrafimy wyobrazić sobie choćby dnia spędzonego w ciemnym, śmierdzącym miejscu, pełnym szczurów i robactwa. A w takich przecież warunkach czternaście miesięcy przeżyli Żydzi ukrywający się we lwowskich kanałach. Na wspomniane pytanie zazwyczaj dostajemy odpowiedzi bzdurne, banalne i kiczowate lub niepełne. W filmie „W ciemności” aby przeżyć, Żydzi biją się o zejście do zbawiennych podziemi, a znajdujący się wśród nich mąż poświęca swoją żonę i córkę na rzecz kochanki, z którą ucieka do kanałów. U Holland nie ma ludzi ani dobrych, ani złych – każdy, zarówno Żyd, Polak i Ukrainiec, reaguje na wojenną rzeczywistość. Powyżej przedstawione przykłady w zestawieniu z fragmentem wywiadu z reżyserką, mogą dawać mylne wyobrażenie, że Agnieszka Holland jedynie dokonała „odbrązowienia” ofiar Holokaustu. Tak jednak nie jest – „W ciemności” zachowania nieludzkie przeplatają się z bohaterstwem. Kwintesencją wszelkich zaprezentowanych postaw jest postać Poldka Sochy. 

„Decyzje Sochy nie wynikały z wykoncypowania, z przemyślenia sytuacji, on tylko musiał działać. To jest człowiek czynu.” – tak Robert Więckiewicz opisuje odgrywaną przez siebie postać lwowskiego kanalarza i złodzieja, który dzięki splotowi różnych wydarzeń staje się wybawcą grupy Żydów. Aktor dodaje też, że „to nie był heros, to nie był Oscar Schindler”. Poldka Sochę można określić jako cwaniaczka, który swój czas odsiedział w więzieniu, potrafi na wszystkim zarobić a i nie mniej, ukraść.  We wszystkim kalkuluje własny interes, dlatego prawie bez wahania wchodzi w układy z uciekinierami z getta. Jeszcze raz odwołam się do słów Więckiewicza, który twierdzi, że w postaci Sochy nie ma jednego, wyraźnego punktu przemiany. Wciąż pozostaje prostaczkiem, dla którego fakt, że Jezus i najświętsza panienka to Żydzi jest zaskoczeniem, ale znając osobiście każdą z osób, którym pomaga przetrwać w kanałach nie potrafi już ich zostawić. Bez wyraźnego impulsu sama w sobie idea ratowania „Żydków” przed śmiercią z pewnością w umyśle Sochy by nie powstała. 

Od innych słynnych filmów dotyczących Holokaustu, oprócz pogłębienia charakterów postaci, „W ciemności” odróżnia także miejsce, w którym rozgrywa się wojenny dramat. Przyzwyczajono nas do rozległych przestrzeni obozów koncentracyjnych, w których egzystowały tysiące ludzi. Z kolei u Holland bohaterowie wciąż przebywają w tym samym, ciasnym pomieszczeniu we wnętrzu kanałów. Powoduje to mocne, klaustrofobiczne uczucie, potęgując jedynie grozę i pozwala widzowi na pełniejsze poznanie filmowych bohaterów. Oczywiście takie realia uniemożliwiają zastosowanie wielu „spektakularnych” chwytów fabularnych znanych nam chociażby z Listy Schindlera. Zastępują je jednak równie poruszające kadry – na przykład z trudnego zadania przedstawienia ogromu czasu spędzonego przez Żydów w podziemiach, Holland wychodzi zwycięsko dzięki dwóm zaledwie scenom. Z początku pani Chigerowa z obrzydzeniem odrzuca szczury końcówką buta. Po miesiącach spędzonych wśród ścieków jej córka delikatnie i zupełnie bezrefleksyjnie zdejmuje natrętnego gryzonia z kartki, na której rysuje typowe dla wszystkich dzieci obrazki.

Oprócz przestrzeni kanałów, ogromne wrażenie wywiera mnogość języków, którymi posługują się mieszkańcy Lwowa. Podczas seansu usłyszymy polski, jidysz, niemiecki, ukraiński, rosyjski i specyficzną lwowską gwarę – bałak.  My, szczęśliwi widzowie, wszystko zrozumiemy dzięki napisom umieszczonym u dołu ekranu. Jakie panuje zagmatwanie językowe uświadamia nam jednak dobitnie scena, w której Socha buntuje się przy Żydach kłócących się po niemiecku i w jidysz by cholera mówili po polsku, bo nic nie pojmuje. 

Nie twierdzę, że „W ciemności” to film znakomity. Choć doskonale rozumiem motywacje Holland, które skłoniły reżyserkę do pokazania scen erotycznych (mówi o tym zresztą wprost w wywiadzie: „Marek Edelman napisał książkę "Miłość w getcie", w której pokazał, że nawet w najbardziej ekstremalnych warunkach wymiar miłosny, erotyczny i cielesny był dla ludzi szalenie istotny.”) to jednak ich ilość sprawia, że stają się nadmiernie wyeksponowane i przytłaczają pozostałe elementy życia w kanałach.  W niektórych scenach i tak budzących strach otrzymujemy jeszcze dodatkowe, nachalne potwierdzenie okrucieństwa. Z pewnością jednak najnowsze dzieło Agnieszki Holland nie jest kolejnym, sztampowym obrazem Zagłady, a cwaniaczek Socha nadaje się na naszego zaradnego bohatera.

Tagi: Grzegorz Szklarczuk Agnieszka Holland W ciemności Robert Więckiewicz



Skomentuj

Newsletter

reklama
http://www.g-punkt.pl/gTag/Kultura+2.0/1
partnerzy
G-punkt

projekt i wykonanie:
spera.pl e-freedom.eu
Free Sitemap Generator