Bernhard, Fritzl, Jelinek – Austria to kraj niezwykły – naturalnie piękny, pozornie spokojny, kraj ludzi zamożnych. Jednocześnie jest to miejsce pewnego niepokoju, by się o tym przekonać wystarczy spacer przez centrum Wiednia. Wewnętrzne sprzeczności są Austriakom aż nazbyt dobrze znane, nie często jednak zdarza się by ktoś o nich głośno mówił, nie oznacza to jednak milczenia. Jedną z pierwszych grup niezwykle wyraźnego sprzeciwu byli Wiedeńscy Akcjoniści.

Hermann Nitsch, Günter Brus, Otto Mühl – dzieła tych artystów wywoływały głośne fale sprzeciwu. Akcjoniści szokowali formą, treścią, ideologią i tematyką; ich prace przepełnione krwią, ekskrementami, zwierzęcym mięsem, wnętrznościami, czy też seksualną perwersją, raz za razem prowadziły do skandali i konfliktów z prawem. Siła przekazu prezentowanej przez nich sztuki tzw. sztuki totalnej, nawet dziś nie pozwala na obojętność. Stąd kontrowersje wywoływane w kraju ojczystym, stąd też wnioski o skuteczności ich twórczości.
W sensie dosłownym sprofanowane są rzeczy, które ze świętych lub religijnych stały się na powrót własnością ludzi i przez nich są używane.[1]
Sprzeciw społeczny jako część kulturowej tradycji, daje ujście nadziei podtrzymując status-quo. Przejawiając się w cykliczności zdaje się wprowadzać tymczasową zmianę, która okazuje się urozmaiceniem jednostajności. Jednocześnie, w czynnym działaniu danej grupy pojawia się nowa wartość, którą nazwać można pożądaną zmianą; wprowadzając gest nowości - skierowany w obecną sytuację - podważa ją. Jednak próba przerwania ciągłości, przy pomocy oferowanej przez ciągłość metody, zdaje się być z góry skazana na porażkę. W ten oto sposób kolejne motywy rozbijają się o wciąż tę samą przeszkodę. Ile to już bowiem razy nagłe rewolucje upadały, a wielkie kończyły się fiaskiem wygranej. Tak więc ciągłość realizuje się w cyklicznej odmowie, w powracającym sprzeciwie nielicznych – to on jest warunkiem trwania.
W moich akcjach wyszedłem początkowo z założeń artystycznych, ale teraz widzę wszystko coraz mniej jako sztukę. To, co robię, jest raczej czymś w rodzaju przeciwnego bieguna społeczeństwa. - Otto Muehl. Świadectwem jednego ze wspomnianych wyżej gestów sprzeciwu społecznego jest prezentowana w MOCAK wystawa „Akcjonizm wiedeński. Przeciwny biegun społeczeństwa”. Niezwykle radykalna działalność akcjonistów nie pozwala na obojętność. Warto jednak postawić pytanie, czy jej moc wciąż dotyka tych samych punktów recepcji co pierwotnie? Podejmowane przez Austriaków akcje/gesty wyzwolenia zdają się być próbą restytucji wartości, a także ich poszukiwaniem. Z tego względu złączone są bezpośrednio z miejscem i czasem powstania. Są wynikiem pewnych okoliczności, które umożliwiają im kreowanie sensu, jednocześnie dostarczając narzędzi służących odkodowaniu, a co za tym idzie użyciu. Kwestia aktualności pozostaje więc dość oczywista.
Wartość dokumentalno-edukacyjna prezentowanego dzieła akcjonistów jest niepodważalna, zwróćmy jednak uwagę na obecne miejsce i współczesny nam czas. Zestawiając propozycję MOCAK z bieżącą sytuacją społeczno-polityczną zauważyć możemy przesunięcie ośrodków reakcji. Miejsce i wrażliwość artysty zastąpione zostały przez liczebność i jedność, zdawać by się mogło obcych sobie, ludzi. Pragnienie zmiany, tęsknota za nowym porządkiem, niesprawiedliwość społeczna etc.[2] – to idee spajające ówczesnych. Gesamtkunstwerk zastąpione zostało przez globalność akcji; wiara w idee i przekonanie o własnej racji są źródłem wytrwałości. „Moje ciało jest zamiarem, zdarzeniem, skutkiem.”, te słowa Guntera Brusa, jednego z głównych przedstawicieli Akcjonizmu, pośrednio charakteryzują Oburzonych – „We are 99%”. I tak jak artysta po danym performansie wracał do zawieszonej rzeczywistości, tak samo bierny opór obecnych ruchów społecznych wciąż tej samej rzeczywistości ustępuje. Warto jednak zaznaczyć, że byliśmy świadkami zmiany, pewnej nowej wartości. Pozostaje kwestia użycia.
„Akcjonizm wiedeński. Przeciwny biegun społeczeństwa. - (prace z kolekcji Essl Museum)”, MOCAK, Kraków, kurator: Stanisław Ruksza, wystawa czynna do 29 stycznia 2012
[1] [w:] Giorgio Agamben, Profanacje, Warszawa 2006, s. 93.
[2] Manifest ruchu „15 maja” - http://www.krytykapolityczna.pl/DemocraciaRealYa/ManifestRuchu15Maja/menuid-424.html
Tagi: Akcjonizm Wiedeński MOCAK Hermann Nitsch Günter Brus Otto Mühl wystawa