Na Syberii wszystko jest „naj”: najgłębsze jeziora, najdłuższa linia kolejowa, największe lasy, najtęższe mrozy. Nie bez powodu miejscowi mawiają, że 40 kilometrów to nie odległość, minus 40 stopni Celsjusza to nie mróz, a 40 procent to nie wódka. Przez stulecie Syberia obrosła w mity, stając się synonimem krainy dzikiej i niebezpiecznej, miejscem rzeczywistej zsyłki i duchowego wyzwolenia.

Rosyjski „Dziki Wschód” od lat kusi podróżników obietnicą przygody i możliwością ucieczki od cywilizacji. Czy jednak ogrom Syberii w sensie fizycznym i alegorycznym można poznać podczas jednej podróży, opisać w jednej książce? Brytyjski podróżnik Colin Thurbon na szczęście nie miał takiego zamiaru. Książka „Po Syberii” to nie wnikliwa wiwisekcja rosyjskiej krainy, ale stonowana podróżnicza relacja, opisująca małe fragmenty syberyjskiej rzeczywistości.
Dzieje się tak, ponieważ podczas podróży liczącej ponad dwadzieścia tysięcy kilometrów Thurbon odwiedza wiele miejsc, nigdzie jednak nie zatrzymuje się na dłużej. Jego kontakty z „tubylcami” są jednocześnie krótkie i bardzo intensywne. W efekcie książkę angielskiego pisarza zaludnia cała gama niezwykle interesujących postaci. Thurbon na swojej drodze spotyka między innymi samozwańczego potomka Rasputina, duchownego baptystów, który w przeszłości był majorem KGB, naukowców z Akademogrodka, staroobrzędowców, szamanów, a nawet buriackiego trapera, który kocha łabędzie.
Teraźniejsi mieszkańcy Syberii to jednak tylko połowa bohaterów opowieści Thurbona. Równie dużo uwagi podróżnik poświęca bowiem umarłym. Duchy Syberii spacerujące po kartach jego książki to zarówno postacie historyczne, jak i bezimienni zesłańcy i budowniczowie Syberii, na których ślady Thubron natyka się na każdym kroku. Pisarz zdaje sobie sprawę, z faktu, że historia nieustannie miesza się tu ze współczesnością i nie sposób poznać Syberii w oderwaniu od jej przeszłości. Dlatego w jego relacji z podróży można znaleźć wiele zgrabnie wplecionych w narrację odniesień do faktów historycznych, które często konfrontuje z ich współczesnym odbiorem.
Obok reporterskich opisów samej Syberii, na uwagę w książce Thubrona zasługuje także literacki opis jego peregrynacji. Dla brytyjskiego pisarze bardzo istotny jest sam fakt bycia „w drodze”. To wówczas ma czas na pogłębioną refleksję, podczas której konfrontuje zastaną rzeczywistość z oczekiwaniami i kliszami, które miał przed wyruszeniem w podróż. Różne środki transportu, z których musi korzystać pozwalają mu także na poznanie Syberii z wielu różnych perspektyw. Zmieniające się krajobrazy za oknami Kolei Transsyberyjskiej wywołują w pisarzu inne odczucia, niż powolna podróż wodami Jeniseju. Syberia widziana z okien samolotu wygląda inaczej niż z wewnątrz turkoczącego się po błotnistych drogach autobusu. Thubron właśnie podczas drogi mierzy się z bezmiarem rosyjskiej krainy. A to co widzi i co czuje opisuje w sposób niezwykle sugestywny.
Colin Thubron swoją podróż po Syberii odbył kilka lat po upadku komunizmu. Lata dziewięćdziesiąte w Rosji to czas rozliczeń z przeszłością, rozgoryczeń i frustracji, których ślady można znaleźć także na kartach książki Anglika. Lekturze „Po Syberii” nie towarzyszą kolorowe obrazy i roześmiane twarze. Cały czas ma się jednak wrażenie, że udało nam się dotknąć czegoś prawdziwego i choć odrobinę poznać tę mroźną, niebezpieczną krainę.
Colin Thubron, Po Syberii, wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2011.
Tagi: Colin Thubron Po Syberii wydawnictwo Czarne literatura podróżnicza recenzja Paulina Dreslerska
iBoNegpNnqKjcAPe13-01-2012, 18:34
mAlFSl , [url=http://lqcpilbqrqyc.com/]lqcpilbqrqyc[/url], [link=http://rjocoxtirttl.com/]rjocoxtirttl[/link], http://dhxgjadfujlc.com/
rhOxbmNcGToGl09-01-2012, 16:20
KgkIjR , [url=http://dedaqnarqfyx.com/]dedaqnarqfyx[/url], [link=http://prkgxfkjfzva.com/]prkgxfkjfzva[/link], http://moiqpquzxwpf.com/
QGBqIJNXtgoNycD08-01-2012, 19:17
FR6cRx <a href="http://wkrpekykrkya.com/">wkrpekykrkya</a>
lHIQNXjQSvgWZ08-01-2012, 10:49
How neat! Is it rlealy this simple? You make it look easy.