16 stycznia w gliwickiej Czytelni Sztuki odbędzie się prezentacja publikacji "Balcerek" poświęconej targowisku - symbolu przemian ustrojowych Polski lat 90.

fot. M.Górski, M.Sokalska, B.Spyra
– Czy można się u Pani targować?
– Oczywiście.
– A, tak mniej więcej, o ile?
– A to zależy od uroku osobistego.
(fragment publikacji “Balcerek”)
Targowisko „Balcerek” w Gliwicach, podobnie jak w wielu polskich miastach, powstało spontanicznie po przełomie ustrojowym początku lat 90. Tuż po upadku PRL-u liczne place handlowe, które nieco przekornie nazywano imieniem głównego twórcy reform ekonomicznych, były żywym świadectwem nadchodzących czasów. „Place Balcerowicza” były wtedy jednym ze znaków firmowych gospodarki rynkowej i raczkującego, odradzającego się po socjalistycznej przerwie, kapitalizmu. Samorzutnie powstające targowiska skupiały charakterystyczne cechy nowego systemu – budowanego w pośpiechu, nieco przaśnie i bez żadnych wzorców. Z perspektywy lat dostrzegamy wszystkie ówczesne naiwności, ale równie wyraźnie dostrzegamy entuzjazm i nadzieje, które z upływem czasu – zwłaszcza w wymiarze społecznym – miały nieco ostygnąć.
Należy pamiętać, że polskie „Balcerki” były zjawiskiem zgoła odmiennym od tradycyjnego chłopskiego jarmarku czy targu. Nie wyrastały z wiejskiej tradycji, lecz z nurtów, które tradycyjną polską wieś miały zepchnąć na margines dokonujących się przemian. Były raczej oznaką wigoru miast i miejskości budzącej się do życia z kilkudziesięcioletniego odrętwienia. Tutaj na nowo definiowano przestrzeń gospodarczą i ustalano jej reguły. Testowano zakazane dotąd zachowania, postawy, a także sposoby komunikacji. Z czasem wszystko to na trwałe miało zmienić mentalność ukształtowaną w tzw. minionej epoce.
Jednak „Balcerki” nie przetrwały swoich czasów. Paradoksalnie zostały prześcignięte przez wszystko, czemu dały początek. Rychło stały się wstydliwym znamieniem polskiego lumpenkapitalizmu. Porzuconym przystankiem na drodze wiodącej do współczesnych centrów, sieci i galerii handlowych. Teraz zastygłe w przeszłości „Balcerki” dryfują, coraz bardziej wyobcowane z otaczającej je, szybko zmieniającej się rzeczywistości.
„Balcerek” to przede wszystkim ludzie. Ci, którzy tutaj zaczynali i stąd odeszli, a także Ci, którzy tutaj pozostali. Ich historie – niejednokrotnie kreujące współczesne, miejskie mitologie – są niezwykle znaczące. Z tych powodów Muzeum w Gliwicach, socjolodzy z Uniwersytetu Śląskiego oraz fotografowie ze Stowarzyszenia Gliwicki Dom Fotografii zrealizowali projekt, którego celem było uchwycenie fenomenu gliwickiego „Balcerka”. Dla nas to jedno z ważnych miejsc, które na stałe zapisało się w historii naszego miasta, nie doczekawszy się opisu. Jego specyficzny charakter skłonił nas do podjęcia próby udokumentowania jego losów.
Grzegorz Krawczyk
Organizator projektu Balcerek – Stowarzyszenie Gliwicki Dom Fotografii
Partnerzy – Czytelnia Sztuki | Muzeum w Gliwicach,
Instytut Socjologii Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach
Projekt został dofinansowany przez Samorząd Miasta Gliwice
Tagi: Balcerek Czytelnia Sztuki Muzeum w Gliwicach Stowarzyszenie Gliwicki Dom Fotografii