W minionym tygodniu pod artykułem opublikowanym w lipcu na stronie G-punktu rozgorzała dyskusja. Tekst był zapisem debaty na temat rewitalizacji Nadodrza, która odbyła się w ramach Śniadań Mistrzów w Łokietka 5. Kontrowersje wywołały wypowiedzi profesora Michaela Fleischera, dzisiaj zapraszamy do przeczytania jego odpowiedzi.

Wszystko rozpoczęło się od tego krótkiego tekstu, który ukazał się na Lewica.pl, w którym autorka stwierdza, iż Fleischer „jawnie poparł wyrzucanie ludzi na bruk”, cytując również fragment wspominanego Śniadania Mistrzów, którego pełny tekst tu. Głos sprzeciwu pojawił się na stronie Krytyki Politycznej. Poniżej słowa profesora Fleischera.
Szanowni Państwo Dyskutanci.
Przede wszystkim chciałem Państwu podziękować za udział w dyskusji na temat mojej skromnej osoby i reprezentowanych przeze mnie jakoby poglądów. Zamierzałem co prawda poczekać na dalszy i burzliwszy rozwój dyskusji, postanowiłem jednak uchylić rąbka tajemnicy już teraz.
1. Oświadczam zatem, że tekst, który wywołał tę ciekawą dyskusję, jest niczym innym jak prowokacją z mojej strony, która służyła do tego, żeby wywołać wilka z lasu. Nieskromnie mogę nadmienić, że wilk ten wyszedł z lasu, zaś jaki on jest - wszyscy widzimy. I dokładnie o to mi chodziło.
2. Przypisywane mi przez dyskutantów poglądy, jakobym miał coś przeciwko ludziom biednym lub chciał ich skądkolwiek usuwać lub zgoła wyrzucać na bruk, są oczywiście kompletną brednią. Podobnie jak interpretacja zaimka "to" przez niektórych Dyskutantów. Mówiąc "to" nie miałem oczywiście na myśli ludzi, lecz zjawisko. W burzliwej rozmowie, której zapisem jest tekst, takie skróty myślowe się zdarzają. Pewnie nie powinny.
3. W rozmowie na Łokietka 5, której skrócony zapis ukazał się w sieci, w cytowanym fragmencie nie mówiłem o ludziach biednych, lecz mówiłem o przestępcach, bandyt ach oraz panach i paniach w gustownych sportowych ubrankach, którzy zaczynają dominować nasze dzielnice i nasze miasto. I tego zjawiska dotyczy zaimek "to".
4. Ciekawy natomiast jest ów wilk, którego wywołałem, było nie było, z lasu. Proszę w związku z tym przeczytać jeszcze raz komentarze do mojej niecnej wypowiedzi i zobaczyć, jak argumentowali niektórzy dyskutanci. Mnie ten wilk nie napawa jakimś szczególnym sentymentem. Ale taki jest los prowokatorów.
5. Prowokowanie mediów przez "opiniotwórczego profesora" jest oczywiście zajęciem niecnym i karygodnym. To nie ulega wątpliwości.
6. Jeszcze raz dziękuję Państwu za udział.
Z poważaniem
Fleischer
Michael Fleischer – ur. 1952 w Zabrzu, niemiecki filolog, specjalista ds. komunikacji społecznej i Communication Design. Obecnie wykłada w Instytucie Dziennikarstwa UWr, gdzie utworzył kierunek Communication Design oraz na SWPS we Wrocławiu. Prowadzi wykłady z historii designu, cieszące się niezwykłą popularnością w Galerii BWA Design.
Tagi: Michael Fleischer Śniadanie Mistrzów rewitalizacja Nadodrza
Karol30-09-2010, 12:59
Ty natomiast tego nie robisz, pisząc: "Typowe dla Ciebie" :) Cieszy mnie Wasza aktywność, może po 60 latach wyjdziecie z okien i zaczniecie coś robić. Pozdrawiam.
Nadodrze21-09-2010, 23:34
Typowe dla Ciebie, wydajesz osady na temat mojej osoby, nie wiedzac kompletnie nic o mnie. Tak samo jest z Nadodrzem, prawda? Co do dzialan miasta, to tak jak wspomnialem, lokalni aktywisci i dzialacze, nie pozwola na przeksztalcenie dzielnicy w nowobogackie centrum mody. Co do moich dzialan, to sie nie boj, juz niedlugo ruszy silna inicjatywa, ktora bedzie spora konkurencja dla Gpunktu...chociaz, zaraz, Wy sie dogadujecie tak dobrze z Wladzami, wiec pewnie bedziecie sie starali blokowac kazda "nie wasza, neoliberalna" inicjatywe. Wiadomo, konkurencja na rynku. A wszystko dla poprawy zycia na Nadodrzu oczywisice.
karol16-09-2010, 15:16
To nie moje idee - tak działa miasto - miasto to przestrzeń, która sama żyje i sama dokonuje wewnętrznych zmian - zmiana struktury Nadodrza jest nieunikniona, bo obecne środowisko zdewaluowało tą dzielnicę. Zamiast narzekać na ludzi, którzy chcą coś zmienić, zrobić, sam zacznij coś robić - chyba, że jesteś z krwi i kości przedstawicielem martyrologicznej postawy leniwej kultury postpeerelowskiej?
nadodrze15-09-2010, 00:07
KAROL: sledze co piszesz na temat Nadodrza od dluzszego czasu i jestem przerazony Twoja osoba i Twoimi pogladami. Podobnie jak cale srodowisko Gpunktu prezentujesz neoliberalne poglada, ktore mam nadzieje, nigdy nie zostana zrealizowane. Widac, ze nie wiesz nic na temat Nadodrza, jego mieszkancow i ich problemow. Mieszkam tu od 20 kilku lat i kiedy slucham ludzi Twojego pokroju, to robi mi sie slabo. Wiedz, ze nie pozowlimy Ci spelnic swoich chorych ideii, bo mieszkancy, oddolne grupy lokatorskie i aktywisci nie pozwola przerobic Nadoodrza na nowobogacka dzielnice dla rozpieszczonych dzieciakow \"artystow\" z coffe heaven. G punkt, Lokietka 5 sa bardzo inicjatywami, ostrzegam wszystkich. We wspolpracy z \"wladzami\" miasta z usmiechem na twarzy i pod przykrywka kultury marza o stworzeniu swojej wlasnej \"super modnej\" dzielnicy, gdzie nie ma miejsca dla kogos kto nie jest piekny, mlody, wyksztalcony.
Anna12-09-2010, 20:15
Karolu - Fleischer mówi; podwyższyć czynsz żeby ci ludzie sobie stamtąd poszli. Jednocześnie dodaje, że nie liczy na pomoc władz Wrocławia. Pytanie; gdzie ci ludzie pójdą? Na dworzec? Jest zamknięty... W Niemczech, to może dostaliby porządny lokal zastępczy. U nas wylądują na bruku, albo potworzą się dzielnice nędzy (może na Psim Polu?). rzemieślnicze dzielnice w centrum, biedota na peryferiach. Kapitalna rewitalizacja!
karol09-09-2010, 16:02
Ania imputujesz mi i temu Panu co jest autorem wypowiedzi nieprawdziwe hasła: nie pisałem, że tak musi być :) Pisałem, że tak jest na Świecie, a że tak jest, to w pobliżu np. Leicester square, soho, czy mall (centra Londynu) jest porządek, ludzie nie wyrzucają sobie na klatki śmieci i nie sikają pod drzwi - Nadodrze jest miejscem przylegającym do ścisłego centrum miasta. Dlaczego nie wrócić do tradycji tego miejsca i nie pielęgnować tam zakładów rzemieślniczych, małych pracowni artystycznych etc. Nikt tutaj nie mówi o wyrzucaniu ludzi na bruk, ale o projektowaniu takiej kultury miejsca i komunikacji, żeby ludzie chcieli tam chodzić - bandyci sami sobie pójdą, (ale im trzeba będzie zapewnić też miejsce do życia, więc niech sobie idą dalej od centrum). Wiesz dlaczego kiedyś ulica włodkowica pozbyła się złego towarzystwa i złych zachowań? Postawoli pare knajp, zainteresowały się tymi knajpami środowiska artystyczne, które wyparły tanich pijaczków... Co do dresików, to moim zdaniem F. miał na myśli wizerunek ludzi w dresach, to troche tak jak BWM jeździ mafia i dresiarze ;-) Ale nie wiem, sam chodzę na sport w dresach :)
ahoh09-09-2010, 15:40
A pan Rybak dyktatorem mody więc musi być, bardzo uprościł pan wyraz dres,\"lecz mówiłem o przestępcach, bandyt ach oraz panach i paniach w gustownych sportowych ubrankach, którzy zaczynają dominować nasze dzielnice i nasze miasto\". Czy naprawdę widząc osobę w sportowym ubrani widzi pan przestępcę? Pisząc wyjaśnienie do tej poprzedniej wypowiedzi (niby prowokując) pogrążasz się pan jeszcze bardziej.
ania08-09-2010, 18:06
Mówisz że na całym świecie tak to działa,że tak funkcjonuje miasto i że tak być już musi. Hmmm... pozwól że kogoś ci zacytuję; „Triada idioty”:1. To musi tak być, 2. To już zawsze tak było, 3. Inaczej się nie da(prof.M.Fleischer)
Karol08-09-2010, 16:39
Ania przykro mi bardzo, ale Fleischer nie pisze o selekcji społeczeństwa - to pisałem akurat ja, a to z tego powodu, ze na całym świecie tak się dzieje (W Polsce też, ale tylko w wymiarze więziennictwa). Społeczeństwo, tak czy inaczej samo będzie się selekcjonowało - jak zobaczysz tworzenie różnych zamkniętych osiedli, centrów biznesu - tak działa miasto, jako struktura. Tak samo wyselekcjonowało się Nadodrze a jeszcze kiedyś Wrocławski trójkąt bermudzki - tylko dlaczego tam nie chodzi się po 22.00 a do innych wyselekcjonowanych przestrzeni tak? Tam można w morde dostać. Jak tym ludziom sprawia frajdę bicie i gwałcenie to niech to robią w swoim środowisku - Naodrze jest zbyt cenne dla miasta jako całości. XXX - słabo z Tobą dyskutować, bo najwyraźniej nie masz nic ciekawego do powiedzenia ;-)
Karol08-09-2010, 16:35
Ania przykro mi bardzo, ale Fleischer nie pisze o selekcji społeczeństwa - to pisałem akurat ja, a to z tego powodu, ze na całym świecie tak się dzieje (W Polsce też, ale tylko w wymiarze więziennictwa). XXX - słabo z Tobą dyskutować, bo najwyraźniej nie masz nic ciekawego do powiedzenia ;-)
xxx08-09-2010, 10:35
bandytyzmem i przemocą są słowa prof. Fleischera. Kiepski to specjalista od komunikacji który nie potrafi uszanować inności (nawet jeśli ubiera sie w sportowe wdzianko)
Ania08-09-2010, 08:40
oczywiście, że bandytyzm należy zwalczać, ale nie poprzez selekcje społeczeństwa
Karol07-09-2010, 16:20
Jest artykuł na lewica.pl i chyba krytyka polityczna :) Nie chodzi mi o zapis rozmowy Ania - przejdź się po Nadodrzu po zmroku :) A poważnie, to niestety ale na całym Świecie tak działa miasto - osoby społecznie nieprzystosowane (bandyci i inni) są wypierani z centrum - Zapraszam zobaczyć Paryż w okolicach lotniska oraz Północną część Londynu - Tu nie chodzi o gettizację tylko o pewnego rodzaju bezpieczeństwo. U mnie w klatce schodowej 4 razy wyrwano domofon - z biedy? Z biedy też się wybija ludziom szyby w autach i przebija opony? Znam wielu niezamożnych ludzi, którzy takich praktyk nie stosują...
Karol07-09-2010, 16:16
Jest artykuł na lewica.pl i chyba krytyka polityczna :) Nie chodzi mi o zapis rozmowy
anka07-09-2010, 09:42
Fleischer nie dotyka istoty problemu - tego że istotnie uzasadniał wyrzucanie ludzi na bruk. Nie ważne czy biednych, bandytów (dla pana wiadomości- przemoc często bierze się z biedy). Fleischer prowadzi retorykę wywyższania się ponad innych - w czym "panie i panowie gustownych sportowych ubrankach" są niegodni by zamieszkiwać jakąś dzielnicę? na czym polega ta selekcja? Rewitalizacja nie polega na segregacji ludzi, ale na daniu im szans rozwojowych. Właśnie to może być szansą dla tych ludzi, że mieszkać będą w konglomeracie społecznym gdzie będzie miejsce i dla "pani w sportowym ubranku", kibica, artysty, czy profesora. W innym wypadku zawsze będziemy mieli do czynienia z gettoizacją pozdrawiam
saszka06-09-2010, 19:06
@ Karol, jeżeli chodzi Ci o Śniadanie Mistrzów to przecież to nie był pisany artykuł a zapis przeprowadzonej rozmowy. Bo przecież o Śniadanie Ci chodzi? W innym wypadku nie rozumiem twego komentarza
Karol06-09-2010, 14:33
Tak to jest, kiedy marna dziennikarka zrobi marny research - ciekawe dlaczego nikt nie zapytał Fleischera, pisząc artykuł o jego wypowiedzi?