G punkt | Sięgamy głębiej

Artykuły

IN FLAGRANTI: Lekki fałszyk

Autor: Łukasz Dziechciarczyk, dodano: 30-05-2010, 16:06

In Flagranti to miejsce na analityczne teksty, kontrowersyjne opinie, polemiki oraz prezentację własnych poszukiwań kulturalnych. W maju prezentujemy artykuły poświęcone szeroko pojętemu aspektowi prawdy i fałszu w sztuce. Dziś - prawda, kłamstwa i cukrowe otoczki w świecie muzyki.

Prawda i kłamstwo w kulturze. Na pewno są i na pewno się wzajemnie uzupełniają. Myślenie nad powyższymi w kontekście muzyki przynosi kilka pomysłów na tekst od razu – od genezy wszelkich protest songów, przez fenomen marketingu gwiazd sceny show biznesu, po plotkarsko płaskie wywody na temat piosenkarki adoptującej już ósme dziecko. Ostatni pomysł, zbywając lekkim uśmiechem i dziękując Internetowi za portale wyręczające mnie zupełnie na tym polu, zmniejszyłem nieco powagę tematu. Być może lekki fałszyk, niezauważalny i niedostrzegalny w codziennym radio-muzyka-fakty może być równie interesujący? Często słuchając radia, oburzam się na dźwięk remiksów moich ulubionych kawałków. Bardzo starych kawałków. Zastanawiam się, kto jeszcze pamięta podwaliny dzisiejszych „hitów”.

1. Śniadanie w Ameryce

“Cupid’s Chokehold” to utwór, który znalazł się na krążku Papercut Chronicles (2005) nagranym przez zespół Gym Class Heroes. Pamiętam, że był to kawałek idealny na ciepłe, przewiewne dni. Wpadający do uszu i zaraz z nich wychodzący. Co roku zresztą powstaje cała rzesza hitów jednego lata. Usłyszałem jednak w refrenie znajome wersy. Znajome, bo należące do jednej z moich ulubionych „kapel starej daty”, czyli do Supertramp. Znalazły się w kawałku „Breakfast In America” na krążku o tym samym tytule z 1979 roku. Roger Hodgson, który panuje nad mikrofonem ma bardzo specyficzną i ciekawą barwę głosu. Trochę słychać w niej Beegeesowski piszczący ton, ale całkiem subiektywnie mówiąc, wolę Supertramp. Cały styl zespołu to progresywny rock. Jest bardzo przyjemny, łatwy do przetworzenia i wprawiający otoczenie w czystą przyjemność. Poza wspomnianym już hitem, na płycie znalazło się kilka innych niesamowicie ciekawych kompozycji. „Logical song”, "Take the Long Way Home" czy „Goodbye Stranger” to zupełnie obowiązkowe piętnaście minut osiem sekund świetnego grania, które rozgościły się na listach przebojów US na cztery długie tygodnie. 

2. Amerykański placek

 Każdy człowiek, który w życiu swoim posiadał radio, na pewno słyszał tę piosenkę przynajmniej milion razy. Znacie jej słowa, chociaż nie jesteście tego świadomi. Madonna nagrała tą piosenkę w roku 2000 i niezaprzeczalnie piosenka stała się hitem. Niestety mało osób jest świadome faktu iż ten kawałek istniał już na długo przed. Odpowiedzialny jest za to Don McLean, amerykański piosenkarz, który w roku 1971 nagrał po raz pierwszy „American Pie”. Nie będę rozwodził się nad wersją królowej popu, ale na wersję Dona poświęcę kilka zdań chętnie. Jako, że McLean to piosenkarz folkowy, piosenka utrzymana jest w tonie Johnego Casha, ze względu na gitarę zmieszanego z Eltonem Johnem, ze względu na głos i pianino. Powstaje z tego bardzo radosny twór i z wielką satysfakcją kolejny raz wciskam play, po chwili jeszcze raz, jeszcze raz i jeszcze, jeszcze…

3. (Nie)amerykański deser.

 

Polecam sprawdzić początki swojego zbioru muzycznego. Może okazać się, że powiększy się o nowe pozycje, być może nawet jeszcze ciekawsze niż „oryginały”. Więcej punktów na muzycznym bezkresie jednoznacznie poszerzy Wasze horyzonty. Służy do takich podbojów kilka stron, jedna z lepszych to Second Hand Songs, którą szczerze polecam. Życzę całkiem dobrej zabawy i niespodziewanych odkryć !

 

Źródło ilustracji: http://musicforhumans1.blogspot.com

Tagi: In Flagranti muzyka covery cover Second Hand Music Madonna Supertramp Gym Class Heroes Don McLean Łukasz Dziechciarczyk



Skomentuj

Newsletter

reklama
zoom2012
partnerzy
G-punkt

projekt i wykonanie:
spera.pl e-freedom.eu
Free Sitemap Generator