G punkt | Sięgamy głębiej

Artykuły

poleca

IN FLAGRANTI: Pop dla wymagających

Autor: Wojciech Pleskacz, dodano: 28-03-2010, 16:59

In Flagranti, to nowa inicjatywa portalu G-punkt.pl. W naszej wirtualnej przestrzeni znalazło się miejsce na analityczne teksty, kontrowersyjne opinie, polemiki oraz prezentację własnych poszukiwań kulturalnych. W marcu prezentujemy artykuły poświęcone kobietom w kulturze. Teksty do przyłapania w każdą niedzielę. W to muzyczne popołudnie- kilka słów o Róisín Murphy.

Roisin

Dumnie przeciwstawia się szufladkowaniu. Romansuje z popem, trip- hopem, housem i elektroniką. Ikona muzyki oraz ikona mody. Róisín Murphy ze swoim irlandzkim akcentem i głosem nałogowej palaczki, od paru lat na nowo definiuje pojęcie gwiazdy muzyki pop.

Jako pierwszy, Murphy dostrzegł Mark Brydon. Opowieść o ich spotkaniu urosła już do rangi muzycznej legendy, kiedy to Róisín, w jednym z klubów w Sheffield zagadała do Marka: „Podoba ci się mój obcisły sweter? Spójrz, jak pasuje do mojego ciała”. Później tekst ten stał się tytułem ich pierwszej wspólnej płyty „Do you like my tight sweater?” pod szyldem nowego zespołu Moloko. Był rok 1994, Murphy miała niespełna 21 lat. Brydon zobaczył w niej jednak potencjał. Jak się później okazało nie tylko wokalny, gdyż muzycy stanowili przez kilka lat parę.

Niedługo po tym wydarzeniu duet wydał swój pierwszy singiel „Where is the what if the what is in why”. W 1995 roku światło dzienne ujrzał album „Do you like my tight sweater?”. Stanowił on mieszkankę trip-hopu, popu i muzyki dance. To z tej płyty pochodził utwór „Fun For Me”, który znalazł się na oficjalnej ścieżce dźwiękowej do filmu „Batman i Robin”.


Trzy lata później zespół Moloko wydał kolejny krążek „I Am Not A Doctor”. Nieco bardziej funkowy, może trochę trudniejszy w odbiorze. Ugruntował jednak pozycję duetu na międzynarodowej scenie muzycznej. Polacy z pewnością znają co najmniej jedną pozycję z tego albumu. Utwór „Sing It Back” był bowiem użyty w jednej z reklam telefonii komórkowej.

„Things To Make And Do” z 2000 roku, to niewielka zmiana wizerunku zespołu. Jest to płyta długich utworów i eksperymentów z elektroniką. Najbardziej słychać to w energetyzującym i niepokojącym „If You Have A Cross To Bear You May As Well Use It As A Crutch”. Cały album zebrał jednak pozytywne recenzje, a piosenka “The Time Is Now” zapewniła duetowi drugą pozycję na brytyjskiej liście najlepiej sprzedających się singli.

Ostatnim krążkiem Moloko był „Statues” z 2002 roku. Była to pierwsza płyta Murphy i Brydona, którą stworzyli jako przyjaciele, a nie para. Jest to najmniej trip- hopowe i funkowe oraz jednocześnie najbardziej przystępne wydawnictwo w dorobku zespołu. Znalazł się na nim jednak niezwykle niedoceniony utwór- „Familiar Feeling” z fantastycznym teledyskiem autorstwa Elaine Constantine.

„Statues” okazał się być ostatnim wspólnym albumem Murphy i Brydona. Moloko oficjalnie nie zawiesiło działalności, jednak nie zapowiada się na powrót duetu do studia. Róisín Murphy radzi sobie jednak całkiem nieźle, a nawet lepiej.

W 2004 roku wokalistka zdecydowała się wydać swoją pierwszą solową płytę „Ruby Blue”. Murphy pokazała, że nie boi się wkroczyć odważnie na scenę, jako niezależna artystka. Producent płyty- Matthew Herbert namówił Murphy, żeby przyniosła do studia rzeczy codziennego użytku. Dlatego „Ruby Blue” pełna jest różnorodnych dźwięków. Na krążku mamy do czynienia z walcowym „Night of the Dancing Flame”, dwuznacznym „Sow Into You”, muzyką dyskotekową zmieszaną z northern soul w „Dear Diary”, czy wreszcie onomatopeicznym „Ramalama (Bang Bang)”.

Wydawało się, że Róisín Murphy nagrała już swój najlepszy krążek. W 2007 roku EMI wydało drugi solowy album Irlandki. „Overpowered” okazał się stać na jeszcze wyższym poziomie. Wokalistka doskonale wyważyła futurystyczny pop z elektroniką, żywiołowość z opanowaniem. Powstała płyta, gdzie każdy utwór sprawia wrażenie niezbędnego.

Róisín Murphy, to jednak nie tylko muzyka. Ta pojawiła się stosunkowo późno w życiu Irlandki. Najpierw była moda. Kiedyś ubrania były ucieczką od jej głosu, który artystka porównywała do głosu Elaine Paige i niechętnie go eksponowała. Dziś ubieranie się, a raczej przebieranie się jest znakiem rozpoznawczym Róisín. Najwyraźniej widać to w teledyskach do „Overpowered” i „Movie star”.

Koncerty Murphy są równie plastyczne i widowiskowe. Artystka za każdym razem pokazuje publiczności jakieś wymyślne stroje, które oprócz tego, że są bardzo niekonwencjonalne, sprawiają wrażenie niezwykle niewygodnych. Irlandka wielokrotnie odwiedzała Polskę (aż 4 razy w 2008 roku!), tworząc niesamowitą atmosferę.

Murphy nie tylko śledzi i kreuje świat ubrań. Ciekawym wydarzeniem w tej branży jest charytatywny pokaz mody Fashion Rocks z muzyką na żywo. Róisín dwukrotnie uczestniczyła w takiej imprezie. W 2005 roku zaprezentowała „Sow into you”, a w 2007 „Overpowered”.

Od premiery ostatniego album Murphy minęły już 3 lata. W tym czasie oprócz promocji i koncertów, Irlandka stawała wielokrotnie za konsoletą podczas imprez i… zaszła w ciążę. Nie przeszkodziło jej to jednak w dalszym tworzeniu muzyki. Nawiązała współpracę z Włochami z Crookers oraz planuje wydanie trzeciej płyty. Na temat nowego krążka nie wiadomo jeszcze praktycznie nic. Murphy zaprezentowała jednak dwa single, po których widać wyraźnie, że artystka nie obniża ani trochę poprzeczki. Szczególnie nawiązujący do lat 90. „Momma’s Place” pokazuje, że Murphy dobrze wie, jak powinien brzmieć nowoczesny pop.

U Róisín Murphy każde działanie sprawia wrażenie wynikającego z poprzednich doświadczeń, każdy album jest przemyślany i wyważony. Stanowi ona tak wyrazistą osobowość, że nie musi na siłę przebijać się przez tłum coraz młodszych gwiazdek jednego utworu. Przede wszystkim pokazuje, że muzyka pop, to też w końcu muzyka. Nie musi być ona nijaka, można tworzyć pop świeży, pomysłowy i inteligentny. I chwała jej za to.

Tagi: Róisín Murphy Moloko Mark Brydon Elaine Constantine Matthew Herbert Wojciech Pleskacz



Skomentuj

potsiat12-04-2010, 10:34

Z ubolewaniem stwierdzam, że powszechnie znana jest uładzona wersja "Sing it back" z "Things to make and do", a nie ślicznie minimalistyczna z "I am not a doctor". Poza tym, gratuluje historycznego tekstu:)


Newsletter

reklama
http://www.szczyt-kultury.pl
partnerzy
G-punkt

projekt i wykonanie:
spera.pl e-freedom.eu
Free Sitemap Generator