G punkt | Sięgamy głębiej

Artykuły

poleca

IN FLAGRANTI: Porno czy nie?

Autor: Magda Piotrowska, dodano: 14-02-2010, 18:57

Porno czy głęboka gra aktorska?

Gwiazdy porno, jak Jemma Jameson, Nina Hartley, Rocco Siffredi zakładają własne firmy produkujące filmy oraz występują w mniejszych lub większych rolach w filmach fabularnych. Nina Hartley zagrała w „Boogie Nights”, Rocco jest gwiazdą reżyserki Catherine Breillat. Do kin wchodzi właśnie najnowszy film Stevena Soderbergha, „Girlfriend Experience”, w tytułowej roli Sasha Grey – młodziutka gwiazda porno. Dyfuzja zachodzi również w drugą stronę. John Waters – twórca trash i cudów utrzymanych w tej estetyce, takich jak „Pink Flamingos”, 1972  – stwierdził kiedyś, że ostatnie tabu Hollywood padnie, kiedy aktorzy z górnej półki płacowej zaczną odgrywać seks na żywo w filmach. Według Marka Kemrode z „The Guardian” ten moment już nastąpił. Trudno się nie zgodzić z Kemrode, patrząc jak aktorzy szekspirowscy, jak Mark Rylance (dyrektor artystyczny The Globe, teatru Szekspira), ukochana girl-next-door Ameryki, Meg Ryan czy nagradzany brytyjski reżyser, Michael Winterbottom kręcą mocno dosłowne, pokazywane bez osłonek sceny seksu. Czy prawdziwy seks w filmie fabularnym jest po prostu pornografią czy też służy zupełnie innym celom? Wy możecie zadecydować, przeglądając niniejszy, całkowicie subiektywny ranking. Przedstawiamy 10 najbardziej doniosłych scen prawdziwego seksu z ostatniej dekady, czyli gaśnice, króliki, seks i samotność w wielkim mieście.

1. Shortbus, reż. J.C. Mitchell, 2006


Najpopularniejszy dotąd z filmów pokazujących seks na żywo, z udziałem zarówno amatorów, jak i aktorów z Canadian Broadcasting Corporation, z którego zresztą chciano usunąć odtwórczynię głównej roli – Sook-Yin Lee. Fabuła, bo jest i takowa, pokazuje zagubionych nowojorczyków szukających szczęścia w scenerii post 9/11. Bonus: w scenie orgii niewymienieni w czołówce muzycy i artyści nowojorskiej bohemy.

 

2. Intymność, reż. P. Chereau, 2003

Anonimowy seks dwojga zagubionych w Londynie jest bodźcem do zmiany życia i być może, nowego początku. Seks jest pretekstem do ukazania przejmującej samotności i sekretów rodzinnych. Czy można go nazwać „Kto się boi Virginii Woolf” ostatniej dekady? Plus, wspomniany Mark Rylance w roli głównej.

3. Destricted, reż. G. Noé, M. Abramowic, L. Clark i inni, 2006

Krótkie etiudy kilku z najbardziej szokujących reżyserów, jak Gaspara Noé od niesławnego „Nieodwracalnego” oraz Larry'ego Clarka, twórcę „Kids”, pokazującego kulisy castingu porno. Do grona dołączyła artystka Marina Abramovic z etiudą na temat zwyczajów seksualnych na Wschodzie. Śmieszy, tumani, przestrasza.

4. 9 Songs, reż. M. Winterbottom, 2004

Uważany przez krytyków za płytki, choć z zadęciem, jednak udatnie odtwarza klimat współczesnego Londynu – w czym pomaga tytułowe 9 piosenek – i nie sili się na ukazanie historyczności pokolenia. Przyjemny dla oka i ucha, choć trudno powiedzieć, po co tak właściwie powstał.

5. Romance, reż. K. Breillat, 1999

Niezachwycający, niepodniecający, niedostępny też dla większości polskich widzów. Jest jednak kamieniem milowym w historii seksu w kinie – primo: wyreżyserowanym przez kobietę, secundo: w głównej roli męskiej został obsadzony gwiazdor porno Rocco Siffredi, otwierając drogę różnym konfiguracjom między kinem a „kinem” dla dorosłych.

6. Tatuaż, reż. J. Campion, 2003

Jak to u Campion: o budzeniu się świadomości seksualnej, zaufaniu w związku i paru innych ważkich sprawach. Nienazwany seks oralny i masturbacja w wykonaniu Meg Ryan, grającej kobietę, której świadomość seksualna budzi się po czterdziestce, a jedynym środkiem wyrazu są półotwarte powieki i usta. Wielkie „nie”.

7. Nieodwracalne, reż. G. Noé, 2002

Sceny gwałtu zawsze są nieprzyjemne, scena w tym filmie pretenduje do miana najgorszej. Mimo że gwałt w tunelu nie jest prawdziwy, widz odczuwa go namacalnie – 9 minut piekła, bez cięć. Prawdopodobnie scenę tą oraz widok czaszki rozbijanej gaśnicą miała nam rekompensować Monica Bellucci na kocyku na trawie. Nie rekompensuje.

8. Oczy szeroko zamknięte, reż. S. Kubrick, 1999

Miało być skandalicznie, miało być występnie. Miało być również umoralniająco i z napięciem. Miało być piękne małżeństwo pięknych aktorów. Jest nudno, jest sztuczna orgia (aktorzy zostali wygenerowani komputerowo, by obejść cenzurę, co niestety widać), małżeństwo rozpadło się po skończeniu zdjęć. Kubrick nie żyje. Mój Boże.

9. Gwałt, reż. V. Despentes, 2000

Seks jako metoda zemsty na gwałcicielu. Plus gwałt, morderstwo, kastracja i eks-aktorka porno Coralie Trinh Thi. Złe aktorstwo, zła przemoc, zły seks.

10. Brown Bunny, reż V. Gallo, 2003

Oda do narcyza, czyli jak cały film czeka się na obiecaną scenę, oglądając smętnie snującego się Vincenta Gallo dla paru minut nieusprawiedliwionego zupełnie seksu oralnego z jego prawdziwą dziewczyną, Chloë Sevigny. Czego nie robi się z miłości. Przyznaję, przewinęłam.



« Poprzednia | Strona: 2 z 2

Tagi: pornografia historia kina feminizm Russ Meyer exploitation John Waters Pussy Power Lars von Trier Vincent Gallo Stanley Kubrick. Rocco ranking



Skomentuj

AXqCyIVBU13-01-2012, 19:41

ZkWDS3 , [url=http://fmcmqnpgbjtr.com/]fmcmqnpgbjtr[/url], [link=http://picuzscfkbhn.com/]picuzscfkbhn[/link], http://cqvqjsvpxobw.com/


IaoGRbUwookRMQtncDz10-01-2012, 18:16

AwbHqg <a href="http://fcnyrdtnivmr.com/">fcnyrdtnivmr</a>


vSReJwNnQypJQbDwRC09-01-2012, 16:29

kFcIzL , [url=http://amuykhdkbvkv.com/]amuykhdkbvkv[/url], [link=http://lobyclelpbkm.com/]lobyclelpbkm[/link], http://eepoahhaiaib.com/


JCvVUfmNgMC08-01-2012, 19:02

bo0AVk <a href="http://ihvpifrtbsoa.com/">ihvpifrtbsoa</a>


RWcrmVgdolalDVO08-01-2012, 13:21

Just what the docotr ordered, thankity you!


Newsletter

reklama
http://www.g-punkt.pl/Artykul/zainspirowani_swiatem/1
partnerzy
G-punkt

projekt i wykonanie:
spera.pl e-freedom.eu
Free Sitemap Generator