Z czym to się je, czyli interpretacja
Przyjrzyjmy się bliżej Rózi Rockwella. Rózia jest dużą, muskularną kobietą. Nosi brudną, robotniczą odzież, ochronne okulary i osłonkę. Na przypiętych do jej piersi plakietkach znajdziemy m.in. symbol honorowego dawcy krwi. Nie ma obrączki. Ma za to na sobie spodnie, co jest zaskakujące, ponieważ kobiety w tamtych czasach nieczęsto nosiły je w miejscach publicznych. Dopiero od drugiej wojny światowej istniała szansa zobaczenia niewiast, wracających z pracy w takim właśnie ubraniu. Rózia trzyma ogromną nitownicę na kolanach, a pod jej stopami leży "Mein Kampf" Adolfa Hitlera. Według większości krytyków sztuki przekaz jest jasny: Rózia ciężko pracując w kraju, pomaga zniszczyć Hitlera. Amerykańska flaga podkreśla patriotyczny wydźwięk okładki. Sama bohaterka ilustracji jest silna, kompetentna i... kobieca. Tak, kobieca, bo, pomimo widocznej maskulinizacji jej postaci, unaoczniającej się chociażby umięśnionymi ramionami, ciężką nitownicą i spodniami, przynależącymi ówcześnie do męskiej garderoby, bohaterka ilustracji ma również widoczne żeńskie cechy. Widzimy pomalowane usta, policzki i paznokcie. Z kieszeni spodni wystają puderniczka i chusteczka. Falowane, ciemnorude włosy i zadarty nosek, podkreślają kobiecą delikatność i finezję.
Rózia Nitownica Rockwella to silna i piękna kobieta-patriotka, łącząca w sobie cechy przypisywane obu płciom. Z drugiej strony sytuuje się „Rózia” Millera, która wygląda na bardziej zdeterminowaną, zawziętą, wręcz agresywną. Jej obraźliwy gest jest prawdopodobnie skierowany do wrogów Stanów Zjednoczonych. Wydaje się mówić: Nasi mężczyźni walczą na froncie, ale my kobiety walczymy w Domu, ciężko pracując i wykonując męskie zawody. Oba wizerunki Rózi mają, mimo wszystko, podobny, propagandowy wydźwięk – mówią kobietom, że mogą pomóc wygrać wojnę, ciężko pracując.
Różne oblicza Rózi
Rózia Nitownica jako postać-ikona stała się symbolem ruchu walk o prawa kobiet i feminizmu. Po opublikowaniu Saturday Evening Post z okładką Rockwella, media zajęły się odszukiwaniem „prawdziwej Rózi”. Przeprowadzono wiele wywiadów z kandydatkami do tego miana. Rose Bonavita-Hickey, nitowniczka i wiertniczka, dostała nawet prywatny list od prezydenta Roosevelta w podzięce za ciężką pracę.
W historii ekonomii ukuto też określenie na sytuację, w której miliony Amerykanek zaczęły masowo pracować w latach czterdziestych. Jest to tzw. the Rosie the Riveter movement. Pracownice z tego okresu można podzielić na trzy główne grupy. Pierwsza to kobiety, które wcześniej zarabiały na życie, lecz zmieniły posady na lepiej płatne i uznawane za bardziej patriotyczne. Masowo opuściły pralnie, by produkować bomby dla amerykańskich żołnierzy. Drugą grupę stanowiły kobiety, które wcześniej straciły pracę w wyniku Wielkiego Kryzysu lub przekształceń cywilnego przemysłu w wojenny. W trzeciej znajdowały się kobiety po raz pierwszy pracujące zawodowo. To istotne, bo około 6 mln kobiet pojawiło się na rynku pracy właśnie w tym okresie. Wiele z nich było białymi mężatkami z klasy średniej, które potrzebowały zachęty, by w ogóle zacząć pracować. Praca poza domem stanowiła dla nich całkowicie nowy i dziwaczny pomysł. Po zakończeniu drugiej wojny światowej, kiedy mężczyźni wrócili z frontu, ogromna ilość tych kobiet wróciła do swoich domowych obowiązków, bycia stereotypową „kurą domową”. Mimo wszystko, procent pracujących kobiet w Stanach Zjednoczonych nigdy już nie osiągnął tak niskiego poziomu jak przed wojną.
Bardziej znany i rozpowszechniony w amerykańskiej popkulturze wizerunek Rózi z plakatu "We Can Do It!" doczekał się licznych odwołań, przetworzeń i wykorzystań. Do dziś jest żywym elementem zbiorowej świadomości, przywoływanym w różnych celach i kontekstach, pojawiającym się nie tylko na koszulkach i znaczkach. Przykładem mogą być ostatnie wybory prezydenckie w USA, podczas których to Hillary Clinton wraz z Sarah Palin i Ronem Paulem wykorzystała go w swoich transparentach. Inny dowód stanowi gra "Fallout 3", w której występuje postać Wendy the Welder, będąca nawiązaniem do Rózi. Bohaterka, jak przystało na kobietę pracującą, żadnej pracy się nie boi i, choć wojna dawno już dobiegła końca, pewnie jeszcze nieraz o niej usłyszymy.
« Poprzednia | Strona: 2 z 2
Tagi: Agnieszka Molińska Rosie the Riveter Monika Kaczmarska In Flagranti artykuł plakat Rózia Nitownica Hillary Clinton Norman Rockwell