In Flagranti to miejsce na analityczne teksty, kontrowersyjne opinie, polemiki oraz prezentację własnych poszukiwań kulturalnych. Teksty do przyłapania w każdą niedzielę (dziś - wyjątkowo w poniedziałek). W lipcu i w sierpniu będziemy opisywać kulturalny Wrocław. Przed Wami Wrocław festiwalowy.

W ostatnim dniu jednego z najpopularniejszych i największych wrocławskich festiwali przedstawiam Wam mój subiektywny przewodnik po wrocławskich świętach. Oto zestawienie szesnastu festiwali, które, moim zdaniem, na stałe zdołały się wpisać w miejski krajobraz.
Przymierzając się do napisania artykułu postanowiłam policzyć wrocławskie festiwale. Zadanie to okazało się zadaniem żmudnym, gdyż ku mojej wielkiej radości jaki i ogromnemu zdziwieniu, we Wrocławiu mało jest dni, w których nie trwa żaden festiwal. Gdybym zechciała umieścić je wszystkie w moim przewodniku, byłby on co najmniej dwukrotnie większy. Należało więc przyjąć pewne kryteria. Tym sposobem oddaje Wam, może nie w ręce ale przed oczy, subiektywny przewodnik po najbardziej znanych i mających już pewną tradycję wrocławskich festiwalach.
LITERATURA
1. Port Wrocław
Port swoją historię zapoczątkował w 1996 roku jako Fort w Legnicy. W 2000 roku zmienił nazwę na Port, a od 2004 zadomowił się we Wrocławiu. Organizowane prze Biuro Literackie „święto poezji” rok rocznie ściąga twórców z całej Europy. Ściśle powiązany z Wrocławską Nagrodą Poetycką. Gwarantuje spotkania z twórcami, panele dyskusyjne, projekcje, wykłady. Odbywa się co roku, z końcem kwietnia.
2. Międzynarodowy Festiwal Kryminału
Druga edycja festiwalu, którego zeszłoroczny sukces mógł zas koczyć samych organizatorów. W mieście Eberharda Mocka w tym roku nagrodę za całokształt twórczości odbierze Jo Nesbø. Tegoroczna edycja między 25 listopada a 2 grudnia zapewni tydzień z kryminałem z najwyższej półki, pokazami filmów kryminalnych jak również spotkania z twórcami oraz wręczenie nagrody w konkursie na najlepsze opowiadanie kryminalne.
TEATR
3. Dialog Wrocław
Odbywający się co dwa lata festiwal jako jedyny z wrocławskich festiwali teatralnych zdobył rozgłos na skalę szerszą niż ogólnopolska. Dzięki temu, na zaproszenie Krystyny Meissner, do Wrocławia ściągają najwybitniejsi reżyserzy teatralni ze swoimi przedstawieniami. W ostatniej edycji ( 10-17 października 2009) zaprezentowały się teatry z Niemiec, Austrii, RPA, Holandii, Litwy, Libanu. Polskę reprezentowali Jan Klata, Grzegorz Jarzyna i Barbara Wysocka. Kolejna edycja, już szósta, w 2011 roku. Czekam zniecierpliwiona.
4. Przegląd Piosenki Aktorskiej
Fakt, że w tym roku odbyła się już 31. edycja tego niezwykłego festiwalu świadczyć może tylko o jego wielkiej tradycji. Dzięki „Przeglądowi” i nagrodzie Złotego Tukana wybiły się takie gwiazdy jak Kinga Preis, Artur Barciś, Edyta Geppert, Mariusz Kiljan, Katarzyna Groniec czy Piotr Rogucki. Ale PPA to nie tylko piosenka aktorska. To mnóstwo imprez towarzyszących – koncertów, spektakli, spotkań. W tym roku gwiazdą specjalną była Amanda Palmer, w zeszłym Kamille O’Sullivan. Na PPA pojawiło się też swojego czasu Gogol Bordello. Nic dziwnego, że bilety na Przegląd znikają w tempie ekspresowym, pomimo ich wysokich cen. 32. spotkanie z piosenką aktorską od 18 do 27 marca 2011.
5. Brave Festival
Czy Brave można nazwać festiwalem teatralnym – trudno stwierdzić. Pewne jest, że w niektórych kręgach tak właśnie się o nim mówi. Być może dlatego, że organizuje go Teatr Pieśni Kozła. Jednak nie to w festiwalu jest najważniejsze. Brave od samego początku, czyli już od 2005 roku niesie za sobą wymowne przesłanie – ma być festiwalem „przeciwko” – przeciwko wypędzeniom z kultury. O festiwalu tak mówi jego dyrektor artystyczny Grzegorz Bral – „To festiwal nie o dziełach sztuki, ale o sztuce, dzięki której można ocalić i ochronić tysiące zapomnianych, porzuconych, osamotnionych kultur i ludzi.”. Czytając te słowa nie dziwi obecność na tegorocznym festiwalu stuletniej pieśniarki z Zanzibaru czy Masek Nuna specjalnie ściągniętych z Burkina Faso. Dla ludzi Brave’a nie ma rzeczy niemożliwych, za co należy im się olbrzymie „dziękuję”. Bo przecież, gdyby nie oni, nigdy nie mielibyśmy okazji zobaczyć obrzędów Zaratustrian czy Królewskich Bębniarzy z Burundi.
MUZYKA
6. Wratislavia Cantans
Rezydent wrocławskich festiwali. Tegoroczna odsłona będzie już 45. Festiwalem Wratislavia Cantans. Między 4 a 12 września Wrocław po raz kolejny stanie się stolicą muzyki klasycznej w każdym możliwym wydaniu. Dlaczego? Bo tradycją festiwalu jest odkrywanie muzyki klasycznej na nowo. Dlatego oprócz standardowych aranżacji usłyszeć można nowatorskie brzmienia. Obok muzyki oratoryjno-kantatowej do zobaczenia opery w wersji koncertowej, czy widowiska baletowe.
7. Wrocławski Festiwal Gitarowy
Święto fanów gitary w każdym wydaniu. Jest więc i jazz i flamenco i muzyka latynoska a nawet dawna muzyka lutniowa. Organizowany od przeszło 11 lat z roku na rok nabiera rozpędu i kusi gwiazdami. Tegoroczny festiwal, który odbędzie się miedzy 19.11 a 28.11 jeszcze bardziej podniósł poprzeczkę. Po raz drugi we Wrocławiu wystąpi Jesse Cook (bardzo gorąco przyjęta gwiazda zeszłorocznej edycji). Obok niego zagrają między innymi Tommy Emanuel, Joscho Stephan i Marek Napiórkowski.
8. One Love Sound Fest
Jak mówią sami organizatorzy jest to największy halowy festiwal reggae w Europie. Nie ma podstaw, by im nie wierzyć. Odbywające się od 6 lat święto jamajskiej muzyki corocznie gromadzi ludzi z całej Polski i cieszy się dużym uznaniem wśród fanów reggae. Ale One Love to nie tylko reggae. To także dub, hip – hop czy dancehall. Gwiazd tegorocznej odsłony jeszcze nie ujawniono. W napięciu oczekuję na festiwalowy skład. Mając w pamięci koncerty zeszłoroczne spodziewać się trzeba nie lada niespodzianki. Do zobaczenia 20 listopada w Hali Stulecia!
9. Asymmetry Festiwal
Dla poszukiwaczy niebanalnego dźwięku. Choć Assymetry ma dopiero dwa lata już można okrzyknąć go jedną z wrocławskich wizytówek. Zawdzięcza to swojej świeżości i niebanalności. Skupiając się na muzyce rockowej, metalowej i elektronicznej w ciągu swoich dwóch edycji zagwarantował publiczności brzmienia alternatywne, będące wynikiem starannych poszukiwań. Przełom kwietnia i maja to zdecydowanie czas ODA Firlej i tłumu przy ulicy Grabiszyńskiej.
10. Jazz nad Odrą
Najważniejszy festiwal jazzowy w Polsce. Za pewne też najstarszy. W 2010 roku jazz nad Odrą zabrzmiał po raz czterdziesty szósty. I zachwycił publiczność. Gwiazdą tegorocznej edycji był Pat Metheny z orkiestrą. Nie zabrakło również polskiej klasyki jazzu – Urszuli Dudziak, Krzysztofa Urbańskiego. W jazzowym repertuarze zaprezentował się też Leszek Możdżer. Jednak Jazz nad Odrą to nie tylko Wrocław. Festiwalowe koncerty z powodzeniem odbywają się również w Brzegu, Oławie i Trzebnicy. Dla znawców i dla laików – dla każdego, który chce usłyszeć muzykę, która porusza.
11. Industrial Festiwal
Organizowany od 2001 roku przez Industrial Art festiwal jest zjawiskiem dość nietypowym, co nie pozwala porównać go do żadnego z wrocławskich wydarzeń muzycznych. Chociaż Industrial to nie tylko muzyka a także sztuka czy performance, to właśnie pierwsza z dziedzin stała się jego najmocniejszą stroną. Jak piszą organizatorzy na profilu festiwalu na portalu facebook.com – „Industrial pokazuje sztukę awangardową.” Skupiając się na multimedialnych rozwiązaniach pobudza nie tylko słuch widza, silnie oddziałując także na zmysł wzroku. Zastosowana konwencja wzbudza ciekawość nie tylko polskiej sceny. Zapowiadana na listopad tegoroczna edycja to intrygująca mieszanina twórców z całej Europy. Serdecznie polecam ludziom poszukującym alternatywy, łaknącym doświadczeń i nowych przeżyć.
FILM
12. Międzynarodowy Festiwal Filmowy Era Nowe Horyzonty.
Śmiało można stwierdzić, że odkąd Era Nowe Horyzonty zawitała w mury Wrocławia festiwalowe notowania miasta wzrosły. Mający swoje początki w Cieszynie festiwal od 2006 roku odbywa się we Wrocławiu, zmieniając miasto na jeden wakacyjny tydzień w mekkę kinomaniaków – nie tylko z Polski. Na Erę ciągną tłumnie ludzie z całej Europy wabieni ofertą ponad 500 filmów do obejrzenia (jak to było w tegorocznej, dziesiątej, jubileuszowej edycji). Era to festiwal przekorny. Roman Gutek co roku dba o to, żeby zaskoczyć widza. Nie zobaczysz więc kinowych hitów. Otrzymasz za to tonę kina ambitnego, nieprzewidywalnego. Festiwal to nie tylko pokazy. To także konkurs. W tym roku kapituły przyznały ponad 10 nagród. A jeśli siedzenie w kinowym fotelu Cię znudzi (co raczej możliwe nie jest) organizatorzy festiwalu zagwarantują Ci dawkę porządnej muzyki. Co może być wadą tak dobrego festiwalu? To, że zamiast być świętem filmu powoli oddziera się od warstwy kinematograficznej a staje się wydarzeniem na którym „warto bywać”.
13. Festiwal Kina Amatorskiego i Niezależnego KAN
Święto kina offowego. Tak mówi grupa młodych zapaleńców, w tym roku pod przewodnictwem Moniki Czepielewskiej, która z kina polskiego i zagranicznego chce wyciągnąć to, czego nie wyciągają multipleksy i dystrybutorzy. Z powodzeniem udaje im się to od 11 lat. Obok filmowych pokazów, spotkań z artystami, KAN to także Kanewka – przyznawana w 7 kategoria nagroda dla najlepszych filmów festiwalu. Dla amatorów niekonwencjonalnego kina i nieustannych poszukiwań.
SZTUKA
14. Survival
Kiedy w 2003 roku Survival odbył się po raz pierwszy nikt nie przepowiadał mu aż tak dużego sukcesu. Niesłusznie. Od 7 lat Survival jest łamie konwenansę, przenosząc sztukę z pomieszczeń galerii w miejsca, gdzie nikt by się sztuki nie spodziewał. Jak w tym roku, kiedy zaprosił nas do Bunkra Strzegomskiego. Promujący młodą sztukę współczesną festiwal swoją ciężką pracą wypracował sobie grono wiernych fanów. Nastawiony na kontakt z widzem obala mit sztuki współczesnej jako dzieła niezrozumiałego. Nie chce jej tłumaczyć, ale prezentuje ją w taki sposób, by widz był zmuszony do obcowania ze sztuką tam, gdzie mogłoby się wydawać, nie ma na nią miejsca.
???
Obok festiwali, które z łatwością można zaklasyfikować do poszczególnych grup, Wrocław ma także swoje „hybrydy” bądź festiwale tak niestandardowe, że niemożliwym jest ich zaszufladkowanie. Nie zmienia to faktu, że są one nad wyraz barwne i kto wie, czy nie ważniejsze od tych, którym łatwo przypisać metkę.
15. Buskerbus Festiwal
Drugiego tak barwnego wydarzenia we Wrocławiu nie ma. Na kilka dni miejskie ulice stają się stolicą clownów, żonglerów, ulicznych śpiewaków, mimów, ludzi – orkiestr, połykaczy ognia, szczudlarzy i wielu innych podobnych profesji. Bo Buskerbus to festiwal ludzi, którzy swoje życie poświęcili umilaniu czasu przechodniów. Już od czternastu lat do Wrocławia zjeżdżają artyści z całego świata aby udowodnić, że ich działalność to też sztuka. I to sztuka będąca najbliżej człowieka, bo wchodząca mu… pod nogi.
16. Podwodny Wrocław
Zastanawianie się, czego nie ma na Podwodnym Wrocławiu jest bezsensowne. Tam jest wszystko, co organizatorzy udowadniają nam już od trzech lat w industrialnej przestrzeni Browaru Mieszczańskiego. Nie spotkałam osoby, która nie znalazłaby tam czegoś dla siebie. Dla miłośników sztuki, fotografii i architektury – wystawy, dla bywalców teatrów – spektakle, dla audiofilów – koncerty. Oprócz tego spotkania z literatami, pokazy mody, warsztaty z design’u. Wszystko w jednym czasie, w jednym miejscu. Przestrzeń Browaru Mieszczańskiego, zmyślnie podzielona na sceny, z roku na rok zdobywa co raz większą popularność. Nie tylko wśród Wrocławian.
Tagi: in flagranti festiwale wrocław brave podwodny wrocław buskerbus dialog festiwal wratislavia cantans jazz nad Odrą survival festiwal kina amatorskiego i niezależnego era nowe horyzonty port wrocław międzynarodowy festiwal kryminału
autorka07-08-2010, 23:07
nad drugą częścią można się zastanowić. jak zostało napisane - wybór jest subiektywny. te festiwale są ważne dla mnie. czego Wam, drodzy Internauci w nim zabrakło? jakie wrocławskie święto jest dla Was najciekawsze?
czekański05-08-2010, 11:03
A kiedy druga część? Bo to wersja demo, rajt?
autorka04-08-2010, 17:07
owszem, "Król Lear" jest spektaklem Wrocławskiego Teatru Współczesnego. pisząc o polskich reprezentantach miałam na myśli polskich reżyserów
Kalczer02-08-2010, 19:41
Na ubiegłorocznym Dialogu polski spektakl pokazał również Cezarijus Grauzinis - wrocławskiego "Króla Leara".