G punkt | Sięgamy głębiej

Artykuły

patronuje

In Flagranti: Wrocławska kultura minionej epoki

Autor: Majka Zabokrzycka, dodano: 09-08-2010, 08:11

Sztuka po wrocławsku

Grzechem byłoby pominąć Eugeniusza Gepperta, jednego z założycieli i pierwszego rektora Akademii Sztuk Pięknych (Państwowej Wyższej Szkoły Sztuk Plastycznych), ale będzie krótko. Jego duch nadal krąży nad Wrocławiem, nie tylko patronując naszej ASP. Jego mieszkanie funkcjonuje jako jedna z najciekawszych wrocławskich Galerii, która porusza się na płaszczyźnie eksperymentu. Eugeniusz Geppert, a po nim jego uczeń Alfons Mazurkiewicz, uchodzą za największych polskich malarzy związanych z Wrocławiem. Razem w 1961 roku zapoczątkowali też działanie Grupy Wrocławskiej, która przez lata była najmocniejszą grupą artystyczną i kuźnią talentów. Geppert tworzył obrazy wpisujące się w nurt nowego klasycyzmu i koloryzmu, pod koniec lat 50-tych jego styl wykrystalizował się jako abstrakcja aluzyjna.

Schedy po Grupie Wrocławskiej nigdy nie starali się przejąć twórcy związani z Grupą LuXuS, stanowiąc raczej jej przeciwwagę ulokowaną w zupełnie innej poetyce. Powstała w 1980 roku, wyrastając z fanzinowej gazetki o tej samej nazwie, zapoczątkowanej przez Pawła Jarodzkiego. Malarz, grafik i twórca komiksów, plakatów i szablonów,  jest obecnie kuratorem Galerii BWA. Nazwa odcinała grupę od szarości i siermiężności stanu wojennego. W jej skład weszli między innymi Ewa Ciepielewska, Bożena Grzyb, Artur Gołacki, Andrzej Jarodzki i Jerzy Kosałka, który dziś jest jednym z najciekawszych twórców sztuk wizualnych i performerem.

Założenia grupy to tworzenie sztuki popularnej, dostępnej dla wszystkich, która stoi na przeciwległym końcu osi wobec sztuki konceptualnej, reprezentowanej między innymi przez formację Fluxus (Yoko Ono, John Cage, George Brecht). Twórczość LuXuSowców mocno zakotwiczona była w dorobku kultury masowej i popartu, operowała pastiszem i dadaistycznymi kolażami. Jedno z haseł grupy brzmiało „Nie abstrakcja lecz atrakcja". 

Scena słowa

Również do minionego świata wrocławskiej literatury podejść musimy wybiórczo. Na niekończącej się liście nazwisk, tych wielkimi literami zapisanych, jest naprawdę wielu. Począwszy od Tymoteusza Karpowicza, który reprezentuje wraz z nieprzemijającymi jeszcze Tadeuszem Różewiczem i Urszulą Kozioł, najstarsze pokolenie wrocławskich poetów, przez liczną grupę, która rozpoczęła swoją działalność po wojnie. Więcej miejsca pragnę poświęcić jednak kilku postaciom z najnowszej historii literatury wrocławskiej. 

„Literatura płynie nurtem podziemnym i naziemnym” – to słowa Lothara Herbsta, nieżyjącego od 10 lat poety, dziennikarza, działacza Solidarności Walczącej. Tak właśnie podsumować można wrocławską scenę literacką – za komuny funkcjonowała w dwóch obiegach – oficjalnym i podziemnym. Herbst był zresztą redaktorem podziemnego kwartalnika Obecność, na którego łamach zaistnieli najważniejsi wrocławscy poeci. Młodzi publikowali głównie w „bibule” (kolejny tytuł to Tędy), ich twórczość wymykała się cenzurze, a publikowanie w oficjalnej Odrze było obciachem. Herbst był przez wiele lat, uwielbianym przez studentów wykładowcą na filologii polskiej, a w ostatnich latach swojego życia był redaktorem naczelnym Radia Wrocław. Słynne są jego wiersze, powstałe w więzieniu w trakcie jego internowania, które opublikowano później jako cykl Polska więzienna.

I oczywiście najbardziej wrocławski z wrocławskich, największy buntownik młodego pokolenia wrocławskich literatów, duch epoki, poeta wyklętyRafał Wojaczek. O Wojaczku nie sposób opowiedzieć w jednym akapicie, dość dodać, że Stanisławowi Beresiowi zeszło na to 700 stron Wojaczka wielokrotnego. Można o nim powiedzieć, że był geniuszem, darmozjadem, degeneratem, alkoholikiem, chorym psychicznie człowiekiem i wszystkie te słowa nie rozminą się z prawdą. Na tle wrocławskich młodych gniewnych wyróżniał się niezwykłym talentem, do dziś jego poezja fascynuje, a nagrobek na cmentarzu św. Wawrzyńca jest miejscem kultu. Schedą po Wojaczku jest Turniej Jednego Wiersza jego imienia, który kultywowany jest przez Stowarzyszenie Pisarzy Polskich.

Na drobną choć wzmiankę zasługuje wrocławski poeta i bard – Chrystian Belwit. Choć stał się częścią światka kultury wrocławskiej w latach siedemdziesiątych prawie do końca życia sypiał pod mostami, ciężko doświadczany przez los. Dopiero w ostatnich miesiącach przed śmiercią szczęście się do niego uśmiechnęło i znalazł miejsce w domu rodzinnym Andrzeja Waligórskiego. Wielokrotnie występował na Nocnych Spotkaniach Literacko-Muzycznych, a w latach 80. pojawiał się na festiwalach piosenki w całej Polsce. Poszukiwał definicji świata, tajemnicy, która leży u jego początków – wśród tych poszukiwań znalazły się niezwykłe wiersze wydane w jednym tylko tomiku Pierwszy i ostatni. Do publikacji zbioru nakłonił go pisarz Stanisław Srokowski, który obok Wojaczka wymienia Belwita jako najwybitniejszego poetę ze stolicy Dolnego Śląska. W 2003, w roku jego śmierci powstał film Mirosława Spychalskiego Właściwie mój życiorys przepadł, a na koncertach ku jego pamięci piosenki z repertuaru Belwita między innymi wykonywali Jan Błyszczak Mufka i Leszek Wójtowicz z Piwnicy pod Baranami.

Wszystkie te towarzystwa dość płynnie się przenikały – wrocławscy poeci i pisarze udostępniali swe teksty Teatrowi Kalambur. Ścieżki wielu literatów i muzyków łączyły się na Nocnych Spotkań Literacko Muzycznych, które dopiero niedawno przeszły do historii (bo w 2008 roku). Tam Roman Kołakowski śpiewał piosenki, których teksty tworzyli Lothar Herbst, czy Jan Kaczmarek. Artyści plastycy związani byli ze sceną Kalambura jako scenografowie, a wszyscy spotykali się w Pałacyku.

Ważne karty w kronice kulturalnej Wrocławia zapisane zostały przez inicjatywy studenckie, dlatego temat ten powróci w G-punkcie tuż przed rozpoczęciem roku akademickiego.

Zdjęcie pochodzi ze strony: http://wycieczki-po-wroclawiu.pl.tl

« Poprzednia | Strona: 2 z 2

Tagi: Wrocławska kultura minionej epoki Grupa Luxus Lothar Herbst teatr Kalambur Rafał Wojaczek Pałacyk Chrystian Belwit Bogusław Litwiniec In Flagranti



Skomentuj

Newsletter

reklama
http://www.g-punkt.pl/gTag/cykl-patriotyzm/1
partnerzy
G-punkt

projekt i wykonanie:
spera.pl e-freedom.eu
Free Sitemap Generator