In Flagranti to miejsce na analityczne teksty, kontrowersyjne opinie, polemiki oraz prezentację własnych poszukiwań kulturalnych. Teksty do przyłapania w każdą niedzielę . W lipcu i w sierpniu będziemy opisywać kulturalny Wrocław. Tym razem nieco lżej - o (nie)obecności Wrocławia w muzyce.

Nie chodzi tu oczywiście o wrocławską scenę muzyczną, lecz jedynie tekstową warstwę utworów. Nie szukałam peanów na cześć miasta, chciałam tylko sprawdzić - kto, w jaki sposób, jak często wspomina o Wrocławiu w muzyce. Czy znajdę jakąś muzyczną perełkę, niespodziewankę? Narzucenie sobie jednego, wątpliwego dość kryterium (minimum: słowo "Wrocław" w tekście) pozwala na odświeżenie wielu zapomnianych już zespołów i zajrzenie do gatunków, na które na co dzień nie mam ochoty.
Poszukując tu i ówdzie piosenek nie spodziewałam się, że będzie to zadanie tak trudne i... nieprzyjemne. W końcu Warszawa zaistniała w muzycznej świadomości wielu dzięki Bowiemu. Szczenięciem będąc, zakochałam się w Krakowie i w "Krakowie", później przejmująco śpiewanym przez niezrównanego Marka Grechutę. A co z Wrocławiem? Czy po Marii Koterbskiej ktoś wykonał utwór warty zauważenia?...
Przekopałam się przez tony kibicowskich zaśpiewek. "To Wrocławska szlachta, to kibice Sparty. Nad morzem Specjale, na dolnym śląsku Piasty" śpiewa Lumpeks'75, a jedyne co przychodzi na myśl to smrodek wczorajszego piwa. Do stadionowego towarzystwa dołączyć można jeszcze K.A.S.T.Ę i "szlachtę z Wrocławia", Silesia Terror. Zaczynam żałować, że mam uszy.
Nie poddaję się jednak i wśród chłopaków w za dużych ubraniach wypatruję Cinq G. "Wiejskie ragga" wywołuje u mnie mieszane uczucia, ale dawka autoironii serwowana przez warszawiaków bawi mnie setnie. O Wrocławiu ledwo wspominają...
Przeszukując cieplejsze obrzeża muzyki, docieram do legendy polskiego reggae, wrocławskiego Miki Mausoleum. Gorzkie oblicze jamajskiej muzyki w przaśnej rzeczywistości lat 80. Jest wrocławsko, jest szaro, i jest reggae. Bardzo przyjemne, o dziwo.
Można by tu wspomnieć o spełniającyh kryterium 'wrocławskości' Natural Dread Killaz. Więc wspominam, ale nie na długo - tknięta przez Miki Mausoleum duchem lat 80. z dużą nadzieją spoglądałam w stronę Lecha Janerki. Tym bardziej ucieszył mnie fakt, że coś o tym mieście napisał. Niestety, jak to bywa z nadzieją - nie jest dobrze.
W podobną pułapkę wpada dużo młodszy wrocławski songwriter, Janek Samołyk. Choć zabrzmi to obrazoburczo, i Janerka i Samołyk wpadają w pułapkę miejskich piosenek. Niby nie zamawiał ich Urząd Miasta, ale jednak...
O Wrocławiu śpiewa Hurt, i to nie raz, i nie dwa. Jak to z Hurtem bywa - można posłuchać jednej z piosenek, by o innych mieć pojęcie. Zupełnie inaczej o stolicy Dolnego Śląska śpiewa lokalny wywrotowiec muzyczny, L.U.C., i chwała mu za to.
Na scenie klubowej maleńka iskierka nadziei - energetycznie o Wrocławiu wspominają Husky. I mimo, że za mało tu dla mnie gitar i sprzężeń, tak chcę słuchać o swoim mieście. Niech więc na ulicach miasta - iskrzzzyyyy...
Tych kilkadziesiąt minut spędzonych na słuchaniu wrocławskich piosenek potraktować muszę jako jednorazową ciekawostkę. Nie ma tu zbyt wiele do odkrycia. Nie dotarłam na pewno do wszystkich utworów, a z braku znajomości języka naszych zachodnich sąsiadów ominęły mnie piosenki o Breslau. A nuż ktoś z Was coś wynajdzie? W końcu Wrocław od zawsze poddaje się ostatni.
Źródło ilustracji: http://www.flickr.com/photos/sunshinec/2800926237/
Tagi: In Flagranti Muzyka Wrocław piosenka Dawid Bowie L.U.C. Natural Dread Killaz Cinq G Maria Koterbska Lech Janerka Janek Samołyk Hurt Husky Miki Mausoleum
m_p24-07-2010, 15:00
"Wrocław" Janka Samołyka jest bardzo w porządku.
Dżejk19-07-2010, 08:09
"Zomo, Zomo, zomo na Legnickiej"! Co do Janerki, to nasz miłościwie panujacy pan prezydent Rafał D. "skorzystał" z tego utworu przy okazji swojej obecnosci na wałach podczas powodzi: http://www.prw.pl/articles/view/364/Wpadka-Wroclawia-w-YouTube-Dutkiewicz-To-absolutna-samowola-
Quol19-07-2010, 07:02
Piosenka Janerki właśnie była zamówiona przez Urząd Miasta ne EXPO.
redakcja18-07-2010, 21:57
powyższy artykuł uzupełniamy o jeszcze jedną piosenkę, nagrodzonych właśnie w Jarocinie Neonów http://www.youtube.com/watch?v=3AiZnP2MH60 i zachęcamy czytelników do tego samego ;)
gnom18-07-2010, 21:52
Piosenka Samołyka najbardziej mi odpowiada. Może to dlatego, że podoba mi się taki styl muzyczny. Ale wydaje mi sie, ze uchwycił klimat tego miasta takim jaki znają go studenci. I wcale nie slodzi na sile. Co do Janerki, kocham goscia, ale jego miejska piosenka to naprawde slaba rzecz... Najbardziej Wrocław rozslawia chyba LUC, jest gosciu na fali