G punkt | Sięgamy głębiej

Artykuły

IN FLAGRANTI: Wrocławskość

Autor: Honorata Kłosowska, dodano: 18-07-2010, 15:03

In Flagranti to miejsce na analityczne teksty, kontrowersyjne opinie, polemiki oraz prezentację własnych poszukiwań kulturalnych. Teksty do przyłapania w każdą niedzielę . W lipcu i w sierpniu będziemy opisywać kulturalny Wrocław. Tym razem nieco lżej - o (nie)obecności Wrocławia w muzyce.

Nie chodzi tu oczywiście o wrocławską scenę muzyczną, lecz jedynie tekstową warstwę utworów. Nie szukałam peanów na cześć miasta, chciałam tylko sprawdzić - kto, w jaki sposób, jak często wspomina o Wrocławiu w muzyce. Czy znajdę jakąś muzyczną perełkę, niespodziewankę? Narzucenie sobie jednego, wątpliwego dość kryterium (minimum: słowo "Wrocław" w tekście) pozwala na odświeżenie wielu zapomnianych już zespołów i zajrzenie do gatunków, na które na co dzień nie mam ochoty.

Poszukując tu i ówdzie piosenek nie spodziewałam się, że będzie to zadanie tak trudne i... nieprzyjemne. W końcu Warszawa zaistniała w muzycznej świadomości wielu dzięki Bowiemu. Szczenięciem będąc, zakochałam się w Krakowie i w "Krakowie", później przejmująco śpiewanym przez niezrównanego Marka Grechutę. A co z Wrocławiem? Czy po Marii Koterbskiej ktoś wykonał utwór warty zauważenia?...

Przekopałam się przez tony kibicowskich zaśpiewek. "To Wrocławska szlachta, to kibice Sparty. Nad morzem Specjale, na dolnym śląsku Piasty" śpiewa Lumpeks'75, a jedyne co przychodzi na myśl to smrodek wczorajszego piwa. Do stadionowego towarzystwa dołączyć można jeszcze K.A.S.T.Ę  i "szlachtę z Wrocławia", Silesia Terror. Zaczynam żałować, że mam uszy.

Nie poddaję się jednak i wśród chłopaków w za dużych ubraniach wypatruję Cinq G. "Wiejskie ragga" wywołuje u mnie mieszane uczucia, ale dawka autoironii serwowana przez warszawiaków bawi mnie setnie. O Wrocławiu ledwo wspominają...

Przeszukując cieplejsze obrzeża muzyki, docieram do legendy polskiego reggae, wrocławskiego Miki Mausoleum. Gorzkie oblicze jamajskiej muzyki w przaśnej rzeczywistości lat 80. Jest wrocławsko, jest szaro, i jest reggae. Bardzo przyjemne, o dziwo. 

Można by tu wspomnieć o spełniającyh kryterium 'wrocławskości' Natural Dread Killaz. Więc wspominam, ale nie na długo - tknięta przez Miki Mausoleum duchem lat 80. z dużą nadzieją spoglądałam w stronę Lecha Janerki. Tym bardziej ucieszył mnie fakt, że coś o tym mieście napisał. Niestety, jak to bywa z nadzieją - nie jest dobrze.

W podobną pułapkę wpada dużo młodszy wrocławski songwriter, Janek Samołyk. Choć zabrzmi to obrazoburczo, i Janerka i Samołyk wpadają w pułapkę miejskich piosenek. Niby nie zamawiał ich Urząd Miasta, ale jednak...

O Wrocławiu śpiewa Hurt, i to nie raz, i nie dwa. Jak to z Hurtem bywa - można posłuchać jednej z piosenek, by o innych mieć pojęcie. Zupełnie inaczej o stolicy Dolnego Śląska śpiewa lokalny wywrotowiec muzyczny, L.U.C., i chwała mu za to.

Na scenie klubowej maleńka iskierka nadziei - energetycznie o Wrocławiu wspominają Husky. I mimo, że za mało tu dla mnie gitar i sprzężeń, tak chcę słuchać o swoim mieście. Niech więc na ulicach miasta - iskrzzzyyyy...

Tych kilkadziesiąt minut spędzonych na słuchaniu wrocławskich piosenek potraktować muszę jako jednorazową ciekawostkę. Nie ma tu zbyt wiele do odkrycia. Nie dotarłam na pewno do wszystkich utworów, a z braku znajomości języka naszych zachodnich sąsiadów ominęły mnie piosenki o Breslau. A nuż ktoś z Was coś wynajdzie? W końcu Wrocław od zawsze poddaje się ostatni.

 

Źródło ilustracji: http://www.flickr.com/photos/sunshinec/2800926237/

Tagi: In Flagranti Muzyka Wrocław piosenka Dawid Bowie L.U.C. Natural Dread Killaz Cinq G Maria Koterbska Lech Janerka Janek Samołyk Hurt Husky Miki Mausoleum



Skomentuj

m_p24-07-2010, 15:00

"Wrocław" Janka Samołyka jest bardzo w porządku.


Dżejk19-07-2010, 08:09

"Zomo, Zomo, zomo na Legnickiej"! Co do Janerki, to nasz miłościwie panujacy pan prezydent Rafał D. "skorzystał" z tego utworu przy okazji swojej obecnosci na wałach podczas powodzi: http://www.prw.pl/articles/view/364/Wpadka-Wroclawia-w-YouTube-Dutkiewicz-To-absolutna-samowola-


Quol19-07-2010, 07:02

Piosenka Janerki właśnie była zamówiona przez Urząd Miasta ne EXPO.


redakcja18-07-2010, 21:57

powyższy artykuł uzupełniamy o jeszcze jedną piosenkę, nagrodzonych właśnie w Jarocinie Neonów http://www.youtube.com/watch?v=3AiZnP2MH60 i zachęcamy czytelników do tego samego ;)


gnom18-07-2010, 21:52

Piosenka Samołyka najbardziej mi odpowiada. Może to dlatego, że podoba mi się taki styl muzyczny. Ale wydaje mi sie, ze uchwycił klimat tego miasta takim jaki znają go studenci. I wcale nie slodzi na sile. Co do Janerki, kocham goscia, ale jego miejska piosenka to naprawde slaba rzecz... Najbardziej Wrocław rozslawia chyba LUC, jest gosciu na fali


Newsletter

reklama
zoom2012
partnerzy
G-punkt

projekt i wykonanie:
spera.pl e-freedom.eu
Free Sitemap Generator