In Flagranti to miejsce na analityczne teksty, kontrowersyjne opinie, polemiki oraz prezentację własnych poszukiwań kulturalnych. Teksty do przyłapania w każdą niedzielę. W okresie wakacyjnym reflektory kierujemy na Wrocław. Dzisiaj Wrocław literacki.
Wrocławska scena literacka to temat-rzeka. Próba skondensowania wszystkich eventów, związanych z literaturą i samym Wrocławiem, w jednym zwartym tekście – jest zajęciem tyleż karkołomnym, co niecodziennym. Dlatego równie niecodziennie zacznę: Jan Brzechwa napisał kiedyś rubaszny wiersz o pchle Szachrajce, która po licznych perturbacjach pojechała do Wrocławia. To nawiązanie pozornie bez sensu – gdzie pchła do sceny? Analogia tkwi jednak w formie, w myślowych przeskokach między co ważniejszymi punktami na literackiej mapie stolicy Dolnego Śląska. Pisarze-wrocławianie, wrocławskie nagrody oraz festiwale, książki z Wrocławiem w tle – czyli skokowy, siłą rzeczy mocno wybiórczy i subiektywny, alfabetyczny przegląd. Podany poniżej.
A – jak „Angelus”
Literacka Nagroda Europy Środkowej, przyznawana corocznie we Wrocławiu w dziedzinie prozy tłumaczonej na język polski. W finale konkursu znaleźć się mogą żyjący autorzy, którzy nawiązują w swej twórczości do najistotniejszych problemów współczesności i przybliżają wiedzę o innych kulturach. Zwycięzcą zeszłorocznej edycji konkursu został Josef Škvorecký za książkę pt. „Przypadki inżyniera ludzkich dusz”.
B – jak Biuro Literackie
Działająca we Wrocławiu prywatna oficyna wydawnicza, popularyzująca współczesną poezję i animująca szereg projektów artystycznych na terenie miasta (najważniejszym z nich jest coroczny festiwal literacki Port Wrocław). Biuro wydawało do 2004 r. literacki nieregularnik – „Dziennik Portowy”.
C – jak „Cegła”
To wydawane we Wrocławiu pismo offowe, publikujące utwory początkująch poetów i pisarzy oraz podejmujące szereg inicjatyw literackich na terenie miasta. „Cegła” ma formę drukowanego kwartalnika, przybierającego często niekonwencjonalne kształty – zdarza się, że czytelnik otrzymuje do rąk IPN-owską teczkę lub gazetę w postaci koperty.
D – jak Dolnośląskie, wydawnictwo
Wydawnictwo Dolnośląskie działa od 1986 r. Rozpoznawalność na rynku i popularność wśród czytelników zdobyło dzięki propagowaniu twórczości pisarzy zagranicznych, przede wszystkim Stephenie Meyer i jej słynnej już sagi „Zmierzch”.
E – jak „E.E.”
To wydana w 1995 r. powieść Olgi Tokarczuk. Książka opowiada o losach kilkunastoletniej dziewczynki, która odkrywa w sobie zdolności parapsychiczne. Akcja powieści rozgrywa się w pierwszej połowie XX w. w niemieckim wówczas Wrocławiu. Tajemniczne, pełne ciemnych zaułków i brukowanych uliczek miasto staje się tłem dla egzystencjalnych rozterek i metafizycznych rozważań o poszukiwaniu sensu istnienia.
F – Festung Breslau
Czwarta z kolei powieść o radcy kryminalnym Eberhardzie Mocku, autorstwa laureata Paszportu Polityki – Marka Krajewskiego. W „Festung Breslau”, którego akcja rozgrywa się wiosną 1945 r., odkrywa czytelnik mniej znaną, podziemną część Wrocławia – zamienioną przez Niemców w twierdzę.
G – jak G-punkt
Internetowy magazyn kulturalny, który sięga głębiej – w zakresie literatury, filmu, muzyki i teatru. Kwatera główna: Wrocław, ul. Łokietka 5.
H – jak Hłasko, Marek
Polski prozaik, w latach 1946- 1951 mieszkaniec Wrocławia. Tu skończył szkołę, zrobił kurs szoferski i został harcerzem. Tu podjął pierwsze pisarskie próby, tu wreszcie – kilka lat po wyprowadzce – poznał swoją żonę. Miasto dzieciństwa i młodości uwiecznił w ostatniej książce, „Sowie, córce piekarza”, nawiązującej do czasów stalinizmu w Polsce.
I – jak Inglot, Jacek
Polski pisarz science-fiction, mieszkający we Wrocławiu. Wydał dwie powieści: „Inquisitor” i „Quietus” – za tę ostatnią otrzymał nominację do nagrody im. Janusza A. Zajdla, przyznawaną corocznie polskim autorom w dziedzinie fantastyki.
J – jak Jasiński, Mirosław
Mieszkający we Wrocławiu scenarzysta i reżyser, współautor zbioru opowiadań „Opowieść heroiczna”, ukazujących wrocławskie realia lat 80-tych – z naciskiem na działalność podziemia w tym okresie.
K – jak Krajewski, Marek
Z wykształcenia – filolog klasyczny. Z zamiłowania, a niejako i z zawodu – autor poczytnych kryminałów, których akcja rozgrywa się w jego rodzinnym mieście. Cyklem o przedwojennym Breslau i rozchwianym etycznie radcy kryminalnym, Eberhardzie Mocku, zyskał Marek Krajewski rzesze polskich czytelników – nie tylko wśród mieszkańców Wrocławia.
L – jak „Literatka”
Kawiarnia dla czytelników i nie tylko. W sercu wrocławskiego rynku czekają na amatorów literatury spotkania z pisarzami, wykłady i panele dyskusyjne. „Literatka” jest wrocławską mekką miłośników czytania, a także samych twórców. Przytulna atmosfera oraz regały pełne książek robią swoje. Podobno wpadają tu na kawę Olga Tokarczuk i Marek Krajewski.
L – jak „Lubiewo”
Kontrowersyjna powieść kontrowersyjnego pisarza. Michał Witkowski w pierwszej części książki tworzy obraz Wrocławia, jakiego nie znamy. To miasto żyjące nocą, pokazane przez pryzmat gejowskich miejsc schadzek z okresu PRL-u. Obskurne knajpy, mroczne zakątki dworcowych poczekalni, parki i publiczne ubikacje – czyli „podziemny” Wrocław w pigułce. Niekoniecznie zmyślony.
Strona: 1 z 2 | Następna »
Tagi: In flagranti Angelus Biuro Literackie Cegła Festung Breslau Marek Hłasko Marek Krajewski Literatka międzynarodowy festiwal opowiadania Port Wrocław Tadeusz Różewicz WPDK Katarzyna Frukacz