Już 8 listopada w Schodach Donikąd wystąpi Jazzpospolita, jeden z najciekawszych debiutów polskiej sceny okołojazzowej ostatnich lat. Znakomity warsztat, melodyczna wyobraźnia, doskonała znajomość współczesnego muzycznego języka – to wszystko sprawia, że warszawski kwartet można uznać za kontynuatorów świetnej tradycji polskiej alternatywy jazzowej. Zespół będzie promował debiutancką plytę, wydane niedawno "Almost Splendid".

Czterech muzyków, pięć instrumentów, niezliczone źródła inspiracji i efekt, w postaci żywiołowego kwartetu grającego muzykę z nienazwanej szuflady. Avantgarde-Jazz? Post-Rock? Nu-jazz? Avant-pop? JAZZPOSPOLITA z szacunkiem dla kanonu, ale i śmiałością w wykraczaniu poza gatunkowe wzorce, bezkompromisowo kieruje się w nieznane, łącząc i deformując to, co absorbuje jej członków. Azymutem jest eklektyzm.
Zespół w swoim debiutanckim roku 2009 odniósł duży sukces na polskiej scenie alternatywnej. JAZZPOSPOLITA zagrała kilkadziesiąt koncertów, wydała EP-kę gorąco przyjętą przez liczne grono fanów i recenzentów, którzy porównywali ją do dokonań The Cinematic Orchestra, Jaga Jazzist czy Tortoise. Nagrania grupy pojawiły się też na kompilacji "JAZZ LOUNGE CINEMA 4". Ich długogrający debiut „Almost Splendid” to mocny głos na polskiej okołojazzowej scenie. Album zespołu dojrzałego, świadomego własnych umiejętności i celów. Z jednej strony słychać tu chemię pomiędzy świetnymi instrumentalistami, prawdziwie jazzowy groove, z drugiej czuć zaś, że młodzi muzycy doskonale wykorzystali możliwości studia. To płyta zaskakująca nie tylko ciekawymi kompozycjami i nieszablonowymi harmoniami, ale też doskonałym brzmieniem. „Materiał nagraliśmy praktycznie na „setkę”. Jedyne dogrywki pojawiające się w dwóch kawałkach to wokalizy Michała Załęskiego i nagrane również przez niego odgosy naśladujące... mewę i płaczące dziecko ” - mówią warszawiacy.
Na „Almost Splendid” JAZZPOSPOLITA prowadzą dialog z jazzową tradycją, robią to jednak z niesamowitym luzem, bez akademickiego skostnienia i podlizywania się starszym mentorom. „Nasze inspiracje są bardzo, ale to bardzo różne. Czasem wręcz zastanawiamy się, jak to możliwe, że czterech gości o tak odbiegających od siebie gustach muzycznych razem robi muzykę i gra koncerty. Lee Scratch Perry czy John Legend, Kurt Rosenwinkel czy Photek, Aleksandr Skriabin czy Herbie Hancock – tak wyglądają spory, gdy jedziemy w trasę i chcemy posłuchać muzyki”.
Jazzpospolita, 8 listopada 2010, Schody Donikąd
start: 20:00
Tagi: news koncert Jazzpospolita Schody Donikąd jazz