Grzegorz Wróblewski to poeta, który od 1985 roku mieszka w Kopenhadze i nie jest zbyt znany w Polsce (o ile, w ogóle współcześni poeci bywają znani). Oprócz wierszy publikował też prozę poetycką, dramaty, traktaty, a także książki w języku duńskim. „Hotelowe koty” to zbiór wierszy, składający się z ośmiu tomików z lat 1980-2010: „Ciamkowatość życia”, „Planety”, „Dolina Królów”, „Symbioza”, „Prawo serii”, „Pomieszczenia i ogrody”, „Noc w obozie Corteza”, „Pan Roku, Trawy i Turkusów” oraz „Kandydat”.

I tak jak zróżnicowane są nazwy poszczególnych tomików, różnią się między sobą wiersze. Są minimalistyczne obrazki, są wiersze z błyskotliwą i/lub zaskakującą pointą i są takie, po których chciałoby się zaśpiewać: ale to już byłoooo…, bo byli już i naturaliści, i minimaliści, więc wiersz o czekaniu na kobietę, które kończy się sraczką po suszonych śliwkach, a dokładniej walczącą, kompletnie rozregulowaną dupą, pozostawia mnie zmieszaną, ale nie wstrząśniętą. Oczywiście, że poezja nie musi być ładna, ale czy musi być od razu brzydka? I to brzydka – nie w ten pociągający, fascynujący sposób jak na przykład w wierszach Charlesa Baudelaire – ale w sposób prosty i wulgarny. Owszem, zdarzają się w życiu takie przykre gastrologiczne przypadki, ale czy od razu trzeba je wszem i wobec rozgłaszać?
Mimo wszystko, jednak pojawia się jakiś świeży powiew – nie w stylu czy w gatunku, ale w klimacie. Aż się roi od Christiansenów, Hansenów, kopenhaskich syrenek, wikingów, duńskich nazw ulic i miast. Można wczuć się w atmosferę chłodnej Skandynawii, gdzie życie toczy się w innym rytmie. Być może to właśnie inna szerokość geograficzna, powoduje, że poeta ma nieco inne spojrzenie na świat: spokojniejsze, bystrzejsze. Autor jest dobrym obserwatorem. Nikt i nic nie ujdzie jego uwadze. To cenne, ponieważ zauważa takie rzeczy (proste i oczywiste), których nie dostrzegamy w codziennym biegu do pracy czy do szkoły, a już na pewno nie myślimy o nich jako o czymś, co można „uwiecznić” opisując je. Człowiek zaczyna się zastanawiać, czy nie powinien czasem zacząć podglądać dzieci bawiących się na ulicy, czy plotkujących sąsiadek.
Niektóre wiersze są tak fantastyczne, że nie pozostaje nic innego niż zapytać, czy to Dania wpływa tak na człowieka lub, co trzeba zjeść lub wypić, żeby powstał taki utwór jak:
„Wiersz o sprawdzianie miłości”:
(…) człowiek z wielkimi piersiami. Zgodziłem się,
ale włożyłem nowe trzewiki. Tego dnia
zażyczyłem sobie z przykryciem.
Zaczynaj! – powiedziałem do wydłużonego człowieka.
Wydłużony wyciągnął rulony, zmierzył mi głowę
i namalował żółtego ptaka.
I takie wiersze pozostają mnie skonfundowaną, z jednej strony pozytywnie zaskoczoną tym odmiennym światem, w którym wszystko jest możliwe, a z drugiej zdumioną, że pozornie niełączące się ze sobą pod względem semantycznym wersy, tworzą spójną całość.
Lektura „Hotelowych kotów” nie zawsze jest czymś łatwym i przyjemnym. Styl wierszy zmienia się jak w kalejdoskopie i myślę, że trudno byłoby znaleźć kogoś, komu wszystkie wiersze Wróblewskiego przypadłyby do gustu. Ale różnorodność, w końcu, to nie grzech, a raczej zaleta. I dlatego po niektórych utworach czuję obrzydzenie, po innych zachwyt, a po jeszcze innych nic nie czuję. Te wiersze są jak koty – zmienne i kapryśne, więc trzeba się po prostu przystosować do ich skomplikowanej natury.
PS. Może być tak, że tomik przynosi szczęście, (chociaż niewielkie). Po włożeniu do niego wypełnionego kuponu Lotto, wygrałam trójkę.
Grzegorz Wróblewski, Hotelowe koty (1980-2010), Biblioteka Rity Baum, Wrocław 2010.
Tagi: Grzegorz Wróblewski Hotelowe Koty Rita Baum poezja recenzja Dominika Waśko
JVBQFDvNi26-10-2011, 13:06
xE0p24 , [url=http://kfpaffyyifwd.com/]kfpaffyyifwd[/url], [link=http://aeamwkbtwurt.com/]aeamwkbtwurt[/link], http://tdvvlvyybxyr.com/
WgxKCVeYc25-10-2011, 17:20
Uc3WEs <a href="http://dqxvhoaryzxb.com/">dqxvhoaryzxb</a>
jUjWpVUVqexst24-10-2011, 15:04
YsR7Ei , [url=http://vemjyemmedry.com/]vemjyemmedry[/url], [link=http://qfdocpskfkeo.com/]qfdocpskfkeo[/link], http://btnzokzbdghg.com/
ZqzaNXtNPCxQoplNyO23-10-2011, 12:12
VSxfiW <a href="http://gysscpwqmcum.com/">gysscpwqmcum</a>
xXdSCRzxiRNmF22-10-2011, 17:47
Your awnesr was just what I needed. It's made my day!