G punkt | Sięgamy głębiej

Artykuły

poleca

Kabaret Chyba w drodze na Szczyt Kultury

Autor: Lech Moliński, dodano: 26-01-2010, 00:48

Dzięki Kabaretowi Chyba niemal w samym sercu Wrocławia został urządzony "poligon". Jednak nie taki zwyczajny, lecz "kabaretowy". Impreza na stałe zagościła w repertuarze wydarzeń kulturalnych stolicy Dolnego Śląska, a znajdującym się u początku zawodowej kariery kabareciarzom z Chyba otworzyła drogę na "szczyt". Na razie "kultury", ale zawsze to jakiś start.

Kabaret Chyba na scenie

"Poligon Kabaretowy" to inicjatywa Kabaretu Chyba (skład z roku 2009: Seweryn Domagała, Piotr Gumulec, Sylwia Styczeń, Maciej Gliński i Jakub Kwarciński), która pojawiła się na kulturalnej mapie Wrocławia 12 listopada 2008 r., ale prawdziwego rozpędu nabrała w minionym roku kalendarzowym. Jest to cykliczna impreza odbywająca się we "Włodkowica 21", będąca areną prezentacji dla wielu młodych formacji kabaretowych. "Poligon" zaszczycili swoją obecnością m.in.: Klakier z Kalisza, Czesuaf z Poznania, No Name z Rybnika, Hlynur z Zielonej Góry, Dabz z Opola, wałbrzysko-wrocławska Szydera, a także wrocławskie kabarety: OTOoni i Nic Nie Szkodzi.

Dla Kabaretu Chyba w "Poligonie Kabaretowym" najważniejsze jest, że wokół inicjatywy wytworzyło się stałe grono odbiorcze, które regularnie przychodzi do "Włodkowica 21", by poznawać młode grupy kabaretowe. Od IV edycji, kiedy na imprezie wystąpił rybnicki kabaret No Name, każdorazowo udaje się zgromadzić komplet widzów, czyli mniej więcej 130 osób. Jednak, mimo że "Włodkowica 21" pozornie staje się coraz ciaśniejsze, organizatorzy stawiają na atut kameralności, a także przywiązanie do miejsca i nie zamierzają przenosić swojej inicjatywy do nowej, większej przestrzeni.

Od października organizatorzy próbują włączyć w całą zabawę publiczność, dlatego wprowadzili zasadę punktowania poszczególnych skeczy, podpatrzoną na rybnickiej inicjatywie kabaretowej "RYJEK". Seweryn Domagała z Kabaretu Chyba podkreśla, że formuła "Poligonu Kabaretowego" nie jest zamknięta, najważniejsze, żeby podczas kolejnych wieczorów pojawiały się premierowe skecze.

Na pytania portalu G-Punkt.pl odpowiada Seweryn Domagała z Kabaretu Chyba

 

Jak powstała idea imprezy?

W głowach Kabaretu Chyba, który znalazł "Włodkowica 21". Na początku imprezę organizowaliśmy razem z kabaretami Szydera i OTOoni, ale z czasem odpowiedzialność za "Poligon Kabaretowy" skupiła się w naszych rękach. Naszym największym sukcesem jest to, że od IV edycji przychodzi zawsze ok. 130 osób, a wieść o imprezie roznosi się pocztą pantoflową, bez wielkich nakładów na reklamę.

Czy czujesz się animatorem kultury?

Nie znam dokładnej definicji, ale wydaje mi się, że chociaż na połowę tej definicji się załapuję. Więc: tak, czuję się. Jednak jako Kabaret Chyba nigdy nie myśleliśmy o "Poligonie" w takich kategoriach, robimy tę imprezę dla zabawy.

Komu Ty przyznałbyś nagrodę dolnośląskiego animatora kultury?

Wszystkim imprezom, które wykorzystują kabaret w sposób ambitny, nowoczesny i ciekawy.

Jaki jest wg Ciebie „szczyt kultury”?

Szczyt kultury jest wtedy, gdy ktoś ci daje w ryja, a ty przepraszasz, że pobrudziłeś go krwią.

 

[współpraca: Patryk Domaradzki]

Tagi: kabaret Szczyt Kultury nagroda plebiscyt Kabaret Chyba Poligon Kabaretowy



Skomentuj

Newsletter

reklama
http://www.g-punkt.pl/gTag/cykl-patriotyzm/1
partnerzy
G-punkt

projekt i wykonanie:
spera.pl e-freedom.eu
Free Sitemap Generator