G punkt | Sięgamy głębiej

Artykuły

Kobiecość niespójna ideologicznie

Autor: Ilona Rodzeń, dodano: 16-12-2010, 11:35

17 esejów okolicznościowych na przeróżne tematy. Każdy zupełnie inny, ale wszystkie z jednym przesłaniem: zawsze można zmienić swoją opinię. Na każdy temat. To udowadnia nam Zadie Smith w książce „Jak zmieniałam zdanie”. I nie bez powodu motto książki stanowią słowa Tracy Lord: Kiedy należy ustalić sobie zdanie o ludziach: nigdy!. Smith trzyma się tej zasady wyjątkowo konsekwentnie.

Jak zmieniałam zdanie

„Jak zmieniałam zdanie” to wybór tekstów o bardzo szerokiej tematyce: począwszy od esejów o literaturze, przez przemyślenia o charakterze uniwersalnym, aż po historię rodziny Smithów. Autorka demaskuje przed nami prawdziwe oblicze oscarowego weekendu w Hollywood, zabiera nas w przejmującą podróż do sparaliżowanej wojną Liberii, recenzuje najbardziej kasowe filmy 2006 roku, nie boi się też zdradzić swojej recepty na pisanie. W przeredagowanej wersji swojego wykładu z Uniwersytetu Columbia opowiada m.in. w jaki sposób konstruuje powieść, z czego czerpie inspirację, wyjaśnia ból związany z korektą , a także tłumaczy, dlaczego pierwsze 20 stron jest dla niej tak szalenie ważne. Na jej przykładzie każdy z nas, sklasyfikowawszy siebie jako literackiego mikromenedżera bądź  makroplanistę, może ćwiczyć swój własny warsztat.

Motywem przewodnim wielu esejów Smith jest wielowymiarowa kobiecość – reprezentowana przez szerokie spektrum obejmujące m.in. czarnoskóre pisarki, najsłynniejsze aktorki XX wieku czy też włoskie feministki. Najważniejszym łączącym je ogniwem jest świadomość własnego „ja”, własnej tożsamości kształtowanej przez środowisko, doświadczenia życiowe i kobiecą intuicję. W tym kontekście na szczególną uwagę zasługuje esej poświęcony Katharine Hepburn i Grecie Garbo. Zadie Smith przedstawia obie wielkie ikony światowego kina jako kobiety niezależne, które poza swoją ekranową perfekcją są tak samo niedoskonałe i mają tyle samo, a może nawet więcej, problemów, niż przeciętne przedstawicielki płci pięknej. Obie mini-biografie są dla czytelnika, niezależnie od jego płci, lekcją indywidualizmu i wytrwałości we własnych przekonaniach.

Dla Smith „ja” to wartość uniwersalna, niezależna od koloru skóry, wieku, płci czy pochodzenia. Ponadto autorka dostrzega drugą stronę medalu – nasza tożsamość wymaga od nas umiejętności dostosowania się do innych ludzi, nazywaną przez Smith umiejętnością „mówienia językami”. Relacje międzyludzkie i wzajemne porozumienie są dla niej wyjątkowo ważne, dlatego też w tego typu elastyczności pisarka dopatrywała się szans na powodzenie prezydentury Baracka Obamy. Rozważaniom na jego temat towarzyszą niezwykle ciekawe przemyślenia dotyczące uprzedzeń i ról społecznych czarnoskórych Amerykanów, a w konsekwencji poszukiwań – ich  własnej tożsamości oczywiście.

Autorka nie waha się mówić o rzeczach najbardziej osobistych, w szczególności dotyczących jej rodziny. Najbardziej skupia się na swoim ojcu – opisuje, jak na podstawie wspólnych rozmów przygotowywała tekst o jego wojennej przeszłości, a także jak później przeżywała jego śmierć. Napisana na podstawie doświadczeń z własnego dzieciństwa i młodości analiza atmosfery i skomplikowanych rytuałów, jakim każda rodzina poddaje się podczas świąt Bożego Narodzenia ma w sobie coś, co każe nam myśleć: „Hm, w tym naprawdę coś jest”.

Eseje Zadie Smith to próbka doskonałego pisarstwa – błyskotliwego, przenikliwego, a zarazem pouczającego, bawiącego i co chyba najważniejsze: optymistycznego. I choć zakres tematyczny niektórych tekstów wymaga od czytelnika niemałej wiedzy z zakresu literatury, to w większości z nich  każdy z łatwością znajdzie całą masę uniwersalnych wartości i życiowych przemyśleń. Jeśli Smith krytykuje – a to zdarza się często – to z wyczuciem, swoje zarzuty popierając konkretnymi i logicznymi argumentami. Jeśli zaś chwali – a to też się jej zdarza – to z typową dla siebie ostrożnością i tylko za to, co naprawdę na pochwałę zasługuje. Konstruktywna krytyka jest tu zresztą bardziej punktem wyjścia dla głębszych przemyśleń, niż celem samym w sobie.

„Niespójność ideologiczna”, o której Zadie Smith wspomina we wstępie, jest w „Jak zmieniałam zdanie” niewątpliwym atutem – dodaje wyborowi tekstów różnorodności, ale także ukazuje złożoną osobowość autorki, która mimo młodego wieku może pochwalić się dużą dozą życiowej, kobiecej mądrości. Chociaż właściwie nie musi się chwalić – jej eseje mówią same za siebie.

Zadie Smith, Jak zmieniałam zdanie, Wydawnictwo Znak, Kraków 2010

Tagi: Zadie Smith Jak zmieniałam zdanie eseje wydawnictwo Znak recenzja Ilona Rodzeń



Skomentuj

xkDLASeVieJcc14-09-2011, 11:56

ZaYSFP , [url=http://ahdxmhmgxnvt.com/]ahdxmhmgxnvt[/url], [link=http://rllgzoxdfxrt.com/]rllgzoxdfxrt[/link], http://ttdbvcnlxzeh.com/


JSGFySlvp12-09-2011, 17:49

dySh07 <a href="http://qcdmujjaldfu.com/">qcdmujjaldfu</a>


kOBHybkewVO12-09-2011, 10:26

NfYjiZ , [url=http://ghukgincizxf.com/]ghukgincizxf[/url], [link=http://xxeewihnvygy.com/]xxeewihnvygy[/link], http://lrmbxkmfaeju.com/


OUgUcyeHFYTYD11-09-2011, 19:58

rcnXKY <a href="http://ngtlmngqohbg.com/">ngtlmngqohbg</a>


wxjunISCS11-09-2011, 04:38

Great thinking! That rlealy breaks the mold!


Newsletter

reklama
http://www.facebook.com/portalGpunkt
partnerzy
G-punkt

projekt i wykonanie:
spera.pl e-freedom.eu
Free Sitemap Generator