Przeciętny mieszkaniec Wrocławia kojarzy Nadodrze z obskurnymi podwórkami, obsypującym się tynkiem i mętami pijącymi w bramach o zabazgranych sprayem ścianach. Tymczasem na Nadodrzu toczyć zaczyna się coraz bogatsze życie kulturalne. Właśnie tym przejawom kultury, która zagnieździła się w murach kamienic poświęcony jest dział Łokietka 5.

Większość zabudowy Nadodrza powstała w XIX wieku jako eleganckie, dochodowe kamienice, w których pełno jest architektonicznych smaczków – wieżyczek i wykuszy oraz misternie rzeźbionych detali. Ówcześnie jedno z najpiękniejszych miejsc Wrocławia, dziś boryka się z licznymi problemami, będąc rejonem, w którym żyje najwięcej grup zagrożonych społecznym wykluczeniem. Również architektoniczne walory, zdewastowane jeszcze w trakcie wojny, uległy zatarciu. Nadodrze jednak wreszcie doczekało się zainteresowania ze strony władz miasta, które opracowały program rewitalizacji. Ma ona polegać na odtworzeniu dawnego traktu handlowo-rzemieślniczego. Te plany urzędu miasta są melodią odległej przyszłości, ale w obrębie Nadodrza już dzieje się całkiem sporo.
Życie kulturalne dzielnicy nie ogranicza się tylko do funkcjonowania, malowniczych skądinąd spelunek, jak bar z francusko brzmiącą nazwą „To-Tu”. Na tej samej ulicy co wspomniany lokal, mieści się prężnie działający od wielu lat skłot Centrum Reanimacji Kultury. Plac św. Macieja to miejsce funkcjonowania dwóch instytucji, w których odbywają się różnego rodzaju warsztaty artystyczne – Klub "Pod Kolumnami" i ośrodek STEP by STEP. Początek przyszłego roku oznacza powstanie nowej instytucji kulturalnej: Łokietka 5 – Infopunkt Nadodrze. Zbieżność nazw ośrodka i nowego działu w G-punkcie jest nieprzypadkowa. Dział Łokietka 5 stanowi bowiem przedłużenie działalności w przestrzeni Nadodrza i w lokalu, który znajduje się pod tym adresem.
Łokietka 5 – Infopunkt Nadodrze, przez realizację projektów społecznych i kulturalnych, pracować będzie na poprawę wizerunku Śródmieścia. Powstał z inicjatywy Fundacji Dom Pokoju, na zlecenie Gminy Wrocław. Łączy w sobie scenę kulturalną, galerię i miejsce debat. Ośrodkiem ciężkości w działaniu Łokietka 5 jest design – jego promowanie, edukacja z zakresu projektowania oraz debaty i otwarte wykłady. O historii designu opowiadać będzie Michael Fleischer. Obok dyskusji oraz projektów badawczych, które pozwolą zdiagnozować najpoważniejsze problemy mieszkańców Nadodrza, w Łokietka 5 będą gościć teatr, film, muzyka i sztuki plastyczne. Łokietka 5 to efekt wspólnego wysiłku różnych organizacji współpracujących z Urzędem Miasta, by rewitalizacja Nadodrza nie przebiegała w oderwaniu od najbardziej zainteresowanych, czyli lokalnej ludności.
Na oficjalnym otwarciu gościem będzie designer Oskar Zięta. Od marca w Łokietka 5 kontynuowany będzie projekt Habeas Lounge – demokracja jako rozmowa, czyli cykl debat nierozerwalnie związanych z designerską kanapą, który we Wrocławiu zapoczątkowany został w trakcie wystawy „Na Okrągło”. G-punkt również czynnie włącza się w aktywizację sceny Nadodrza przez organizację „Wirówki Artystycznej”, czyli spotkań teatralno-filmowych w Łokietka 5. Na kwiecień zaplanowany jest konwent streetartowców. Ten rodzaj działań artystycznych również będzie coraz bardziej dostrzegalny w dzielnicy. Łokietka 5 pozostaje miejscem otwar tym na wszelkie inicjatywy, które przyczyniać będą się do poprawy wizerunku osiedla.
Sztuka niezależna dobrze czuje się w zdewastowanej przestrzeni miejskiej i postindustrialnej zabudowie. Nowy dział na stronie G-punktu wyrósł na żyznych gruntach Nadodrza, którego atmosfera sprzyja kiełkowaniu kultury i rozwojowi kreatywności. Wszystkie młode pędy, przebijające się przez odrapaną farbę i wrastające w mury, będą miały swoją działkę w nowej odsłonie G-punktu w dziale Łokietka 5.
Zdjęcie pochodzi ze strony http://wpro.st/
Tagi: teatr wystawa sztuka koncerty
dp30-12-2009, 09:31
16 lutego. Patrz art.: Bo myśl potrzebuje miejsca.
krulik29-12-2009, 19:33
a data otwarcia to?