Afrykę oglądamy zazwyczaj z perspektywy kanałów przyrodniczych prezentujących dzikie zwierzęta lub dzięki programom podróżniczym, w których to prowadzący przedstawiają widzom mniej lub bardziej obcą dla siebie kulturę. Śmiejemy się z Amerykanów, którzy nie rozróżniają poszczególnych europejskich państw a sami myślimy o Afryce całościowo, bez uwzględnienia tworzących ją jakże różnorodnych kultur i narodowości.

Do spojrzenia na ten ogromny kontynent z pespektywy filmowców urodzonych w różnych zakątkach Afryki zapraszają nas organizatorzy kolejnej edycji festiwalu AfryKamera. Pierwszy dzień pokazów filmowych miał być przede wszystkim wprowadzeniem w realia tej egzotycznej dla nas kinematografii i niewątpliwie był potrzebny. Jak małą styczność z afrykańskim kinem ma przeciętny widz z Polski znakomicie pokazuje festiwalowy informator. Prawie przy każdym opisie filmu umieszczono oznaczenie „premiera polska”.
Niestety inauguracyjny dzień festiwalu rozczarował. Podczas pierwszej projekcji wyświetlono niedokończony film dokumentalny Ouaga Paradiso, który poprzez przedstawienie historii czwórki reżyserów z Burkina Faso, wskazywał na najpoważniejsze problemy afrykańskiego przemysłu filmowego: małą ilość profesjonalnego sprzętu, zamykanie sal kinowych i przede wszystkim – kłopoty finansowe.
Drugi blok filmowy, na który składały się obrazy krótkometrażowe nakręcone podczas Festiwalu Panafrykańskiego w Algierii, odsłonił kolejny problem niezależny od skromnych budżetów – brak dobrych pomysłów. Wspomniany projekt polegał na tym, że dziesięciu znanych afrykańskich reżyserów miało poprzez swoje filmowe nowele oddać hołd rodzimemu kontynentowi. Nieoczekiwanie to co wybrali z wielokulturowego tygla okazało się wtórne (sposób przedstawienia wojny w Muszelce i Telegrafie do nieba), pozbawione energii i zwyczajnie nudne. Przede wszystkim jednak żadna z tych historii nie okazała się prawdziwym hołdem dla Czarnego Lądu. Bo czy wzbudza zachwyt i potwierdza wyjątkowość Afryki opowieść o tym, że w Angoli policjanci kradną telefony komórkowe?
Projekcja Marzenia Elibidi - filmu, który powstał na bazie edukacyjnego przedstawienia o AIDS wystawianego w slumsach Nairobi otworzyła kolejny dzień festiwalu. I jak to zazwyczaj bywa w przypadku tego typu produkcji, nie uniknięto konwencjonalnych dialogów, przewidywalnych sytuacji i oczywistego podziału na dobrych i złych bohaterów. W Marzeniu Elibidi mogliśmy też oglądać fragmenty oryginalnego spektaklu i przede wszystkim reakcje mieszkańców najbiedniejszej dzielnicy miasta na grę aktorów. Kiedy na scenie działo się coś zabawnego widzowie prawie płakali ze śmiechu, gdy bohaterowie byli zagrożeni ogromny tłum zamierał i patrzył z niepokojem na artystów. Po wydawałoby się banalnym zakończeniu ludzie płakali ze wzruszenia i długo bili brawo. Skoro grupa docelowa tak doskonale odebrała ten pokaz, to nie mam do niego żadnych zastrzeżeń i pozostaje tylko pogratulować reżyserowi znajomości charakterów i oczekiwań swoich najbiedniejszych rodaków.
AIDS to od wielu lat temat nierozerwalnie związany z większością medialnych dyskusji o Afryce. Z kolei problem osób homoseksualnych w krajach afrykańskich stosunkowo niedawno zaistniał w międzynarodowej prasie po licznych samosądach i ostrej polityce państwowej Ugandy skierowanej przeciwko gejom i lesbijkom. Filmy dokumentalne zaprezentowane podczas AfryKamery w różny sposób starają się zwalczać negatywne stereotypy Afrykanów dotyczące mniejszości seksualnych. Pierwszy z nich to Homoseksualność, którego reżyserka sama niewiele wie o opisywanym przez siebie temacie, przez co nie potrafi w pełni zrozumieć swoich rozmówców.
Drugi obraz – Kłopotliwa miłość to w pełni profesjonalna produkcja z RPA. Tym razem świat afrykańskich homoseksualistów zwiedzamy z kompetentną przewodniczką – lesbijską artystką Zanele Muholi. Sama godnie żyje ze swoją partnerką, ale zna wiele osób prześladowanych z powodu swojej orientacji, które wraz z nią odwiedzają filmowcy. Najbardziej porusza wywiad z lesbijką gwałconą przez wiele godzin przez przypadkowego mężczyznę, który w ten sposób starał się ją „wyleczyć z chorej miłości”.
Wrocławska edycja festiwalu AfryKamera potrwa jeszcze do niedzieli (05.06), a harmonogram pokazów filmowych i wielu innych wydarzeń można znaleźć na stronie afrykamera.pl.
Tagi: AfryKamera 2011 kino afrykańskie
TUYDCEXf26-06-2011, 18:54
BTL7Fu , [url=http://hhnyztbkfupx.com/]hhnyztbkfupx[/url], [link=http://qgzxzocfectd.com/]qgzxzocfectd[/link], http://ruvradxlllgy.com/
NgjCbIrZDSBFPTDV26-06-2011, 13:41
l15lWo <a href="http://lyfgcasctmed.com/">lyfgcasctmed</a>
OZGuYlNAENYp24-06-2011, 17:24
5f7f1z , [url=http://acrsqhyolrej.com/]acrsqhyolrej[/url], [link=http://dqnfmsjrfnqe.com/]dqnfmsjrfnqe[/link], http://csijtmfnderl.com/
uLCLfUYIyWKObzje24-06-2011, 11:04
5s4M5g <a href="http://xaudynelbuok.com/">xaudynelbuok</a>
sXCjyRycO23-06-2011, 12:33
Thank you so much for this atricle, it saved me time!