Krakowskie Reminiscencje Teatralne są, po wrocławskim „Dialogu” i toruńskim „Kontakcie”, jednym z najważniejszych festiwali teatralnych w Polsce. Rokrocznie dyrektorka festiwalu - Magda Grudzińska - sprowadza do Polski wspaniałych artystów, pozwalając na konfrontację rodzimych i zagranicznych trendów teatralnych.

Tegoroczna edycja Krakowskich Reminiscencji Teatralnych (22-25 kwietnia 2010) odbywała się pod hasłem „Demontaż utopii”. Pomimo kryzysu finansowego (miasto obcięło festiwalowi dotację) Polskę po raz kolejny odwiedzili uznani europejscy twórcy teatralni – Pippo Delbono i Rimini Protokoll. Zobaczyliśmy również jedno z najsłynniejszych przedstawień Alvisa Hermanisa – „Sound of Silence”. Podczas KRT nie zabrakło także polskich akcentów – swoje spektakle pokazali Wojtek Ziemilski i Paweł Łysak.
Krakowskie Reminiscencje Teatralne to jednak nie tylko przedstawienia. Na festiwalu zobaczyć można było film Pippo Delbono – „Strach” , a także zapis filmowy spektaklu Rimini Protokoll – „Kampania wyborcza Wallenstein” w reżyserii Helgard Haug i Daniela Wetzela. Centrum Kultury Rotunda (organizator festiwalu) stało się też miejscem dyskusji o prezentowanych spektaklach, a także debaty „Krytyki Politycznej”, o tym jak „Kapitał” Marksa wpływa na współczesną ekonomię. W ramach festiwalu odbył się również koncert hip-hopowego składu NAPSZYKŁAT. Największym powodzeniem cieszyły się jednak pokazy przedstawień zagranicznych – Rimini Protokoll, Alvisa Hermanisa i Pippo Delbono.
Niemiecki kolektyw Rimini Protokoll pokazał spektakl „Karol Marks: Kapitał, tom I” w reżyserii Helgard Haug i Daniela Wetzela. Osiem osób (w Krakowie siedem) opowiada historię swojego życia, która bardziej lub mniej łączy się z „Kapitałem” Marksa. W dwugodzinnym przedstawieniu biorą udział nie aktorzy, a zwykli ludzie, „protagoniści teatru”, jak mówi o nich Helgard Haug, reżyserka spektaklu. Z ust jednego z bohaterów słyszymy historię o paleniu pieniędzy. Wszystko jest towarem, opowiada kolejny bohater - łotewski filmowiec którego matka nie chciała sprzedać, nawet za cenę utraty życia. Spektakl posiada nie tylko walory artystyczne, ale i dydaktyczne – poznajemy historie ludzi w różnym wieku, różnych narodowości, a także podstawowe zasady ekonomii poparte odpowiednimi fragmentami „Kapitału”. 
źródło fotografii: http://www.fnt.ro/
Wydarzeniem kolejnego dnia, ale i całego festiwalu był pokazywany już wcześniej w Polsce spektakl Alvisa Hermanisa – „Sound of Silence”. Legendarna piosenka Simona i Garfunkela, w połączeniu z innymi, nieco mniej znanymi utworami duetu, stanowi podstawę przedstawienia. Trwający ponad trzy godziny spektakl Hermanisa jest niezwykle subtelną opowieścią o naiwności, i utopijnym szczęściu młodych Łotyszy. Etiudy, z których powstało przedstawienie, są w większości śmieszne, jednak finałowi towarzyszy pewna nostalgia i smutek. Następuje wówczas swoisty „demontaż utopii”. Choć w przedstawieniu nie pada ani jedno słowo, spektakl nie nuży, wręcz przeciwnie - zachwyca pełną poświęcenia grą aktorów i ciekawymi rozwiązaniami inscenizacyjnymi. Piękna jest scena, w której aktorzy poruszają książkami imitując klucz odlatujących ptaków lub ta, w której aktorzy trzymają aktorki, jakby te były instrumentami muzycznymi – kontrabasem, gitarą i saksofonem. I choć cały zespół aktorski zagrał na najwyższych lotach, należy szczególnie wyróżnić wpadających w pamięć Kasparsa Znotiņša, Andrisa Keišsa, Gunę Zariņę i Sandrę Zvīgule.
źródło fotografii: http://karnet.krakow.pl
Ostatni dzień festiwalu to prezentacje trzech spektakli – „Małej narracji” w reż. Wojtka Ziemilskiego z warszawskiego Teatru Studio, „V (F) ICD-10. Transformacji” w reż. Pawła Łysaka z Teatru Polskiego w Bydgoszczy oraz „La Rabbii” w reż. Pippo Delbono. Najciekawszym przedstawieniem z trzech prezentowanych ostatniego dnia był polski spektakl – przedstawienie Pawła Łysaka. „Transformacje” to opowieść o przemianie ustrojowej w Polsce ukazana z perspektywy ludzi niepełnosprawnych fizycznie i psychicznie. W kameralnej przestrzeni, w otoczeniu zdjęć z przełomu w naszym kraju, siedzimy wokół bohaterów, którzy dzielą się z nami historią swojego życia. Najmocniej trafiają opowieści poety (Michał Czachor), informatyczki (Marta Ścisłowicz) oraz Teresy (Karolina Adamczyk). Mocną stroną powstałego na podstawie dramatu Artura Pałygi spektaklu są również momenty interakcji z widzami i zaproszenie (choć chwilami zbyt nachalne) do współpracy. Spektakl Łysaka wypada jednak całkiem korzystnie na tle całego programu KRT.
źródło fotografii: http://cowbydgoszczy.pl, fot.Bartłomiej Sowa
Krakowskie Reminiscencje Teatralne są potrzebne, zarówno obcującym z teatrem na co dzień, jak i laikom. Festiwal pozwala zobaczyć spektakle, które wyznaczają ścieżki w europejskim teatrze, które kreują nową rzeczywistość (zarówno Delbono, jak i Rimini Protokoll i Hermanis są laureatami Europejskiej Nagrody Teatralnej w kategorii Nowe Rzeczywistości Teatralnej), kontrastując je z rodzimymi produkcjami. Tegoroczna edycja była 35-tą, życzymy co najmniej 35 kolejnych!
Tagi: krakowskie reminiscencje teatralne pippo delbono alvis hermanis rimini protokoll kapitał marks sound of silence la rabbia krytyka polityczna napszykłat magda grudzińska demontaż utopii paweł łysak transformacje ziemilski karolina babij