G punkt | Sięgamy głębiej

Artykuły

Pajęczyna reżimu

Autor: Agnieszka Oszust, dodano: 10-02-2010, 21:17

Tajne eksperymenty z użyciem bomby atomowej, szpiegujące grupy specjalne, śmiały erotyzm, a to wszystko ma miejsce w obrośniętej mrocznymi legendami Korei Północnej. Miłośnikom sensacyjnego politicial-fiction „Pająk z góry Katsuragi” Mirosława Bujko i Waldemara Dziaka na pewno przypadnie do gustu.

Pajak z góry Katsuragi

Jest rok 1998. Na jednej z plaż dochodzi do niecodziennego uprowadzenia – w tajemniczy sposób znika piętnastoletnia Aya, córka wpływowego japońskiego urzędnika. Brak śladów sugeruje, że dziewczyna została prawdopodobnie porwana przez służby specjalne Korei Północnej, czego jednak pomimo wysiłków rodziny, nie udaje się udowodnić. Z jej zniknięciem nie potrafi pogodzić się Yuma – przyrodni brat, którego z nastolatką łączyła bardzo silna więź. Kilka lat później, jako już dorosły mężczyzna, wstępuje on do grupy komandosów, którym wyznaczono tajną misję na terenie komunistycznej Korei. Żołnierze mają zniszczyć bazę, w której produkowana jest podręczna broń atomowa – bazę, w której pracuje Aya…

To jednak nie fabuła jest najmocniejszą stroną książki. Poruszający jest raczej sugestywny obraz współczesnego koreańskiego reżimu – systemu, o którym wciąż tak niewiele wiemy. Autorzy w wyjątkowo precyzyjny i zrozumiały dla laika sposób opisują azjatycką kulturę, jej historię, mentalność ludzi i wtajemniczają nas w zawiłości dalekowschodniej polityki. Rozbudowane przypisy zamieszczone na końcu książki tłumaczą rzeczywistość, w którą niełatwo nam uwierzyć, a którą powinniśmy poznać i zrozumieć. Zresztą, trudno o jakąkolwiek krytykę powieści od strony merytorycznej, kiedy nad tekstem pracował jeden z najwybitniejszych znawców dalekowschodniej kultury – prof. Waldemar Dziak. To właśnie on jest autorem głośnej biografii Kim Dzong Ila, którą totalitarny przywódca kazał dla siebie przetłumaczyć. Przekład ten najwidoczniej nie przypadł mu do gustu, gdyż uniemożliwił on polskiemu profesorowi ponowny wjazd na teren totalitarnej KRLD.

„Pająk…” miejscami jest jednak zbyt przegadany. Tym bardziej, że wprowadzając do tekstu trudniejsze zagadnienia związane ze współczesną techniką, autorzy stosują najprostsze chwyty. Te fragmenty „techniczne” swym wydźwiękiem przypominają mi branżowe prelekcje, rozwleczone odczyty, na których połowa słuchaczy usypia, a druga dłubie w nosie. W zestawieniu z ciekawą, wartką akcją, to właśnie one zniechęcają najbardziej.

Zaskoczył mnie przedstawiony w powieści codzienny dialog wyszkolonych komandosów. Nie przypuszczałam, że wszystkie ich rozmowy są takie szorstkie, że zwracają się do siebie – kolokwialnie rzecz ujmując – po chamsku. Nie wspominając już o tym, że znaczna część ich wywodów skupia się wokół dup, dupeczek i ruchania. Nie oczekuję, że młodzi żołnierze kontrwywiadu w rozmowach między sobą popisywać się będą swym językowym puryzmem, nie oczekuję od nich homeryckich porównań czy nawet poprawnej składni, jednak muszę przyznać, że taki natłok żargonowego języka, po prostu mnie nie męczył, a tym samym nie przekonał.

Pomimo mojej nieznajomości żołnierskich nawyków i braku zainteresowania najnowszą technologią atomową, myślę, że fikcja stworzona przez pisarzy spokojnie mogłaby się obronić w realnym świecie. Autentyczne i wymyślone wątki na tyle idealnie ze sobą współgrają, że granica między prawdą a fałszem staje się prawie niedostrzegalna. Dodając fakt, że przeważająca część akcji toczy się na terenie tajemniczej, despotycznej Korei, pozostaje nam mieć nadzieję, że przedstawione w książce mroczne wizje pozostaną tylko literacką fikcją.

Mirosław Bujko, Waldemar Dziak, Pająk z góry Katsuragi, wydawnictwo W.A.B., Warszawa 2009, 336 s.

 

Tagi: Mirosław Bujko Waldemar Dziak Pająk z góry Katsuragi W.A.B. powieść



Skomentuj

Newsletter

reklama
zoom2012
partnerzy
G-punkt

projekt i wykonanie:
spera.pl e-freedom.eu
Free Sitemap Generator