G punkt | Sięgamy głębiej

Artykuły

Piekło Peru

Autor: Waldek Mazur, dodano: 23-04-2010, 09:09

Gdy jest się 26-letnim początkującym pisarzem, trudno o lepszy debiut niż ten, który był udziałem Mario Vargasa Llosy. Debiut tym bardziej dający autorowi wielką satysfakcję, gdyż do jego sukcesu przyczyniły się nie tylko niekwestionowane walory literackie powieści, ale i działania osób, zdaniem których książka Llosy nigdy nie powinna wyjść spod prasy drukarskiej. A takie stanowisko zajmowali peruwiańscy wojskowi, którzy w roku 1963 w szkole imienia Leoncia Prado w Limie dokonali demonstracyjnego spalenia ponad tysiąca egzemplarzy „Miasta i psów”.

miasto i psy

W ten oto sposób najzagorzalsi przeciwnicy twórczości Llosy zapewnili młodemu pisarzowi światowy rozgłos. Czym jednak autor im tak podpadł, że ci potraktowali jego książkę w podobny sposób jak inkwizycja dzieła heretyków? „Miasto i psy” powstała w oparciu o osobiste doświadczenia autora „Szelmostw niegrzecznej dziewczynki”, który swego czasu uczęszczał do opisywanej w swej powieści szkoły. Podobnie jak jednego z bohaterów odprawił go tam ojciec, który liczył, iż wojskowe wychowanie wybije synowi z głowy literackie ciągoty. Samo umiejscowienie akcji w szkole imienia Leoncia Prado nie rozwścieczyłoby jednak wojskowych, a przynajmniej nie na tyle, by skłonić ich do zwalczania książki ogniem. Do tego Llosa musiał zrobić coś więcej. I zrobił.

Autor „Rozmowy w katedrze” nie zawahał się przed wyciagnięciem na światło dzienne najgorszych brudów, jakie kryły się za murami szkoły. Jeśli można jeszcze przypuszczać, że główny wątek książki, który dotyczy zabójstwa jednego z kadetów przez swoich rówieśników i późniejsze próby zatuszowania morderstwa przez dowództwo, są wytworem wyobraźni pisarza, to już wiernie oddane realia panujące w koszarach niekoniecznie. A dzieje się tam naprawdę wiele. Uczniowie dopuszczają się kradzieży oraz gwałtów, przemoc fizyczną i psychiczną stosuje dowództwo, ale i kadeci znęcający się nad młodszymi rocznikami. To z ust jednego z bohaterów pada stwierdzenie, że nie ma na świecie lepszego miejsca dla młodych chłopców niż właśnie szkoła wojskowa, aby popaść w uzależnienie od alkoholu, hazardu i prostytucji. A to jedynie wierzchołek góry lodowej. W powieści Llosy miejsce, które winno zaszczepić młodym ludziom podstawowe wartości, nauczyć miłości do ojczyzny oraz przeobrazić chłopców w prawdziwych mężczyzn, w rzeczywistości powoduje wypaczenie ich charakterów.

„Miasto i psy” jest jednak czymś więcej niż kolejną powieścią koszarową. Opowiadana tu historia stanowi jedynie pretekst do głębszego zastanowienia się nad kondycją społeczeństwa peruwiańskiego. Społeczeństwa pokracznego i kalekiego, zdeformowanego przez przemoc, agresję i uprzedzenia. W swym debiucie Mario Vargas Llosa bezlitośnie rozprawia się kultem „macho”, którego uosobieniem ma być ojciec głównego bohatera. Na przykładzie uczniów szkoły wojskowej pokazana jest hierarchizacja społeczeństwa, w którym każdy jest przez kogoś gnębiony, ale też sam upadla słabszych od siebie. Do tego gęstego i wystarczająco już ostrego sosu, jakim przyprawił Llosa fabułę książki, dochodzi jeszcze rasizm, o który nietrudno w takim regionie jak Ameryka Łacińska, powszechny analfabetyzm, uprzedmiotowienie kobiet oraz nędza i ubóstwo, które doskwiera mieszkańcom miast, ale przede wszystkim pogardzanym przez wszystkich, znajdującym się na najniższym szczeblu drabiny społecznej góralom.

Książka potępiona została w ojczyźnie pisarza, jej recepcja w Polsce również nie była pozytywna. Pierwsze wydanie z roku 1971 zostało ocenzurowane - usunięto fragmenty, które były, zdaniem cenzorów, zbyt rozpasane. Polskiemu czytelnikowi przyszło czekać długich trzydzieści lat, by móc w pełni cieszyć się kompletnym debiutem jednego z najwybitniejszych współcześnie żyjących prozaików. Debiutem noszącym znamiona przyszłej wielkości, w którym uwydatniał się iście reporterski zmysł obserwacji zjawisk społecznych oraz ponadprzeciętny talent do prowadzenia w mistrzowski sposób narracji.

Mario Vargas Llosa, Miasto i psy, wydawnictwo Znak, Kraków 2009.

 

Tagi: Mario Vargas Llosa debiut Miasto i psy powieść Peru wydawnictwo Znak powieść



Skomentuj

Newsletter

reklama
http://www.facebook.com/portalGpunkt
partnerzy
G-punkt

projekt i wykonanie:
spera.pl e-freedom.eu
Free Sitemap Generator