G punkt | Sięgamy głębiej

Artykuły

Polska nietolerancją stoi

Autor: Ilona Rodzeń, dodano: 27-04-2011, 16:34

Polska krajem tolerancyjnym? Taa, akurat – zdają się mówić bohaterowie „Zakazanych miłości”,  zbioru wywiadów, które z osobami przedstawiającymi różne orientacje i tożsamości seksualne przeprowadzili Marta Konarzewska i Piotr Pacewicz. Nie wpisują się w społecznie akceptowane (czy aby na pewno?) ramy seksualności, ale to im nie przeszkadza, bo każdy ma prawo być, kim chce. A książka ta jest – jak mówią autorzy – opowieścią o polskiej nietolerancji.

Zakazane miłości

Elegant to fan gorsetów, skóry, krynoliny i dziewiętnastowiecznej elegancji, Magda jest zbyt męska, by podobać się innym lesbijkom, Gosię podnieca przemoc, a Anna to zadeklarowana lesbijka i katoliczka. Jest jeszcze kobieta związana z księdzem, dwie kobiety i mężczyzna uwikłani w trójkąt, były zakonnik gej i żona czarnoskórego Rogera. Wszystkich łączy jedno – łamią tabu.

Greta i Ania były bohaterkami artykułu „Ślub dwóch kobiet”, zamieszczonego w Gazecie Wyborczej. To wywołało prawdziwą burzę, nie tylko w środowiskach konserwatywnych, ale też wśród LGBT. W istocie Ania, na co dzień w pracy Janek, jest trans, a Greta była wcześniej w wieloletnim związku z kobietą. Związała się z Anią, ale z Jankiem-mężczyzną nie byłaby w stanie nawiązać intymnej relacji. Sama mówi o sobie: Uważam się za lesbijkę, bo definicyjnie do lesbijki mi najbliżej, ale czy nią jestem tak do końca? Nie wiem. Wolę postrzegać siebie przez bycie człowiekiem przede wszystkim. Skomplikowane? Tak, ale na tym właśnie polega różnorodność, która pozwala każdemu być, kim chce.

Konarzewska i Pacewicz rozmawiali nie tylko z osobami o różnych preferencjach seksualnych. W grę wchodzą jeszcze rożne tożsamości płciowe, jak w przypadku transgenderowego Eleganta („Ja, Elegant”), czy Wojtka („Wszyscy jesteśmy trans”), który przeszedł terapię hormonalną i mastektomię. Jak mówi: Przekonuję się do teorii (…), że transowość jest wpisana w każdego z nas, bo stereotypy płciowości i seksualności są iluzoryczne. Niby ściśle ustalone, ale nie sposób byś stereotypowym non stop, wszyscy przekraczamy normy płciowe. Ich przykład pokazuje, jak dużym i bezzasadnym uproszczeniem jest binarny podział na homo i hetero. Pomiędzy jest cała masa możliwości, a niedookreśloność  jest wpisana w ludzką seksualność.

Teorie genderowe, a więc dotyczące płci kulturowej, mówią, że zestawy zachowań „typowych” dla każdej z płci i stereotypy z nimi związane są sztucznym wytworem kultury i presji społecznej. Bohaterowie „Zakazanych miłości” pokazują, że można stawić opór temu przymusowi. W książce znalazły się też wywiady z osobami hetero, które w inny sposób łamać społeczne tabu. Gosia („Miłość aż do bólu”) lubi BDSM, ale na takie zachowania pozwala sobie tylko w ramach bardzo bliskiej i intymnej relacji. Rozmówczyni z wywiadu „Kochając księdza”  nie wyobraża sobie, żeby jej partner miał dla niej zrezygnować z kapłaństwa, bo ma prawdziwe powołanie i jest świetnym księdzem. Nigdy w życiu nie dopuściłabym do tego, żeby moje uczucie do mężczyzny go zniewoliło.

Tym, co przewija się praktycznie we wszystkich wywiadach, są relacje z rodzicami. Niektórzy mają szczęście być akceptowanymi: Anię i Gretę rodzice wspierają, choć mogą czuć się nieco zdezorientowani, kiedy córka-lesbijka wiąże się z facetem w spódnicy. Ale ojciec Oli nie potrafi zaakceptować córki i jej partnerki, a jej matka wolałaby w ogóle nie wiedzieć.

„Zakazane miłości” to zbiór dobrze przeprowadzonych, ciekawych, polemicznych i z całą pewnością pouczających wywiadów. Są też monologi – nadesłane czy też z rozmysłem zredagowane właśnie w formie pojedynczej wypowiedzi. W ramach słowa wstępnego zamieszczone zostały teksty Jacka Kochanowskiego, Wiktora Osiatyńskiego i prof. Magdaleny Środy. Całości dopełnia wywiad z Romanem Giertychem, dla którego wszystko, co nie jest hetero, nie jest naturalne. Wywiad ten jest oczywiście mocno skontrastowany z resztą wywiadów, za to uzupełnia książkę o głos polemiczny, ukazujący myślenie typowo konserwatywne.

Marta Konarzewska, autorka artykułu „Jestem nauczycielką, jestem lesbijką”, opowiada o homofobii w szkole, w szeroko pojętym polskim systemie edukacji. To łatwo można przełożyć na całe nasze społeczeństwo, głęboko przesiąknięte wrodzoną niechęcią do obcości i różnorodności. Z wieloma zawartymi w „Zakazanych miłościach” tezami można się nie zgadzać, ale warto sięgnąć po tę książkę choćby po to, żeby poszerzyć swoje horyzonty i wyrwać się z narzuconego społecznie marazmu i nietolerancji.

Marta Konarzewska, Piotr Pacewicz, Zakazane miłości. Seksualność i inne tabu, Krytyka Polityczna, Warszawa 2010.

Tagi: Marta Konarzewska Piotr Pacewicz Zakazane miłości. Seksualność i inne tabu Krytyka Polityczna recenzja wywiady Ilona Rodzeń



Skomentuj

eKDtIjdLP19-02-2012, 18:39

wCFiSl <a href="http://bgeyvmmxxbii.com/">bgeyvmmxxbii</a>


lheyCCvOvU17-02-2012, 10:11

BRQMPM , [url=http://layiuzobcoip.com/]layiuzobcoip[/url], [link=http://hfpvixzbrhvf.com/]hfpvixzbrhvf[/link], http://xsifaxkpzwfk.com/


piqVisGrBevdgghxvfb16-02-2012, 07:05

Hey, that's the gretaest! So with ll this brain power AWHFY?


Newsletter

reklama
http://www.g-punkt.pl/gTag/cykl-patriotyzm/1
partnerzy
G-punkt

projekt i wykonanie:
spera.pl e-freedom.eu
Free Sitemap Generator