Auto lekko sunące przez leśną drogę, słońce na najbardziej niebieskim tle, pod szyję zapięty polar, stare dobre buty i podróż do magicznego miejsca. Opowieść o tym miejscu to osobna historia i chociaż byłaby niezwykle ciekawa, to ze względu na niemożliwość oddania cudownie przyjemnej atmosfery górskiej drewnianej chatki w słowach, przemilczę tę kwestię z uśmiechem na twarzy. Miałem pisać o muzyce. Muzyka była zawsze ta sama i w aucie, i w górach, i w ogóle - cały ten okres dźwiękowo kojarzy mi się ze Starym Dobrym Małżeństwem, Wolną Grupą Bukowina i zespołem wywodzącym się z krakowskiego kabaretu „Pod Budą” na ówczesnej Akademii Rolniczej.

Z technicznych detali - o płycie można powiedzieć, że nagrana została w roku 1981. Jest to pierwszy longplay „Pod Budą” i jak sami piszą : „z sentymentem wracamy do tamtych piosenek, bo mają wyjątkowy smak pierwszego pocałunku.” Skład zespołu dokładnie można przeglądnąć w Internecie, jednak na pewno dwa nazwiska zwracają uwagę. Po pierwsze - Andrzej Sikorowski(gitara, wokal, autor tekstów), który dalej bardzo aktywnie uczestniczy w muzycznej kulturze. Nagrywał m.in. z Grzegorzem Turnauem (ostatnio we Wrocławiu zagrali koncert „Pasjans na dwóch”), szczególnie jednak zwraca ostatnio uwagę na promocję duetu z córką. Drugie nazwisko to Anna Treter. Polecam przesłuchać solowe projekty i bliżej poznać się z materiałem Panny Anny.
Pod Budą grają muzykę, która łączy w sobie poezję śpiewaną, piosenkę kabaretową i wywołuje ciche gwizdanie pod nosem w czasie, kiedy najczarniejsza chmura wisi właśnie nad twoją głową. Mimo gustów i guścików, są na płycie „Pod Budą” utwory ponad stereotypy i każdy znajdzie coś w sam raz dopasowanego do swojego ucha. Są łzawe ballady, nieco dekadentyzmu, trochę satyry i wszystko to delikatnie zmieszane. Nie wstrząśnięte. Nastawcie się raczej na przyjemne wieczory z tą płytą, czyli to, co lubimy najbardziej.
Panna Anna - anielska część zespołu jeśli chodzi o barwę wokalną. Z nieskończoną przyjemnością przenoszę igłę adaptera (już ósmy raz do teraz) na początek płyty. Robię to tylko po to, żeby zachwycić się po raz kolejny przy „Piosence o bajkach”. Specjalnie nie mówię o „Piosence o mojej ulicy”, „Bardzo smutnej piosence retro”, czy „Przy niedzieli zabawa”. Nie robię tego, bo słyszeliście te piosenki przynajmniej kilka razy gdzieś, kiedyś, w nieokreślonym czasie i miejscu. Możliwe, że tytuły brzmią nieprzyswajalnie obco, ale po przesłuchaniu, podejrzewam, że wielu z Was przypomni sobie o wieloletniej wspólnej znajomości. Może dawno nie odkurzanej, ale jednak zaistniałej.
No dobrze, czas odwrócić płytę i pójść dalej. Drugą stronę też znacie. Sikorowski śpiewa „mhm” czym potwierdza moje słowa. Kilka akordów akustycznej gitary i wszystko po tej stronie płyty płynie. Słucham „Blues o starych sąsiadach” nie pisząc ani słowa.
Zamykam oczy, odrywam się od pracy. Pięć minut, pięć sekund mojej własnej przyjemności. Polecam spróbować. Właśnie przy tej płycie i przy tych piosenkach.
„Pod Budą” kończą krążek „Zamieszkamy pod wspólnym dachem”. Pozwalam sobie pogłośnić wzmacniacz i cztery szare ściany rozbrzmiewają mi kolorem zielonym i niebieskim. Tak właśnie zrobię: „Przeczekamy każdy losu kaprys zły, żeby potem żyć normalnie żyć, zamieszkajcie pod wspólnym dachem, przed obcymi zamknijcie drzwi.” Muzyki dzisiaj jest rodzajów mniej więcej tyle ile ludzi wykonujących. Nie trzeba zawsze być na froncie z najnowszymi hitami czy najbardziej awangardowymi brzmieniami. Ja chętnie wracam do starych śpiewników, gór, ognisk i gitary. Wtedy znajomość takich zespołów jak „Pod Budą” przydaje się najbardziej. Płyta kosztowała mnie pięć złotych i tyle właśnie warta była moja kilkutygodniowa, szczera radość.
Pod Budą - Grupa Muzyczna "Pod Budą" Kraków (to pełny tytuł płyty - przyp. red.), 1981, Polskie Nagrania
1. Piosenka o mojej ulicy
2. Gdy mnie kochać przestaniesz
3. Bardzo smutna piosenka retro
4. Piosenka o bajkach
5. Przy niedzieli zabawa
6. Ballada o drugim brzegu
7. Ballada o ciotce Matyldzie
8. Blues o starych sąsiadach
9. Ballada o walizce
10. Wtedy tylko jeszcze chcieć
11. Zamieszkamy pod wspólnym dachem
Tagi: winyle z szafy winyl muzyka Pod Budą Andrzej Sikorowski Anna Treter Grupa Muzyczna "Pod Budą" Kraków Łukasz Dziechciarczyk