W tym roku we Wrocławiu ponownie zagoszczą artyści z najwyższej półki światowego jazzu.

Na otwarcie usłyszymy koncert genialnego duetu Gary’ego Peacocka i Marca Coplanda. Będzie to JEDYNY EUROPEJSKI KONCERT tych wybitych muzyków. Mimo że jako duet współpracują już od dwudziestu lat, ich wspólne występy są rzadkością. Albumy „Insight” i „What It Says” to tylko dwa z wielu powodów, dzięki którym muzyka duetu na stałe wpisuje się w historię jazzu.
Gary Peacock, współpracownik Milesa Davisa, Billa Evansa i całej plejady wielkich jazzmanów, uznanie zyskał pracując z Keithem Jarrettem i Jackiem DeJohnettem w akustycznym trio, które stawiane jest za wzór dla wszystkich trzyosobowych składów jazzowych. Marc Copland to chyba najbardziej kreatywny dziś romantyk fortepianu. Amerykańska prasa muzyczna określa artystę jako "King of harmony" gloryfikując kunszt pianisty, którego gra łączy delikatność, przemyślaną lirykę wraz z wciągającą abstrakcją.
Specjalnie z okazji Jazztopadu brytyjski saksofonista John Surman skomponuje utwór na orkiestrę kameralną i trio jazzowe. Będzie to kolejna, po zeszłorocznej premierze utworu Terje Rypdala, kompozycja napisana przez artystę od lat związanego z najbardziej prestiżową wytwórnią płytową ECM.
John Surman należy bez wątpienia do grona czołowych europejskich jazzmanów i od ponad 30 lat kształtuje oblicze jazzu Starego Kontynentu. W swojej karierze wyróżnił się nie tylko jako wybitny saksofonista, ale również jako wyrafinowany kompozytor znakomicie czujący się również w idiomie klasycznym. Już w połowie lat 60-tych był jednym z najbardziej cenionych muzyków europejskiego jazzu. Jego zespół z Johnem McLaughlinem, Chrisem McGregorem i innymi oszałamiał muzyków, krytyków i słuchaczy. Każda następna jego grupa wzbudzała zainteresowanie, uznaniem cieszyło się zwłaszcza The Trio z Barrem Philipsem i Stu Martinem, z którymi Surman wyznaczył nowe wzorce ścisłego współdziałania w tak małej grupie muzyków.
W ramach wspierania i promowania młodych jazzmanów w tegorocznym programie znajdzie się druga edycja projektu Laboratorium JazzPlaysEurope oraz koncert prezentujący najnowszy utwór pianisty i kompozytora Nikoli Kołodziejczyka - suitę na big band i „żywą” elektronikę.
Finałowy koncert będzie kontynuacją idei prezentowania najważniejszych kwartetów jazzowych na świecie. W zeszłym roku festiwal otworzył koncert zespołu Wayna Shortera. Było to bez wątpienia jedno z najważniejszych wydarzeń muzycznych we Wrocławiu. Tym razem na scenie Filharmonii Wrocławskiej pojawi się Charles Lloyd ze swoim słynnym, złożonym z samych gwiazd kwartetem.
„Ponowne odkrycie Charlesa Lloyda to jedna z najlepszych rzeczy, jaka zdarzyła się scenie jazzowej w ciągu ostatniej dekady” pisał dwa lata temu Seattle Post. Wszystko za sprawą „Rabo de Nube”, najnowszego albumu Lloyda nagranego na żywo z nowym kwartetem.
„To nagranie ma w sobie wszystkie te elementy, które sprawiają, że jazz jest tak ekscytującą i dynamiczną muzyką” (Budd Koppman, All About Jazz). Na scenie muzycznej Charles Lloyd obecny jest od początku lat 60-tych, kiedy rozpoczynał karierę w kwintecie Chico Hamiltona. Jego sztandarowy skład to kwartet. To właśnie grając w czteroosobowym zespole z Keithem Jarrettem, Cecilem McBee i Jackiem DeJohnettem Lloyd zyskał światową sławę. Pod koniec lat 80-tych rozpoczął trwającą do dziś współpracę z wytwórnią ECM. Jedyny koncert Lloyda w Polsce zakończy kolejną edycję Jazztopadu.
Program:
05.11 godz. 19.00 Gary Peacock i Marc Coplanda, Sala Filharmonii Wrocławskiej
12.11 godz. 19.00 John Surman - premiere, Sala Filharmonii Wrocławskiej
14.11 godz. 18.00 JazzPlaysEurope: LABORATORY 2, Sala Filharmonii Wrocławskiej
20.11 godz. 18.00 Nikola Kołodziejczyk – premiere, Sala Filharmonii Wrocławskiej
27.11 godz. 18.00 Charles Lloyd New Quartet feat. Jason Moran, Reuben Rogers, and Eric Harland, Sala Filharmonii Wrocławskiej 18.00
Informacja pochodzi ze strony: www.jazztopad.pl
Tagi: Jazztopad Filharmonia Wrocławska