G punkt | Sięgamy głębiej

Artykuły

Sąd Ostateczny. Próba

Autor: Henryk Mazurkiewicz, dodano: 27-01-2012, 15:41

Ktoś musiał złożyć doniesienie na Józefa K., bo mimo że nic złego nie popełnił, został pewnego ranka po prostu aresztowany. Tak zaczyna się bezlitosna historia Procesu, którego każde zdanie jest przepełnione bezowocnym poszukiwaniem własnej winy. Nieszczęsny Józef K. na wszelkie sposoby próbuje wyjaśnić o co dokładnie jest oskarżony. Kiedy i w czym zdążył się splamić? I najważniejsze – wobec czyjego oblicza teraz musi wyznać grzechy? Po obejrzeniu najnowszego spektaklu w Teatrze Współczesnym we Wrocławiu zacząłem się zastanawiać –a co, gdyby bohater znalazł odpowiedzi na te wszystkie pytania i tajemniczy, nieuchwytny urzędnik sam przyszedłby do niego? Czy w takim razie w porywającej powieści Kafki nie byłoby miejsca na prawdziwą egzystencjalną tragedię?

Zdjęcia: Wrocławski Teatr Współczesny


Dla Agaty Dudy-Gracz jest to już drugie spotkanie z twórczością Gogola i drugie według. Jako reżyserka, autorka kostiumów i scenografii zrealizowała ponad dwadzieścia spektakli w takich miastach jak Kraków, Warszawa, Wrocław, Łódź. W jej dorobku znajdują się m. in. Kaligula wg Camusa, Romeo i Julia wg Shakespeare'a, Cyganeria Pucciniego i wiele innych projektów, w tym przedstawienia operowe a także koncert galowy 31. Przeglądu Piosenki Aktorskiej pt. ...rewolucyjna” Według Agafii na motywach Ożenku Gogola w 2010 roku przyniosło artystce dwie Złote Maski – za reżyserię i scenografię. Agafia pozostawiła we mnie apetyt. Ja nie potrafię się tym Gogolem najeść. Nie potrafię się przesycić. […] To wcale nie są satyry na mieszczaństwo. To są głęboko ludzkie rzeczy, wręcz egzystencjalne – mówi reżyserka.
Tym razem wybór padł na jedno z najbardziej znanych i kontrowersyjnych dzieł rosyjskiego dramatopisarza, czyli na Rewizora. Sztuka, napisana prawie dwa stulecia temu, przy pierwszym spojrzeniu, wydaje się być zjadliwą satyra na urzędniczy świat ówczesnej Rosji i rozwijać zapoczątkowany przez Płaszcz motyw małych ludzi. Jak pisał autor -  Zdecydowałem się zebrać razem całe zło rosyjskie, jakie wówczas znałem, wszystkie niesprawiedliwości, które zdarzają się w miejscach i w przypadkach najbardziej wymagających sprawiedliwości od człowieka, i wyśmiać je wszystkie od razu. Podobno car Mikołaj I po obejrzeniu przedstawienia powiedział - Wszystkim się dostało, a najwięcej mnie samemu. I w tym samym roku na jego zamówienie powstał Prawdziwy rewizor. Prawie ta sama historia, tylko że w finale głupkowaci i skorumpowani urzędnicy zostają ukarani, co miało zdecydowanie złagodzić satyryczny wydźwięk sztuki.  


I powtórnie przyjdzie w chwale sądzić żywych i umarłych. - Credo Nicejskie
Jednak widzieć w Rewizorze tylko i wyłącznie komedię sytuacyjną, która miałaby ośmieszyć istniejący społeczno-polityczny system, byłoby jawnym zubożeniem podatnego na interpretacęi dzieła. Już współcześni autorowi literaturoznawcy wytyczyli niejedną drogę do zrozumienia Gogolowskiej sztuki. Jej teatralna historia jest długa i interesująca. Mimo to Agacie Dudzie-Gracz udało się stworzyć przedstawienie które na pewno nie zgubi się pośród gąszczu tych realizacji. Dlaczego? Przede wszystkim, nie zobaczymy w nim Chlestakowa. Zwracając się do niego, przestraszeni zapowiedzią inspekcji urzędnicy, wpatrują się w widownie, jakby miał on siedzieć wśród widzów. Innym razem, tonąc w falach zachwytu każdy odgrywa swoją wersje tajemniczego dygnitarza.  Tytułowy rewizor to może być śmierć, nasza matka, mąż, coś, z czym przychodzi nam się mierzyć i co odsłania przed nami sprawy, których nie chcemy dotykać – tłumaczy reżyserka. Pod koniec spektaklu nieobecny na scenie rewizor staje się czymś zupełnie transcendentnym. Czymś tak samo czystym, bezbarwnym, nieuchwytnym, kosmicznym jak przypominająca poczekalnie przestrzeń sceniczna, na której pozaczasowo i nieustannie odbywa się prawdziwa lustracja. Małe prowincjale miasteczko staje się symbolicznym czyśćcem, w którym każdy z jego obywateli musi odpokutować winy i osobiście stanąć przed twarzą swego własnego Rewizora.  


Czego pan się bał? Przecież pan jest nikim. - Według Bobczyńskiego
Jednym z tych obywateli jest tytułowy Bobczyński. To tak zwany szary człowiek, przeciętny widz, ten, który nie mieści się w kadrze, dla którego zawsze brakuje krzesła. Tak naprawdę to jest każdy, kto chce przez innych zostać zauważony. U Gogola ten bohater, uruchamiając akcję na dłuższy czas pozostaje w cieniu. U Agaty Dudy-Gracz jest spoiwem i klamrą całej historii. To jego monolog, jego drobne, pełne niepewności i poniżenia ruchy, przeniknięty pokorą ukłon głowy, drżenie głosu, to wszystko rozpoczyna i prowadzi cały spektakl. Proszę jak najpokorniej - jak pan pojedzie do Petersburga, niech pan raczy powiedzieć tam różnym możnowładcom, senatorom, admirałom, że właśnie, wasza ekscelencjo, albo jaśnie oświecony książę, w tym a tym miasteczku mieszka Piotr Iwanowicz Bobczyński. Tak niech pan łaskawie powie: mieszka Piotr Iwanowicz Bobczyński. Od tych słów już tylko krok do zrozumienia, że rewizor nie tyle może komuś się przydarzyć lub nie, ile każdy z nas jest na niego po prostu skazany. Skazany w każdej swojej próbie zaistnienia w tym świecie. Jak świetnie to wyraził w swojej Spowiedzi inny rosyjski klasyk - Lew Tołstoj, tylko wobec czegoś Nieskończonego, uwikłana w cielesność i czas, ograniczona na wszelki sposoby istota ludzka, potrafi zdobyć sobie prawo odkrycia sensu własnego bytu. Jedną z tragedii ludzkich jest nieustanne wątpienie nie tylko w wartość egzystencji, lecz nawet sam fakt tej egzystencji. Czy Bobczyński naprawdę istnieje, skoro nikt go nie zna w Petersburgu? Jeżeli dla kogoś to jest zbyt abstrakcyjne i przesadne – to niech spróbuje skasować swój profil na Facebooku… i przychodzi do teatru. Bo naprawdę warto.  


Scenariusz, reżyseria, scenografia, kostiumy: Agata Duda-Gracz muzyka: Jakub Ostaszewski choreografia: Tomasz Wesołowski światło: Katarzyna Łuszczyk multimedia: Karol Rakowski asystent reżysera: Agata Schweiger dramaturg: Aneta Cardet inspicjent:  Elżbieta Kozak
Obsada: Rewizor – x x x  Horodniczy - Krzysztof Kuliński Żona - Ewelina Paszke-Lowitzsch  Córka - Katarzyna Z. Michalska Pani Chłopow - Irena Rybicka Ten Niemiec - Maciej Tomaszewski Liapkin-Tiapkin - Piotr Łukaszczyk Ziemlianika - Krzysztof Boczkowski Szpiekin - Michał Szwed Dzierżymorda – Tomasz Wesołowski Chinka – Wiktoria Pei  Dobczyński – Michał Dudziński Bobczyński – Tomasz Schimscheiner

Tagi: Wrocławski Teatr Współczesny Agata Duda-Gracz Rewizor Mikołaj Gogol Według Bobczyńskiego



Skomentuj

Newsletter

reklama
http://www.g-punkt.pl/gTag/cykl-patriotyzm/1
partnerzy
G-punkt

projekt i wykonanie:
spera.pl e-freedom.eu
Free Sitemap Generator