G punkt | Sięgamy głębiej

Artykuły

poleca

ŚM: DKF - relikt XX wieku czy przestrzeń rozmowy o kinie?

Autor: Lech Moliński, dodano: 06-01-2011, 14:59

Przed laty Dyskusyjne Kluby Filmowe dawały jedyną często okazję do spotkania z trudno dostępnym światowym kinem artystycznym, o którym widzowie dyskutowali, słuchali analiz ekspertów od danego tematu. Czy w dobie powszechnego dostępu do wszelkich dóbr kultury taka forma spotkań z filmem ma wciąż rację bytu?

W latach 70. i 80. w samym Wrocławiu funkcjonowało kilkanaście DKF-ów, zarejestrowanych w Polskiej Federacji Dyskusyjnych Klubów Filmowych i wyświetlających filmy z taśmy 35 mm. Dzisiaj legalnie działają zaledwie trzy: DKF „Politechnika”, DKF „Kino Minionej Epoki” i Młodzieżowy Dyskusyjny Klub Filmowy na ul. Kołłątaja. Stolica Dolnego Śląska nie stanowi w tym względzie wyjątku, podobny regres zanotowały inne polskie miasta. Jakie są tego przyczyny? Co dziś rozumiemy pod pojęciem „DKF-u” i czy ta definicja ewoluowała na przestrzeni lat? Do kogo adresowane są Dyskusyjne Kluby Filmowe w czasach powszechnego dostępu do filmów za pomocą internetu i kiedy rosnące w siłę festiwale filmowe rozbudowują sekcje retrospektywne i pokazy klasyki? Być może dziś istotniejsza jest edukacja filmowa najmłodszych, czego potwierdzeniem może być sukces Nowych Horyzontów Edukacji Filmowej czy Akademii Filmowej Multikina? Czym zajmuje się, istniejąca ponad pół wieku, Polska Federacja Dyskusyjnych Klubów Filmowych? Jak w praktyce wygląda wsparcie organizacji dla lokalnych inicjatyw? Nie da się ukryć, że sposób odbioru dzieła filmowego ulega przemianie. Jaka w związku z tym będzie przyszłość Dyskusyjnych Klubów Filmowych? Jak widać, temat rodzi wiele pytań i wątpliwości, dlatego zaprosiliśmy osoby w różny sposób powiązane z zagadnieniem, by poszukać odpowiedzi.

Moderatorem dyskusji będzie Adam Kruk, krytyk filmowy i absolwent studiów filmoznawczych na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu. Kruk na stałe współpracuje z Dwutygodnikiem, Filmwebem oraz miesięcznikiem Hiro Free. Publikował także m.in. w Kwartalniku Filmowym oraz w Kinie. Jego gośćmi będą: Przemek Dudziński, kulturoznawca i były redaktor działu film w portalu G-punkt.pl, Wojciech Wodo – wcześniej Prezes, obecnie Opiekun DKF „Politechnika”, Jarosław Skóra, odpowiedzialny za cykl „Kadry Wrocławia”, prowadzący Młodzieżowy Dyskusyjny Klub Filmowy na Kołłątaja, a także zajmujący się Akademią Filmową w Multikinie w Pasażu Grunwaldzkim oraz Jacek Szymański, niegdyś członek Rady Polskiej Federacji Dyskusyjnych Klubów Filmowych, który dziś stoi za DKF-em „Kino Minionej Epoki” i organizuje szereg podobnych działań na całym Dolnym Śląsku.

Spotkanie odbędzie się w ramach cyklu „Śniadanie Mistrzów”, organizowanego od trzech lat przez portal kulturalny G-punkt.pl, od niedawna współorganizatorem jest Fundacja na Rzecz Kultury i Edukacji im. Tymoteusza Karpowicza. Tym razem współorganizatorem jest również DKF "Politechnika". Celem tych dyskusji jest stworzenie nieskrępowanej atmosfery, sprzyjającej analitycznej rozmowie. W tym sezonie staramy się poruszać kwestie związane z Wrocławiem i Dolnym Śląskiem, czego dowód stanowią tematy dwóch poprzednich debat: „Czy Wrocław jest miastem filmowym?” oraz „Literatura w wymiarze lokalnym – dolnośląskość”. „Śniadanie Mistrzów” tym razem po raz pierwszy odbędzie się w Tajnych Kompletach.

Co: Śniadanie Mistrzów: DKF – relikt XX wieku czy przestrzeń rozmowy o kinie?

Gdzie: Tajne Komplety, ul. Przejście Garncarskie 2

Kiedy: 16 stycznia, godz. 12:00

Za ile: wstęp bezpłatny

 

* Zdjęcie zrobione podczas jednego z pokazów Akademii Filmu Dokumentalnego "MovieWro". autor: Patryk Domaradzki.

 

Tagi: DKF G-punkt. Śniadanie Mistrzów Adam Kruk Fundacja Karpowicza Jacek Szymański Przemek Dudziński Wojciech Wodo Jarosław Skóra dyskusja Tajne Komplety



Skomentuj

figzet20-02-2011, 03:34

Czytając ten tekst mam nieodparte wrażenie, że pisze go jakiś dzieciak, który w życiu nie miał dane zobaczyć żadnego ambitnego filmu. W latach 70-tych życie pokierowało moimi losami tak, że nie miałem możliwości oglądania innych filmów niż DKF. I co? Jestem mu za to wdzięczny! Gdybym miał wtedy sam wybierać, to pewnie wybrałbym Gwiezdne Wojny itp. Tymczasem po 40 latach od obejrzenia, do dziś pamiętam jakie wrażenie zrobiły na mnie "Droga do Saliny", "Ziemia jest grzeszną pieśnią", czy "Odrażający, brudni, źli". Przy nich Gwiezdne Wojny to bezmyślna bajeczka dla dzieci, parę efektów i nic do przemyśleń. Kiedyś film w DKF był tani, karnet miesięczny na 4 filmy kosztował tyle co jeden przebój kinowy. Nie wiem jak jest dziś, bo mieszkam niestety w Jeleniej Górze i nie wiem gdzie teraz można obejrzeć filmy, które dają trochę do myślenia. Pozdrawiam wszystkich DKF-owiczów. Pozdrowienia również dla autora, który chyba tylko z nazwy zna pojęcie "DKF". Panie Szanowny: proszę wziąć pod uwagę, że dla wielu myślących ludzi, niektóre z filmów w DKF były jak latarnia morska. Nie były dla nas rozrywką. Mówiły, jaki jest sens naszego życia. Tej wartości nie przeliczaliśmy na złotówki za bilet. Pewnie to brzmi zbyt patetycznie, ale starsi DKF-owicze z pewnością zgodzą się ze mną. figzet.


organizator06-01-2011, 15:30

Nie widzę potrzeby rejestrowania dekaefu. można zrobić sobie klub filmowyi organizowac pokazy bez placenia skladek, z których nie ma żadnych korzyści Federacji.


Newsletter

reklama
http://www.g-punkt.pl/Artykul/miasto_inspiruje_i_przeszkadza/1
partnerzy
G-punkt

projekt i wykonanie:
spera.pl e-freedom.eu
Free Sitemap Generator