Wielu z nas mówiąc „lewica” myśli: „komuniści”. Błędnie. Mało kto wie, że czasy swojej świetności myśl lewicowa w Polsce przeżywała z dwudziestoleciu międzywojennym, nie mając przy tym zbyt wiele wspólnego z komunizmem. Dopiero późniejsze wydarzenia zniekształciły nasze postrzeganie lewicy i socjalizmu. Biografię jednego z jej przedstawicieli opracował Andrzej Friszke, autor książki „Adam Ciołkosz. Portret polskiego socjalisty”.

Pochodzący z małej miejscowości chłopiec, szkolny prymus, aktywny skaut i żołnierz, w końcu zaangażowany politycznie student prawa na Uniwersytecie Jagiellońskim – taką lub podobną drogę przeszło wielu. Ale niewielu, w tym Adam Ciołkosz, dotarło nią do elity polskiej polityki. W 1921 roku wstąpił do Polskiej Partii Socjalistycznej i został szefem jej akademickiej sekcji. Siedem lat później został posłem z ramienia PPS. Jako żołnierz walczył w wojnie polsko-bolszewickiej, a w 1921 roku brał czynny udział w III powstaniu śląskim. Podczas II wojny światowej ze względu na swoje antykomunistyczne nastawienie musiał uciec z kraju. Udało mu się przedostać do Londynu, gdzie zaangażował się w działalność emigracyjną, wszedł także w skład Rady Narodowej. Po śmierci gen. Sikorskiego odrzucił propozycję utworzenia rządu.
Opowiadając historię Ciołkosza, Andrzej Friszke dużo miejsca poświęca powstałej w 1892 roku Polskiej Partii Socjalistycznej, której działaczami były takie osobistości, jak Józef Piłsudski, Tomasz Arciszewski, Feliks Perl czy Stanisław Dubois. Głównymi postulatami PPS były m.in. równouprawnienie wszystkich ludzi jako jedyny sposób na udaną asymilację czy też postrzeganie klasy robotniczej jako tej, która kształtuje przyszłość. Sam Ciołkosz, będąc jeszcze młodym politykiem i w dodatku pacyfistą, w 1926 roku nawoływał do ograniczenia wydatków na zbrojenia na rzecz edukacji. A to wszystko przy zachowaniu narodowo polskiego charakteru partii.
Autor już we wstępie przyznaje się do sympatyzowania z poglądami swego bohatera, co niewątpliwie ma bardzo duży wpływ na sposób prowadzenia narracji. I chociaż można by zarzucić Friszkemu stronniczość, to jednak w tym wypadku takie nastawienie działa na korzyść książki. Swoje intencje autor wyraża zresztą bardzo jasno: (…) zwłaszcza w ostatnim dziesięcioleciu, narasta we mnie sprzeciw wobec zapominania i fałszowania niekomunistycznej polskiej tradycji lewicowej. Niemal powszechne stało się niezrozumienie, czym była PPS, na czym polegała jej działalność, czym różni się socjalizm od komunizmu.
Co istotne, autor nie skupił się tylko na historii PPS i Adama Ciołkosza. Jego życie przedstawił na przepięknie zarysowanym i, co bardzo ważne – wyjaśnionym – tle historycznym. To niewątpliwie wzbogaca książkę o istotne walory edukacyjne, czyniąc z niej trochę nietypowy podręcznik do historii Polski pierwszej połowy XX wieku. Ponadto „Portret polskiego socjalisty” jest napisany niesamowicie przystępnym językiem, co ułatwia percepcję tej niespełna 500-stronicowej książki.
Jak na dzieło typowo dokumentalne przystało, opracowanie Andrzeja Friszke obfituje w niezliczoną ilość materiałów źródłowych, a to w dużej mierze dzięki znajomości autora z żoną Ciołkosza – Lidią Ciołkoszową, która wraz z mężem aktywnie działała w PPS. W książce można zatem znaleźć całą masę dokumentów, nierzadko prywatnych, korespondencję, osobiste notatki i publikacje oraz bogaty wybór archiwalnych zdjęć. Dzieło powstawało przez wiele lat, jest więc dopracowane pod każdym względem, a szczególnie jeśli chodzi o źródła i to nie tylko te związane z samym bohaterem, ale też z całym tłem historycznym.
"Portret polskiego socjalisty” jest bardzo obszernym opracowaniem, tym bardziej, że na 500 stronach autor przedstawił życie głównego bohatera tylko do 1949 roku. I choć książka ta zainteresuje bardziej miłośników historii, to sięgnąć po nią powinien każdy. By poszerzyć swoje horyzonty, wyjść poza stereotypowe myślenie o socjalizmie i poznać historię człowieka, który przez całe życie niezależnie od okoliczności pozostawał wierny swoim przekonaniom.
Andrzej Friszke, Adam Ciołkosz. Portret polskiego socjalisty, Krytyka Polityczna, Warszawa 2011.
Tagi: Andrzej Friszke Adam Ciołkosz. Portret polskiego socjalisty Krytyka Polityczna biografia recenzja Ilona Rodzeń