Po publikacji „Mojego Chrystusa” i „Wokół ikony” mówiono, że czyta Biblię „do góry nogami”, odsądzano go od czci i wiary, potępiono i uznano za heretyka. Obie książki uznano za prowokację, z czym właściwie się zgadzał, bowiem świadomie chciał wsadzić kij w mrowisko. Jednocześnie obie książki stały się kultowymi, książkami-legendami, rozchwytywanymi, cytowanymi, czytanymi namiętnie.

„Rozmowy z Jerzym Nowosielskim” to zbiorcze wydanie „Mojego Chrystusa” i „Wokół ikony” poszerzone o 4 inedita pod tytułem „Mój Judasz”. Rozmowy z artystą przez półwiecze prowadził zmarły nagle, w trakcie pracy nad trzecim tomem wywiadów, Zbigniew Podgórzec, dziennikarz, tłumacz, wybitny znawca kultury rosyjskiej i prawosławia. Jak sam mówił, nie mógłby nie wykorzystać erudycji i wiedzy Nowosielskiego, malarza, profesora ASP, myśliciela, prawosławnego teologa-amatora. Te rozmowy – z których pierwsza odbyła się w 1971, ostatnia w 1996 – uważał za opus magnum swojego życia. To bardzo szczere rozmowy, jakby artysta coś w sobie otwierał, przełamywał.
Tematem dyskusji jest Bóg, Kościół, sztuka, pisanie ikon, ale też cały świat przefiltrowany przez Wieczność; najwięcej miejsca rozmówcy poświęcają percepcji ikony, jej duchowości i religijnemu znaczeniu (ale bez zagłębiania się w techniczne szczegóły tworzenia). Jerzy Nowosielski jest pewien, że wszystko ma konsekwencje teologiczne, a sam teologię życia uprawia. Piętnuje konformizm, etykietowanie, stereotypy, utarte ścieżki, jego religia – a jest człowiekiem wierzącym – nie ubezwłasnowolnia: poszerza mu horyzonty, działa „sztukotwórczo”. Artysta jest w myśleniu odważny i otwarty, jak mówi Wacław Hryniewicz – myśli, spoglądając na boki, na wszystkie strony. Nie znajduje wspólnego języka z umysłami płytkimi, zamkniętymi, leniwymi. Jego motto, poznanie, a nie posłuszeństwo, brzmi prawie jak motto Marii Janion – poznanie i terapia.
Poglądy Nowosielskiego sformułowały się głównie pod wpływem Lwa Szestowa, szczególnie jego „Sola fide”, ale też nie bez wpływu pozostają „Ateny i Jerozolima”. To Szestow sprawił też, że rozmyślanie o Dostojewskim, którego Nowosielski czytał w młodości, stało się na nowo aktualne. Autor "Idioty" jest dla niego „wielkim, świeckim teologiem prawosławia”, choć nie bez wątpliwości, czy pisarz potrafił rozumieć i interpretować ikony, dla prawosławia kluczową ze sztuk. Zapytany o mistrzów malarskich, podaje Nowosielski malarstwo ikony, osobowo zaś – Modiglianiego, Utrilla i El Greca. Zastrzega się zaraz jednak, że sztuka jest tym autentyczniejsza, im mniej wiemy o autorze. Sztuka powinna być anonimowa.Sam nie podpisuje obrazów. Może właśnie dlatego o technicznych aspektach tworzenia w książce nie znajdziemy niemal nic.
Zbigniew Podgórzec jest rozmówcą przezroczystym. Określił się jednoznacznie – nie jako partner, a jako bardzo dyskretny indagujący. Nie przerywa malarzowi, nie wpada mu w słowo, z rzadka polemizuje, tworząc w ten sposób aurę otwartości. Panowie się rozumieją w pół słowa, nawet jeśli nie zawsze zgadzają. Powstaje summa theologiae artysty i – mam wrażenie – Podgórca również. Mimo że zasadniczym kanałem komunikacji Nowosielskiego jest malarstwo, nie znaczy to, że artysta nie ma nic więcej do powiedzenia, przeciwnie, należy do tych, którzy mogą powiedzieć wiele i nie będzie to pustosłowie. Ta książka, ten dyskurs to appendix do jego malarstwa i rację ma Zbigniew Podgórzec, że ta lektura pozwoli przeżyć sztukę Nowosielskiego głębiej i serdeczniej.
Jerzy Nowosielski, Zbigniew Podgórzec, Rozmowy z Jerzym Nowosielskim, Kraków, wydawnictwo Znak 2009, 450 s.
Tagi: Jerzy Nowosielski Zbigniew Podgórzec Rozmowy z Jerzym Nowosielskim ikony,malarstwo wydawnictwo Znak wywiad