G punkt | Sięgamy głębiej

Artykuły

patronuje

Szczyt Kultury 2009: Muzyka

Autor: Redakcja, dodano: 03-01-2010, 11:19

Nagród, przyznawanych w dziedzinie kultury jest w naszej okolicy mnóstwo. Przyznają je środowiska artystyczne, struktury samorządowe, publiczność. Nagradza się muzyków, aktorów, docenia sztuki plastyczne i filmowe, wyróżnia dobre i ważne książki. My również, co roku przyznajemy nasze wyróżnienia – „Szczyty Kultury” dla najlepszych pozycji kulturalnych minionego roku. Dziś prezentujemy nominacje w kategorii MUZYKA.

Miniony rok muzycznie prezentuje się całkiem nieźle, choć bez rewolucji. Wszyscy raczej grzecznie kontynuują dźwiękowe podróże po szlakach przecieranych dopiero w roku 2008. Polska scena trochę odżywa, można by pomyśleć, że wystarczy nowa płyta Hey by rok określać mianem "dobrego". Nie wystarczy.

Choć można trochę ponarzekać, ewolucja to też dobry kierunek. Nie pozostaje więc nic innego, jak wybierać.

Wybraliśmy dziesięć nominacji, spełniając swoje zadanie, ale wybór zwycięzcy należy już do Was. Do 25. stycznia 2010 r. do godziny 12.00 możecie głosować na wybrane przez Was pozycje wysyłając e-maile na adres szczytkultury@g-punkt.pl. W tytule wpiszcie MUZYKA, a w treści swój wybór - po jednej pozycji polskiej i zagranicznej. 
Możecie także podać krótkie uzasadnienie swojego wyboru - najciekawsze listy nagrodzimy książkami oraz płytami DVD z filmami ufundowanymi przez naszych partnerów: TimFilmStudio, wydawnictwo W.A.B., wydawnictwo Czarne, wydawnictwo Świat Książki. Z danego adresu mailowego można głosować tylko raz. Ważny jest pierwszy głos. O ewentualnej wygranej poinformujemy drogą mailową po zakończeniu głosowania.

Nominowane płyty:

 

MUZYKA POLSKA

1. Hey - "Miłość! Uwaga! Ratunku! Pomocy!"

Myślałem, że "Miłość! Uwaga! Ratunku! Pomocy!" będzie zaskoczeniem. Na szczęście - myliłem się. Hey postanowił skorzystać z doświadczenia Nosowskiej i stworzył spójny krążek w stylu jej solowych dokonań. I co najważniejsze - wciąż pozostał zespołem. Brawo za odwagę, nie prowadzącą do rewolucji. I za "Fazę Delta". (Wojciech Pleskacz)

Myślałem, że "Miłość! Uwaga! Ratunku! Pomocy!" będzie zaskoczeniem. Na szczęście - myliłem się. Hey postanowił skorzystać z doświadczenia Nosowskiej i stworzył spójny krążek w stylu jej solowych dokonań. I co najważniejsze - wciąż pozostał zespołem. Brawo za odwagę, nie prowadzącą do rewolucji. I za "Fazę Delta".
Wojtek PleskaczMyślałem, że "Miłość! Uwaga! Ratunku! Pomocy!" będzie zaskoczeniem. Na szczęście - myliłem się. Hey postanowił skorzystać z doświadczenia Nosowskiej i stworzył spójny krążek w stylu jej solowych dokonań. I co najważniejsze - wciąż pozostał zespołem. Brawo za odwagę, nie prowadzącą do rewolucji. I za "Fazę Delta". (Wojciech Pleskacz)

2. Gaba Kulka - "Hat, Rabbit"

Gaba Kulka zaskakuje świeżymi pomysłami i ciekawymi aranżacjami, barwnie burzy szarą polską popową rzeczywistość. Jej głos na długo pozostaje w muzycznej pamięci. To ekspolozja różnorodnych dźwięków, od orkiestry do rocka. Dla mnie strzałem w dziesiatkę są słyszalne motywy musicalowe - jak w tanecznej wersji "Alicji w Krainie Czarów". (Karolina Waligóra)

3. Pustki - "Kalambury"

Pustki biorą na warsztat wiersze klasyków - Wyspiańskiego, Gajcego, Broniewskiego, Leśmiana, Tuwima i robią z tego artrockową ucztę. W swoim niepowtarzalnym stylu rozdziewiczają ich poezję z zadęcia, nagrywając oryginalny, melodyjny album. (Bartosz Sadulski)

4. Indigo Tree - "Lullabies of love and death"

Leniwe, minimalistyczne granie doskonale wpisujące się w najnowsze trendy. Nie tracą przy tym uroku zespołu niszowego, rozwijającego się gdzieś obok głównej sceny.  (Honorata Kłosowska)

5. Karol Schwarz All Stars - "Rozewie"

Świetne, równe kompozycje; bardzo dobre teksty, ciekawe eksperymenty muzyczne, próbujące przełamać schematy post rockowego grania. Nie zrzynają z zagranicznych zespołów, jak wiele polskich kapel poruszających się w tym gatunku. Wspaniała, psychodeliczna atmosfera. (Krzysztof Madej)

 

MUZYKA ZAGRANICZNA 

1. Dirty Projectors - "Bitte Orca"

Wyważona mieszanka popu i awangardy, melodii i eksperymentu. Blisko do ideału, nawet mimo klaskania w tle.

2. Fever Ray - "Fever Ray"

Wciąż urzekający głos znanej z The Knife Karin Dreijer. Świetny debiut. Fajne, proste bity, dużo elektroniki, wspaniała przestrzeń i melodie . Do tego show, który dopełnia ten mroczny, snujący się klimat płyty. Jak z filmów von Triera czy Lincha. (Krzysztof Madej)

3. Grizzly Bear - "Veckatimest"

Najbardziej melodyjne indie 2009 roku. Nowatorskie podejście do tradycyjnego grania i zestaw utworów cudnie ubarwiających każdy pochmurny, zimowy poranek. (Sebastian Sadowski)

4. Atlas Sound - "Logos"

Gwizdy, szmery, połamania oraz wyśmianie klasycznej struktury zwrotka-refren. Ten solowy projekt wokalisty Deerhunter to gratka dla miłośników marudnego, sypialnianego brzmienia z lekkim odklejeniem od rzeczywistości w tle.

5. Soap & Skin - "Lovetune for vacuum"

Przejmujące i przenikające na wskroś granie. Kobiet z pianinami na scenie mnóstwo, a mieszanie klasyki z elektroniką to plaga 2009 roku. Anja Plaschg robi to z gracją godną wyróżnienia. (Honorata Kłosowska)

 

 

* W najbliższych dniach na stronie portalu kulturalnego G-punkt.pl ruszy również plebiscyt na najlepszego animatora kultury w minionym roku. Nominowaliśmy 31 osób lub zespołów organizujących wydarzenia kulturalne we Wrocławiu i na Dolnym Śląsku. Już dziś zachęcamy do udziału w głosowaniu!

 

 

Źródło ilustracji: http://www.flickr.com/photos/piece-of-my-heart


Zobacz także:

Szczyt Kultury 2009: Film

Szczyt Kultury 2009: Literatura

Szczyt Kultury 2009: Teatr


Tagi: muzyka szczyt kultury ranking Soap&Skin Atlas Sound Grizzly Bear Fever Ray Dirty Projectors Karol Schwarz All Stars Indigo Tree Pustki Gaba Kulka Hey konkurs



Skomentuj

przegrzebek05-01-2010, 17:23

.. wszyscy wypatrują jazzowej zagłady:P


królewna z drewna05-01-2010, 17:19

indie chłopcy kontra electro kobiety. i co teraz?


maj05-01-2010, 01:50

fever ray! tak, tak, tak


Newsletter

reklama
zoom2012
partnerzy
G-punkt

projekt i wykonanie:
spera.pl e-freedom.eu
Free Sitemap Generator