G punkt | Sięgamy głębiej

Artykuły

poleca

Szczyty Kultury: Trybuna ludu

Autor: Magda Szpecht, dodano: 31-12-2011, 01:31

O mijający rok na polskich scenach zapytałam znane osoby związane ze środowiskiem teatralnym. Joanna Derkaczew, Piotr Gruszczyński, Jolanta Kowalska, Aneta Kyzioł, Piotr Rudzki i Paweł Sztarbowski wskazali swoje "Szczyty kultury". Ich wypowiedzi złożyły się na kolejne podsumowanie w naszym cyklu. Zapraszam! 

fot. internet

Joanna Derkaczew - Dziennikarka "Gazety Wyborczej", Współautorka i koedytorka "Tekstyliów Bis. Słownika młodej polskiej kultury". Selekcjonerka i jurorka festiwali teatralnych m.in. polskiego showcase Boska Komedia i International Theatre Festival Divadelna Nitra. 

Dawno już nie było tak nudnego roku w polskim teatrze. Teatr środka, teatr opisujący lifestyle i drobne niepokoje klasy średniej wciągnął nawet tak wybijających się twórców, jak Krzysztof Warlikowski czy Grzegorz Jarzyna. Głosy krytyczne odzywały się jedynie w tonie histerii lub powtarzania tez znanych.

Jedynymi, którzy wprowadzali do publicznej dyskusji nowe tematy i problemy byli Monika Strzępka i Paweł Demirski. Nie tylko się oburzali na status quo, nie tylko konsekwentnie obrzucali oskarżeniami polski system finansowy i administracyjny (zmontowany nieudolnie i histerycznie w latach transformacji). Wskazywali także nowe iluzje i tematy tabu, które kryją się za większością najpoważniejszych konfliktów społecznych.

Ich spektakle („Tęczowa trybuna 2012” – Teatr Polski we Wrocławiu, „Położnice szpitala św. Zofii” Teatr Rozrywki w Chorzowie, „W imię Jakuba S.” Teatr Dramatyczny w Warszawie i Teatr Łaźnia Nowa w Krakowie) przypominały, że nie wszystkie nierówności znikły wraz z pojawieniem się nowoczesnych supermarketów. Nie wszystkie kwestie prawne (zwłaszcza te związane z dyskryminacją) zostały rozwiązane. Polacy są podzieleni. Ekonomicznie i symbolicznie. Strzępce i Demirskiemu udało się znaleźć ciekawy, zaskakujący język na przekazywanie tych diagnoz. Nie mieli jednak żadnych poważnych konkurentów czy oponentów. A to nie sprzyja nawet najbardziej ambitnej twórczości.

 

Piotr Gruszczyński -  Dramaturg i krytyk teatralny, związany na stałe z Nowym Teatrem Krzysztofa Warlikowskiego. Autor książek: "Ojcobójcy" oraz "Szekspir i uzurpator – rozmowy z Warlikowskim".

Trudno mi oceniać miniony rok w teatrze, bo sam byłem zaangażowany w powstawanie spektaklu - "Opowieści afrykańskich według Szekspira" w reżyserii Krzysztofa Warlikowskiego. Nieobiektywnie to był dla mnie najważniejszy spektakl, ale nie wypada mi uzasadniać tej opinii. Z rzeczy, które udało mi się zobaczyć podobał mi się bardzo "Utwór o matce i ojczyźnie" wyreżyserowany przez Jana Klatę oraz "Tęczowa trybuna" Moniki Strzępki i Pawła Demirskiego. W obu wypadkach na uwagę zasługuje wielkie poczucie humoru twórców. Poczucie humoru sprawiło także, iż spektakl na zamówienie Muzeum Powstania Warszawskiego, powierzony w tym roku Michałowi Zadarze okazał się rewelacją teatrów warszawskich. Dzieło efemeryczne, prezentowane tylko kilka razy pokazało, jak nowy, ściśle postdramatyczny język teatru pozwala na krytyczną analizę wydarzeń historycznych. Zadara prostymi, komiksowymi środkami dekonstruuje powstańczą legendę ilustrując awanturę jaka toczyła się między przywódcami światowych mocarstw w sprawie ewentualnej interwencji w Warszawie.

Najważniejszymi wydarzeniami teatralnymi roku w Polsce pozostają jednak: "Poczekalnia. 0" Krystiana Lupy oraz "Msza" Artura Żmijewskiego. Nie do przecenienia jest ich demolujący wpływ na nasze teatralne przyzwyczajenia i upodobania, ich siła krytyczna i nowatorstwo językowe. Obszernie o obu zdarzeniach pisałem na łamach www.dwutygodnik.com.pl w numerze 69 i 72.

 

Jolanta Kowalska - dziennikarka, redaktorka, historyk teatru. Pracuje w TVP, od wielu lat współpracuje z Teatrem Telewizji. Publikuje w „Teatrze”, współpracuje z  „Dialogiem”, „Didaskaliami”, „Notatnikiem teatralnym” i „Gazetą Wyborczą”.

Jeśli chodzi o zasięg ogólnopolski, to właściwie nie będę oryginalna. Za szczyt szczytów minionego roku uważam "Sprawę" Jerzego Jarockiego, wystawioną przez Teatr Narodowy. To taki sceniczny nokaut dla wszystkich tych, którzy odtrąbili kres "paradygmatu romantycznego", uznając go za cmentarzysko zużytych symboli, mitów i gestów. Fascynująca wizja nowego polskiego Akropolis, tym razem nie na Wawelu, a gdzieś w zaświatach, gdzie wciąż trwa sabat wielkich duchów. Ekstatyczna opowieść o szaleństwie, i zarazem polityczny dramat racji, wpisany w perspektywę metafizyczną. Słowem - suma tego, co jest w Polsce do myślenia.


Aneta Kyzioł – Teatrolog, dziennikarka. Publikowała w miesięcznikach „Teatr” i „Scena”. Obecnie pisze o teatrze i kulturze młodych w tygodniku „Polityka”.

W teatrze ten rok był zdominowany przez romantyzm, który powrócił za sprawą katastrofy smoleńskiej. Romantyczna retoryka, wielkie gesty, symbole - kiedy teatr zorientował się, że politycy i obrońcy krzyża grają na jego boisku, włączył się do akcji. Najciekawszy, według mnie, spektakl roku - "Utwór o matce i ojczyźnie" Bożeny Keff w reż. Jana Klaty z Teatru Polskiego we Wrocławiu - odnosi się do posmoleńskiego szaleństwa w sposób niezwykle inteligentny i pozbawiony skazy publicystycznej. Na spowitym mgłą polskim bagnie matka i córka w grotgerowekich czarnych sukniach polskich wdów (i z białym afro na głowach) odprawiają kontr-rytuały. Matka - rytuał celebrujący pamięć, śmierć, polskość i tradycję. Córka - rytuał wolności, wyrwania się z polskiego cmentarzyska i życia. Córczyzna walczy z ojczyzną i matczyzną, kobieta-niewolnik bije się o własny głos. Zaś nad całością wisi pytanie: Czy kolejne polskie pokolenia muszą żyć w cieniu poprzednich, w wiecznej żałobie i hołdzie dla tych, którzy zginęli za wolną Polskę? W skrócie: dzikie tańce na polskim cmentarzysku. Mocne.

 

Piotr Rudzki - adiunkt w Zakładzie Teorii Kultury i Sztuk Widowiskowych Uniwersytetu Wrocławskiego, kierownik literacki w Teatrze Polskim we Wrocławiu

Na wszelkiego rodzaju rankingi w sztuce najczęściej się zżymamy. Szkoda na to energii, gdyż sztuce teatru, która nas tutaj interesuje, towarzyszą niemal od zarania. Agon komediowy i tragików w starożytnej Grecji budował pozycję twórcy teatralnego/poety/dramatopisarza. Jednakże dziesięciu losowo wybranych sędziów miało łatwiejsze zadanie w starożytności niż dzisiaj, gdyż wskazywali najlepsze przedstawienie spośród wszystkich, które realizowały tylko jedną, społecznie usankcjonowaną konwencję. Dzisiejsze bogactwo języków teatralnych skazuje na porównywanie dzieł odrębnych, unikatowych. Dlatego chciałbym wymienić jedno przedstawienie, które najgłębiej w ubiegłym roku spenetrowało tradycyjne granice teatru, to znaczy "Poczekalnię.0" w reżyserii Krystiana Lupy z Teatru Polskiego we Wrocławiu.

W moim przekonaniu postawiło ono o wiele więcej pytań, niż dało odpowiedzi. Zachwiało pewnością siebie twórców i odbiorców dotyczącą kształtu przedstawienia. Aktorom zaoferowało azyl prawdziwej wolności artystycznej, czyniąc z nich autentycznych, a nie tylko na poziomie deklaracji, twórców. Co w efekcie dało spektakularne kreacje podważające dotychczasowe myślenie o postaci i człowieku w przestrzeni teatru. Temu ostatniemu przywróciło walor narzędzia poznania rzeczywistości, rekonstytuując jego faktyczność i wydarzeniowość. Akcent na bycie, a nie na reprezentację.

Lupa podzielił się swoimi wątpliwościami, a nie pewnością siebie, co zdaje się najpełniej wyrażać kondycję człowieka początku XXI wieku. Starał się dotknąć nienazwanego. Gdyby znał odpowiedzi, zawarłby je w innym dyskursie. Poczekalnia.0 tak bardzo odbiega od gwarantowanych tradycją i przyzwyczajeniami form, że zasadne wydaje się przywołanie w tym miejscu Brechtowskiej kategorii „ateatru”, którą posługuje się Filozof w dialogach z Wartości mosiądzu. Przy wszystkich różnicach zasadnicze podobieństwo polega na podważeniu dominującego modelu teatru.

 

Paweł Sztarbowski – teatrolog, dramaturg, krytyk teatralny, twórca „Nowej Siły Krytycznej”. Obecnie wicedyrektor Teatru Polskiego w Bydgoszczy. Jako recenzent i publicysta współpracował m.in. z „Tygodnikiem Powszechnym”, „Notatnikiem Teatralnym”, „Teatrem”, „Metrem”, „Newsweek Polska”. Jest stałym felietonistą e-teatr.pl. 

Jako że od kilku miesięcy pracuję w teatrze, nie wypada mi pisać o najlepszych spektaklach mijającego roku, bo oczywiście ręka sunąca po klawiaturze w zupełnie naturalny sposób stałaby się częścią tej siły, która innych doceniać pragnąc, doceniałaby głównie Teatr Polski w Bydgoszczy.

Na szczęście teatr to nie tylko kolejne premiery. Ci, którym nie chce się siedzieć na spektaklach, albo nawet nie mają ochoty wychodzić z domu, mogą sobie kupić biografię „Mikołajska. Teatr i PRL” autorstwa znakomitej eseistki i redaktorki, Joanny Krakowskiej. Ta do bólu szczera opowieść o wybitnej aktorce i działaczce opozycyjnej napisana jest tak barwnie i dogłębnie, że można dzięki niej poczuć smak teatru powojennego i zrozumieć jego wagę i wpływ na ówczesne życie społeczne, ale też po prostu lepiej zrozumieć okres komunizmu w Polsce.

Wyszły też dwa ważne numery „Notatnika Teatralnego” – niby czasopisma, ale tak naprawdę to takiej wychodzącej co parę miesięcy książki, analizującej współczesne życie teatralne. Zarówno numer o Krzysztofie Warlikowskim, który przeczytałem od deski do deski, jak i numer o teatrze Moniki Strzępki i Pawła Demirskiego, który niedawno trafił na moje biurko, przynoszą wiele błyskotliwych interpretacji i próbują nazywać zupełnie nowe zjawiska. Siłą „Notatnika” są przede wszystkim wywiady i oddawanie głosu teatralnym praktykom, szczególnie scenografom, muzykom, aktorom – ludziom, którzy o teatrze wiedzą wiele, ale rzadko się z nimi o tym rozmawia.

Osobnym zjawiskiem jest też genialny plakat Zbigniewa Libery do „Opowieści afrykańskich według Szekspira” w reż. Krzysztofa Warlikowskiego i w ogóle coraz wyższy poziom plakatów teatralnych w Polsce.

 

Tagi: Podsumowanie 2011 Paweł Sztarbowski Piotr Rudzki Joanna Derkaczew Aneta Kyzioł Piotr Gruszczyński Jolanta Kolwalska Tęczowa Trybuna 2012 Poczekalnia.0 Krystian Lupa Monika Strzępka Paweł Demirski Krzysztof Warlikowski Opowieści Afrykańskie



Skomentuj

Newsletter

reklama
http://www.szczyt-kultury.pl
partnerzy
G-punkt

projekt i wykonanie:
spera.pl e-freedom.eu
Free Sitemap Generator