Zdarza się, że niektóre dźwięki zostają tak misternie utkane i poprowadzone, że wsłuchiwanie się w nie pozwala na chwilę zajrzeć na drugą stronę lustra, do krainy pełnej dziwów i niesamowitości. Tak właśnie jest z muzyką Owena Palletta, do niedawna tworzącego pod pseudonimem Final Fantasy. Już sama nazwa nadana początkowo jego solowemu projektowi przywołuje na myśl nieskrępowaną inwencję twórczą i bogactwo przeróżnych fantazmatów. Podczas swoich twórczych podróży Owen zespala sprzeczności, umiejętnie eksperymentując z tradycyjnymi formami i konsekwentnie flirtując z nowszym, elektronicznym brzmieniem.

Jeszcze zanim rozpoczął swoją solową karierę, Owen był członkiem czteroosobowego zespołu Les Mouches, który wydał EP-kę „Blood Orgy!!!” i album „You’re worth more to me than 1000 Christians”. W 2004 Pallett wspomógł grupę Arcade Fire w aranżacjach smyczkowych na płytę „Funeral”, a rok 2005 przyniósł jego pierwsze autorskie dzieło „Has a Good Home”. Delikatne, snujące się melodie wypełniające wydawnictwo na długo kołaczą w głowie. Pierwszym utworem, który znacząco wybija się na tym albumie jest „This is the dream of Win and Regine”, który Pallett napisał z myślą o założycielach zespołu Arcade Fire – Winie Butlerze oraz Regine Chassagne. Zapętlone dźwięki skrzypiec i subtelny głos Palletta ubarwiają tą piosenkę o miłości skażonej życiem w wielkim mieście i popularnością.
W nieco majestatycznie brzmiącym utworze „The Chronicles of Sarnia” głos Palletta gubi się gdzieś w dźwiękach, tak jakby śpiewał on zmęczonym głosem kołysankę:
I had to hide myself in a book
To keep your love away
The pages worn with all of my faults
The cover torn away.
Pojawia się tu również tak charakterystyczny dla twórczości Owena motyw ucieczki od rzeczywistości.
Płytę zamyka bodajże najlepszy na niej utwór – przeładowany emocjami cover piosenki Bobby’ego Birdmana „Better than worse”. I chociaż nie jest to dzieło całkowicie Owenowskie, to przejawia się w nim wybitny talent muzyka do nadawania utworom innych artystów nowej jakości.
Kolejny album “He poos clouds” został dużo cieplej przyjęty przez krytyków niż debiutanckie wydawnictwo, nikt nie postrzegał już projektu Final Fantasy jako jednorazowego wygłupu skrzypka Arcade Fire. Wydawnictwo znalazło się w pierwszej dziesiątce wielu podsumowań roku 2006, a jej twórca został uhonorowany nagrodą Polaris, przyznawaną najwybitniejszemu muzykowi na scenie kanadyjskiej. Owen w bardziej przemyślany sposób podszedł do komponowania tej płyty, dużo bliżej jest jej do koncept albumu niż „Has a Good Home”. Inspiracją dla artysty była w tym wypadku gra RPG Dungeons and Dragons, bowiem aż osiem z dziesięciu utworów traktuje o jednej z zaprezentowanych tam szkół magii.
Umiłowanie Palletta do gier video ujawnia się w tytułowym utworze „He poos clouds”, w którym znajdują się wyraźne odwołania do gry na Nintendo „The Legend of Zelda”. Pojawiają się tu również po raz kolejny odniesienia do „Opowieści z Narnii”. Owen prowadzi w tym utworze swoisty dialog z fikcyjnymi postaciami z gier, które jest w stanie w pełni kontrolować, ale z którymi nigdy nie połączy go żadna głębsza więź.
Znowuż „This Lamb Sells Condos” to najbardziej charakterystyczny kawałek na drugim albumie Palletta. Wyraźna sekcja rytmiczna wygrana na pianinie i intrygujący tekst, będący atakiem na mieszkającego w Toronto potentata w branży nieruchomościowej Brada J. Lamba sprawiają, że utwór ten bez wątpienia należy do grupy najwybitniejszych dokonań muzyka.
Jesienią 2008 ukazała się niezwykle intrygująca EP-ka Palletta zatytułowana „Spectrum, 14th Century”. Przy nagrywaniu tego mini-albumu Owen współpracował z Zachiem Condonem z zespołu Beirut i innymi członkami jego świty. Skrzypce trafiły na dalszy plan, a ich miejsce przejęły dźwięki syntezatorów, organów, waltorni i perkusji. Zapętlony rytm sprawia, że podróż przez wyimaginowaną krainę Spectrum do spokojnych nie należy, wręcz przeciwnie, pełno tu niespodzianek i nieoczekiwanych zwrotów akcji. Moim faworytem na EP-ce jest utwór „Blue Imelda”, swoiste wyznanie uwielbienia dla kobiety wypowiadane przez świętoszkowatego farmera, który nie posunie się w tej znajomości poza przyjaźń. Jak bowiem sam stwierdza:
Oh Lord, I'm yours forever, I will never take a lover
I'll keep myself as pious as my body will allow
Strona: 1 z 2 | Następna »
Tagi: sylwetka artysta Owen Pallett Beirut Final Fantasy Arcade Fire Nico Muhly Björk Domino Records Sebastian Sadowski