G punkt | Sięgamy głębiej

Artykuły

poleca

Tarantino literatury

Autor: Jakub Bocian, dodano: 26-12-2011, 23:59

Niedawna premiera Dallas 63 - najnowszej książki Stephena Kinga, która przebojem wdarła się na listy bestsellerów, a także od lat trwająca eksploatacja jego twórczości przez przemysł filmowy i telewizyjny, skłoniła dziannikarzy działu Literatura do nadania pisarzowi miana najciekawszej literackiej postaci 2011 roku. W czasie corocznych podsumowań, pragniemy przybliżyć czytelnikom historię pisarza.

Ci, którzy za przykładem wielu dziennikarzy będą chcieli uderzać w patetyczne tony, nazwą go „Królem Grozy” albo „Sumieniem Ameryki”. Inni będą chcieli pokazać go jako gościa, który nie tylko straszy, ale ma też dystans do siebie i nie zawsze wyszukane poczucie humoru. Oni przytoczą zapewne wspomnienie z książki Pamiętnik rzemieślnika, gdzie opisuje, jak jako dziecko, chcąc naśladować Indianina, użył niechcący liścia trującego bluszczu w celach higienicznych. Inni będą doszukiwali się „drugiego dna”, powiązań pomiędzy jego poszczególnymi powieściami i kilku tajemniczych wydarzeń, związanych z pewnym wypadkiem samochodowym…

Stephen King. Jakkolwiek by go nie nazywać, nie da się ukryć, że urodzony 21 września 1947 roku w Portland w stanie Maine pisarz jest chyba najsłynniejszym żyjącym autorem powieści grozy i jedną z najbardziej rozpoznawalnych ikon popkultury. King dla literatury jest tym, kim dla filmu Quentin Tarantino, a dla muzyki np. Damon Albarn – szefem kuchni fusion, zwanej kulturą popularną, który decyduje, jakie, najmniej z pozoru pasujące do siebie składniki wymieszać i podać odbiorcom. Tak jak twórca Pulp Fiction i Kill Billa, Król Grozy bez żadnych ograniczeń czerpie z tego, co sam kiedyś obejrzał, usłyszał, przeczytał, przeżył, by stworzyć coś nowego i w pełni swojego. Tak jak lider Blur i Gorillaz, nie boi się łączenia z pozoru nie pasujących do siebie motywów i stylistyk, a także tak jak zarówno Tarantino i Albarn, zaraża odbiorcę specyficzną, nie dającą się do końca opisać słowami nostalgią za epoką, która już minęła.

Do tego praktycznie od początku kariery King nie tylko czerpie z popkultury i wykorzystuje istniejące w niej motywy. Król Grozy jednocześnie tą popkulturę tworzy, nadając życie zupełnie nowym symbolom i elementom, które bardzo sprawnie łączą się z głównym nurtem kultury popularnej. Jeśli nawet przyjmiemy już z bólem serca, że literatura mainstreamową rozrywką nie jest, wystarczy że spojrzymy na listę świetnych, momentami wybitnych, a zarazem kultowych ekranizacji, jakich doczekały się tytuły Kinga. Powieści: Carrie, Lśnienie, Christine, Misery, Zielona Mila, zapowiadana Mroczna Wieża, czy opowiadania, takie jak Skazani na Shawshank, Dzieci kukurydzy albo 1408. Do tego dochodzi parę znakomitych powieści, które na ekran zostały przeniesione wyjątkowo nieudolnie albo (na szczęście) wcale, np. Miasteczko Salem, Bastion, Podpalaczka, Smętarz dla Zwieżaków (nie wiem, kto wpadł na genialny pomysł, żeby w nowych tłumaczeniach usunąć błędy z tytułu), To, Worek kości, czy nowsze Historia Lisey i Ręka mistrza. Nawiązania to twórczości bądź samej postaci Kinga pojawiały się w takich popkulturowych tyglach jak South Park, Simpsonowie czy Family Guy. Sam pisarz był także współproducentem amerykańskiego remake’u słynnego serialu Larsa von Triera Królestwo. Motywy z jego powieści, a nawet sam King jako jedna z postaci, pojawiły się w kilku odcinkach. Do tego jeszcze parę innych seriali, komiksów, no i zespół rockowy Rock-Bottom Remainders, w którym Król Grozy jako gitarzysta udzielał się u boku kilkorga innych autorów literatury, m.in. znanych również w Polsce Jamesa McBride’a czy Scotta Turowa. Jak zgodnie twierdzą wszyscy członkowie, żaden z nich nie ma zdolności muzycznych.

I w sumie opisywanie kariery Kinga na tej wyliczance można spokojnie zakończyć. Ciężko mi wyobrazić sobie kogoś, kto nawet nie słyszał o żadnej z książek Króla Grozy albo nie widział choć jednego z wymienionych filmów. A o nich powiedziano i napisano już praktycznie wszystko. Zdecydowanie rzadziej krytycy i dziennikarze sięgają do początków Kinga przygody z piórem. A te są tyleż ciekawe, co niepewne. Autor Lśnienia opisuje co prawda niektóre wspomnienia ze swojej młodości w książce Pamiętnik rzemieślnika, jednak jest to zestawienie dość wybiórcze, a sam King przyznaje, że do niektórych faktów nie sięga już pamięcią. Chociaż pisarz sam nigdy o tym nie wspominał, wielu krytyków doszukiwało się związku jego mrocznej przeszłości ze śmiercią przyjaciela, której świadkiem Król Grozy był w dzieciństwie. Zresztą motyw wypadku, w którym szkolny kolega Kinga zginął przejechany przez pociąg, powraca w jego opowiadaniu Ciało i ekranizacji, zatytuowanej Stań przy mnie. Sam autor twierdzi zaś, że jego pierwszy kontakt z grozą w literaturze miał miejsce, gdy jako nastolatek odnalazł na strychu zbiór opowiadać Howarda Phillipsa Lovecrafta. Jak deklaruje, „od początku czuł więź z tą książką”. Poczułem, że odnalazłem dom, gdy ją przeczytałem, miał powiedzieć w jednym z wywiadów.

Do tego dochodzi jeszcze mozolne podnoszenie się z uzależnienia od alkoholu i narkotyków, z którym King borykał się prawie przez całe lata 80. Echa tego okresu można napotkać w wielu dziełach Króla Grozy. No i oczywiście legendarny, owiany mgłą tajemnicy wypadek w 1999 roku, w którym autor Lśnienia został potrącony przez furgonetkę podczas spaceru. Mówią, że nie miał szans przeżyć. Mówią, że przeżył i chciał przejść po tym wszystkim na emeryturę. Mówią też, że kierowca furgonetki zmarł jakiś czas później w tajemniczych okolicznościach… Motyw wypadku, w którym spacerowicz zostaje potrącony przez samochód otwiera serial Szpital Królestwo, a w sadze Mroczna Wieża uwaga spoiler! – kraksa nie ma tak szczęśliwego zakończenia dla pisarza.

Quentin Tarantino, zanim zaczął karierę reżyserską, pracował w wypożyczalni video, gdzie całymi dniami oglądał filmy klasy B. Stephen King swojego pierwszego wielkiego sukcesu miał doczekać, zarabiając w pralni, w której powstawała jego pierwsza głośna powieść – Carrie. Mimo że pisał już jako nastolatek i niektóre z jego opowiadań były publikowane w różnych czasopismach, to właśnie historia o zahukanej nastolatce, która odkrywa w sobie paranormalne zdolności, wywindowała go na szczyt, na którym pozostaje do dziś. Powieść, która ukazała się w 1974 roku, z marszu stała się bestsellerem i zapewniła Kingowi otwartą drogę do literackiego świata. Dwa lata później zekranizował ją sam Brian De Palma, rozpoczynając tym samym długą serię filmowych adaptacji książek Króla Grozy.

Potem już poszło: Miasteczko Salem i kolejny sukces. Lśnienie i kolejny sukces. I kolejna ekranizacja przy okazji (tym razem mistrzowskie wykonanie Stanley’a Kubricka). Potem Rage – pierwsza powieść Kinga napisana pod pseudonimem Richard Bachman. Bachman pojawia się w zastępstwie Kinga do dziś. Jest zresztą rodzajem zabawy pisarza w tworzenie alter ego – autor Rage ma swój własny życiorys, żonę i legendę, według której maszynopisy jego prac odnaleziono dopiero po śmierci pisarza.

Łącznie Stephen King, również jako Richard Bachman, napisał około 50 powieści i 9 zbiorów opowiadań. Wszystkie sprzedały się w liczbie 350 milionów egzemplarzy na całym świecie. King wraz z żoną Tabithą ma domy w Bangor i Lovell w stanie Maine oraz w Sarasocie na Florydzie. Mają córkę Naomi i dcwóch synów: Owena i Joego Hillstroma. Tabitha, Owen i Joe również tworzą literaturę (ten ostatni pod pseudonimem Joe Hill).

Niedawno ukazała się kolejna powieść Stephena Kinga, Dallas ’63, której główny bohater, Jake Epping, cofa się w czasie, aby udaremnić zamach na prezydenta Kennedy’ego. Na 2012 rok zapowiadana jest dodatkowa część Mrocznej Wieży World Through the Keyhole - i kontynuacja Lśnienia, zatytułowana Dr. Sleep.

 

Tagi: Stephen King sylwetka thriller Jakub Bocian Dallas 63 Miasteczko Salem pisarz,



Skomentuj

Newsletter

reklama
http://www.g-punkt.pl/Artykul/wszystko_gra/1
partnerzy
G-punkt

projekt i wykonanie:
spera.pl e-freedom.eu
Free Sitemap Generator