Co WARTO czytać we Wrocławiu? Już niebawem się dowiecie. Po raz drugi bowiem wrocławski oddział Gazety Wyborczej przyzna swoje wyróżnienia dla młodych twórców, poetów, pisarzy, aktorów, plastyków, muzyków, którzy swoją pasją i talentem potrafią trafić do szerokiego grona pożeraczy kultury. W tym roku twórcy nagrody postanowili poszerzyć nominacje literackie o dokonania na polu upowszechniania czytelnictwa.

A oto nominacje do tegorocznej nagrody WARTO w dziedzinie literackiej:
Agnieszka Mirahina
Rocznik 1985. Poetka, urodzona w Szczecinie, wychowała się w Słupsku, obecnie krąży między Warszawą a Wrocławiem. Pokochała nasze miasto za trasy rowerowe, Ostrów Tumski i bulwary na Różance, gdzie lubi się zagapić na barki z węglem. Zadebiutowała tomem "Radiowidmo", ale wcześniej jeszcze wydała arkusz poetycki "Wszystkie radiostacje Związku Radzieckiego" (obie publikacje ukazały się nakładem Biura Literackiego). Wiersze nominowanej autorki można znaleźć też na blogu - mirahina.blog.pl.
Adriana Prodeus
Wrocławianka, którą los i zawodowe wyzwania rzuciły do stolicy. Współpracuje z czasopismami kulturalnymi, pisze o sztuce i filmie. Została nominowana za książkę "Themersonowie" - biografię małżeństwa Franciszki i Stefana Themersonów. W książce udało się autorce opisać to, co najistotniejsze w twórczej drodze Themersonów i - co równie ważne - zarazić entuzjazmem badacza czytelników.
Konrad Góra
Rocznik 1978. Najbardziej wolny duch wśród wrocławskich poetów. Jego pierwotnym zamysłem było "nigdy nie pracować z ludźmi" i stara się realizować ten cel. Pomieszkuje to tu, to tam, związany z Centrum Reanimacji Kultury przy ul. Jagiellończyka, stały gość działającej tam Cafe Utopia. W latach 90. zelektryzował wrocławskie środowisko literackie, pojawiając się na Turnieju im. Rafała Wojaczka. Przyszedł - jak później wspominał - z grupą anarchistów, żeby kontestować konkurs, a wyszedł jako jego laureat. Jego debiutancki tom "Requiem dla Saddama Husajna i inne wiersze dla ubogich duchem" ukazał się na przełomie 2008/2009 roku. To już druga nominacja Konrada Góry do nagrody WARTO.
Aleksander Wenglasz
Rocznik 1981. Wrocławianin. Przez kilka lat prowadził ogólnopolski fanklub Nicka Cave'a i berlińskiej grupy Einsturzende Neubauten. Chciał zostać aktorem, ale praktyczne podejście do życia zwyciężyło i wybrał kierunek studiów, który dziś wolałby wymazać z pamięci. Artystyczne pasje w końcu się odezwały - skończył Podyplomowe Studium Wydawnicze na Uniwersytecie Wrocławskim i zajął się pisaniem. Dwa lata temu wygrał Międzynarodowy Festiwal Opowiadania. Z antropologiem Łukaszem Michoniem pracuje nad literacko-multimedialnym projektem o wrocławskim Ołbinie i przygotowuje debiutancką książkę.
Szymon Bogacz
Rocznik 1976. Człowiek-orkiestra: muzyk, autor i reżyser słuchowisk, sztuk teatralnych, współtwórca filmowych scenariuszy, architekt wnętrz. Autor sztuki "Stosunki damsko-męskie" wystawianej we wrocławskim Zakładzie Krawieckim. Napisał także kilka scenariuszy filmowych, słuchowisk radiowych oraz blisko pół tysiąca opowiadań. Jego debiut prozatorski to "Koło kwintowe" - zbiór historii, mozaika postaci, które zostały zamknięte w kunsztowne formy literackie.
Falanster - Joanna Synowiec, Wojciech Jeżewski, Mariusz Sibila
Nowe miejsce na kulturalnej mapie Wrocławia, klub przy ul. św. Antoniego, łączy funkcje księgarni, kawiarni, miejsca spotkań. Jeśli księgarnia, to nietypowa - wielbiciele powieści Dana Browna nie mają tu czego szukać. Dobór książek na półkach odzwierciedla gust założycieli Falanstera - królują tu lektury krytycznie odnoszące się do rzeczywistości społeczno-politycznej. Można się tu zaszyć na pół dnia i czytać, wspomagając się przy lekturze kawą fair trade. Popołudnia zarezerwowano na spotkania autorskie, wystawy, projekcje filmów, wieczory na koncerty. To tu odbyła się dyskusja o książce dla dzieci "Z Tango jest nas troje", traktującej o pingwinach-gejach, tu pokazano dokument "Podziemne państwo kobiet" o aborcji. Tutaj też z czytelnikami spotykali się Olga Tokarczuk, Jurij Andruchowycz czy Krzysztof Rudowski, autor "Rękopisu zapodzianego w Saragossie". Skąd nazwa? Falanster to utopijna wizja, która w koncepcji Charlesa Fouriera miała się spełnić w wybudowanym gospodarstwie, otoczonym hektarami pól uprawnych, z których płody miały zaspokoić potrzeby mieszkańców. Wrocławscy falansterowcy starają się odpowiadać na apetyty swoich gości, nie tylko te literackie.
W skłąd kapituły wchodzą:
Agnieszka Wolny-Hamkało - poetka, krytyk literacka
Marta Mizuro - krytyk literacka, członkini redakcji miesięcznika "Odra"
Jacek Bierut - pisarz, krytyk literacki
Marek Krajewski - pisarz, autor powieściowego cyklu o Eberhardzie Mocku
Magda Piekarska - "Gazeta Wyborcza Wrocław"
Uroczyste wręczenie nagrody odbędzie się w Mleczarni 26 lutego.
Tagi: nagroda WARTO literatura Szymon Bogacz Agnieszka Mirahina Adriana Prodeus Konrad Góra Aleksander Wenglasz Falanster
19-02-2010, 15:32
jeżeli góra jest tak reklamowany swoją wolnością i niezależnoscią to z pewnością oleje nagrodę
19-02-2010, 14:13
----> do karolki karolka, ty się nie martw, przemko i tak wyłazi z każdej lodówki, jego ego sprawnie pęcznieje i jest go pod (nad)dostatkiem
19-02-2010, 14:01
no piknie cudnie i inne cukiereczki, ale konrad góra był nominowany do tej samej nagrody rok temu, od tego czasu raczej nic inszego nie wydał; a skład jury taki jakiś rozczarowujący; tak czy siak wszystko upichci się w tym samym sosie, z lekka przejedzonym i przetrawionym
karolka19-02-2010, 12:37
a gdzie jest przemko witkowski? nagrodzany ostatnimi czasy, należy mu się!!