G punkt | Sięgamy głębiej

Artykuły

Ważne i mniej ważne historie ukraińskie

Autor: Dominika Waśko, dodano: 06-10-2011, 15:37

Andrij Bondar – poeta, tłumacz i publicysta ukraiński postanowił spróbować swoich sił w prozie, (bardzo poetyckiej, co prawda), w książce „Historie ważne i nieważne”. Co ciekawe, jego dzieło miało premierę wcześniej w Polsce niż na Ukrainie. Zresztą jego związki z Polską są liczne i ciekawe, możemy się o tym przekonać czytając niektóre z historyjek. Autor zna, bowiem dobrze polską mentalność i zwyczaje, i ma tam także zaprzyjaźnionych poetów.

Książka składa się z dwóch części: „Historii ważnych”, – czyli właśnie wydarzeń z życia wziętych, mieszczących się na jednej, maksymalnie dwóch stronach, i „Historii nieważnych” - nieco dłuższych, podanych w formie zbliżonej do felietonu.

Mimo wielu wątków polskich, główny nacisk został położony na stronę ukraińską i to z korzyścią dla polskiego czytelnika, który z zainteresowaniem będzie śledzić opowieści z życia Bondara, porównując się z sąsiadami zza granicy, tak podobnymi i zarazem tak różnymi od nas. Najbardziej urzekające są historie z dzieciństwa, może dlatego, że autor był w stanie tak doskonale uchwycić zachwyt nad nową, nieznaną rzeczą, absurdalnością niektórych kłótni z rówieśnikami, niezwykłą wagę małych czynów, na przykład zaniesienia wiadomości o śmierci dziadka do znajomych, (bo telefonów jeszcze nie było), czy strach i wstyd, który tak często towarzyszy dzieciom z zupełnie niezrozumiałych dla dorosłych przyczyn. Bondar opisuje świat, w którym czas biegnie wolniej i upływa na zabawie, a rodzice są w stanie rozwiązać każdy problem, nawet przyszyć głowę martwemu gołębiowi.

W swoich opowieściach Bondar prezentuje czytelnikowi także świat dorosłych, gdzie choć jest się lepszym w utarczkach słownych, i rozumie się więcej, to z drugiej strony popełnia się więcej gaf, których nie można zrzucić na karb niewiedzy. Przez karty książki przebija tęsknota za utraconą niewinnością, za tajemnicami dzieciństwa, które wraz z biegiem lat stawały się coraz bardziej przyziemne.

Najważniejsze jest to, że po przeczytaniu „Historie ważnych i nieważnych” człowiekowi zaczyna się wydawać, (całkiem słusznie), że jego życie jest bardziej interesujące, niż myślał do tej pory, że codzienne, prozaiczne zdarzenia też mają w sobie jakąś magię. Warto uważniej przyglądać się sobie, swoim bliskim i nieznajomym, bo jeszcze wiele może nas zachwycić czy zatrzymać.

Warto zwrócić także uwagę na tłumaczenie, które pozwala się cieszyć poetyckością obrazów. Jego autorem jest Bohdan Zadura, którego miłość do papierosów Carmen opisał Bondar w jednej z historii. Opowieści, które weszły w skład książki były początkowo felietonami pisanymi dla ukraińskiej gazety. Autor był ograniczony jedynie ilością słów, natomiast tematów nie miał narzuconych. Na temat „Historii ważnych i nieważnych” tak wypowiedział się Bohdan Zadura: Powiedziałbym, że doszło tu do przemiany tekstu żurnalistycznego w tekst, w moim przynajmniej odczuciu, artystyczny, coś, co w miejscu pierwodruku było swego rodzaju felietonem, stało się opowiadaniem. Czasem dobre rzeczy udają się niejako przy okazji i przypadkiem.

Książkę Bondara czyta się lekko, łatwo i bardzo przyjemnie. Nie powinno się jednak pochłaniać całej za jednym razem. Opowieści czytane po kilka bawią i interesują, jednak w zbyt dużym natłoku, mogłyby okazać się niestrawne, a na takie traktowanie "Historie ważne i nieważne" zdecydowanie nie zasługują. Warto poświęcić więcej czasu, by móc w pełni delektować się prozą Bondara, cieszyć się każdym pięknym opisem, wczuć się w rytm słów, trochę pomyśleć.

Bondar Andrij, Historie ważne i nieważne, Biuro Literackie, Wrocław 2011.

Tagi: Bondar Andrij Historie ważne i nieważne Biuro Literackie opowiadania felietony recenzja Dominika Waśko



Skomentuj

Newsletter

reklama
http://www.g-punkt.pl/gTag/cykl-patriotyzm/1
partnerzy
G-punkt

projekt i wykonanie:
spera.pl e-freedom.eu
Free Sitemap Generator