G.K.: Zmodyfikuję swoją tezę. Nawet jeśli nie mamy dzisiaj do czynienia z renesansem kultury wiejskiej, to na pewno jesteśmy świadkami jej rehabilitacji. Przez szereg lat, szczególnie na początku lat ’90 ubiegłego wieku, kulturę wiejską w dużym stopniu kojarzono z kulturą disco-polo i przez to deprecjonowano. Disco polo to był obciach, intelektualny i estetyczny prymitywizm, najprostsze rytmy, bzdurne teksty. Mimo że korzenie disco polo ma raczej korzenie włoskie, to jednak udało się jakoś związać tę muzykę ze wsią. Rehabilitacja wiejskości przejawia się dzisiaj w tym, że ta kultura jest coraz bardziej zauważana i doceniana. Nie wyśmiewa się jej, nie spycha na bok, nie łączy tak łatwo z disco-polo, z prostactwem, z pijackimi zabawami w remizie, ale traktuje się ją poważnie, z respektem, a może nawet podziwem. Wiejskość awansowała, stała się ponownie ważnym, twórczym elementem kultury narodowej w pełnym tego słowa znaczeniu. Nastąpiło swoiste równouprawnienie kultur.

O.Ch.: Możliwe, że faktycznie nareszcie dorastamy kulturowo i wygrzebujemy się z polskich kompleksów. Zobaczcie, jak to wygląda w innych wschodnioeuropejskich krajach – na Ukrainie, w Czechach, na Słowacji a także na Węgrzech. Tam duża część kultury narodowej wywodzi się z kultury wiejskiej. Dla nich to jest jasne i naturalne. Oczywiście, wszystkie te kraje mają też swoje tradycje miejskie. Dobrym przykładem są Litwini, którzy zawsze żyli pod wpływami Polaków, Niemców i Rosjan. Mieszczaństwo bardzo dobrze się tam rozwijało, głównie na skutek wpływów pruskich, ale Litwini zawsze wiedzieli, że to, co litewskie, jest ludowe, domowe. W tej chwili nie mają z tym problemu, są z tego dumni. Tam nie ma podziału na kulturę wiejską – niższą i miejską – wyższą. Podobnie było na Węgrzech od lat ’70. Tam również wieś miała świetny marketing. Natomiast myślę, że w Polsce tez niezrozumiały wstyd przed wsią i „wieśniakami” bierze się z jakichś kompleksów. Rozumiemy kulturę miejską jako wyższą, a chłopską traktujemy jako tę gorszą. Ludzie ze wsi nadal uciekają do miasta, bo w mieście jest wygodniej, no i bardziej „światowo”.
S.B.: Ale w czym jest wygodniej? Może dawniej tak było. W tej chwili wieś ma wodociągi, kanalizację, gaz, elektryczność. Kiedyś była pozbawiona tych luksusów. Jeszcze w latach powojennych było mnóstwo wsi, które nie miały światła. Współczesna wieś ma prawie wszystko to, co miasto. Nie ma za to takiego tłoku na ulicach, hałasu, gwaru i miejsc pracy. To jest dramat, ponieważ w tej chwili około 70% mieszkańców Polski mieszka w miastach, na wsiach zostało około 30%. W społeczeństwach wysoko uprzemysłowionych produkcją rolną zajmuje się około 4% zatrudnionych, a u nas to jeszcze około dwudziestu paru procent. Oczywiście, miasto daje znacznie więcej możliwości, stąd te ucieczki. Tutaj ludzie „muszą się zająć rolnictwem, nic innego nie mogą robić”. Chłop miał trzech synów, dwóch wykształcił, trzeciemu dał rolę, aby ją uprawiał. A ten trzeci mówi: „Ja jej nie chcę” i oddaje ojcowiznę pod dzierżawę. Ale na pytanie, co możemy wziąć ze wsi, wciąż jeszcze nie mamy odpowiedzi.
O.Ch.: Na wsi dużo się zmienia. I faktycznie, jest wygodniej. Może to po części efekt wyzbywania się wiejskich kompleksów, o których już mówiłam. A dlaczego ludzie uciekają do miasta? Może tylko ze względów praktycznych. Kobiety wyjeżdżają ze wsi, bo łatwiej im zaczepić się w mieście, znaleźć pracę, wyjść za mąż. Tymczasem na wsi zostają starzy kawalerowie z rolą po dziadkach. Mają ziemię, gospodarstwo, ale brakuje im żon. Nie ma dziewczyn we wsi, bo wybrały życie w mieście. Dlatego na polskich wsiach jest dużo starych kawalerów, czyli takich trzydziesto-paroletnich facetów, którzy spędzają pod sklepem nieraz całe dnie, nawet jeżeli mają na głowie gospodarkę, która jakoś tam jeszcze funkcjonuje. Z drugiej strony pojawiają się w wiejskim krajobrazie nowi osiedleńcy, którzy kupili dopiero gospodarstwo i zamierzają rozwinąć działalność rolniczą, albo postawili sobie tam domek weekendowy, żeby mieć po prostu jakąś mentalną odskocznię.
S.B.: I ci ludzie wnoszą tam kawałek kultury miejskiej, zwłaszcza nowe zwyczaje, np. grillowanie. To się upowszechnia w tej chwili. Cała wieś jest zadymiona grillami nie tylko przybyszów, ale też tubylców.
O.Ch.: Ludzie tęsknią do luzu, wieś kojarzy im się z wolnością, wyciszeniem. Zwróćcie uwagę, że człowiek mieszkający na wsi nie jest już jej „niewolnikiem”, tak jak to bywało kiedyś. Dawniej wieś była pewnym skazaniem, chłop był na zawsze przywiązany do ziemi i nawet mu do głowy nie przychodziło, że mogłoby być inaczej – jego całym światem były wiejskie zagrody. Dzisiaj mieszkanie na wsi jest z reguły wyborem, komfortem, dlatego u ludzi wsi zmienia się również perspektywa patrzenia na świat. Oczywiście, zachowało się sporo dawnych wyznaczników wiejskości. Na wsi nadal jest silny katolicyzm i towarzyszące mu wyraziste wzorce.
S.B.: Ale kościoły są tak samo pełne w mieście, jak na wsi. Tyle że na wsi na niedzielną mszę chodzą wszyscy, bo sąsiedzi pilnują, a w mieście nie zawsze – tam jest większa anonimowość, większa tolerancja i chyba większa obojętność. Jednak spędzanie niedzielnego przedpołudnia w kościele jest w ogóle cechą polskiego stylu czy sposobu życia.
G.K.: Wróćmy do pana pytania o przydatność kultury wiejskiej i jej siłę oddziaływania na różne nurty kultury. Jeśli mielibyśmy wskazać obszary współczesnej kultury popularnej, które są jakoś szczególnie „zainfekowane” wiejskością i które najbardziej entuzjastycznie chłoną z jej bogactwa, to według mnie na pierwszym miejscu znalazłaby się muzyka. Kariery takich znanych zespołów, jak Brathanki, Golce czy Zakopower, które nawiązują do muzyki ludowej, jawnie się nią inspirują, udowadniają chyba, że wiejskość może być atrakcyjna także w nowoczesnej oprawie. I co więcej – taki towar bardzo dobrze się sprzedaje. Na tym tle blado wypadają stare zespoły ludowe Mazowsze czy Śląsk, można by rzec, dawne ostoje wiejskości w muzyce.
S.B: W czasach PRL-u hasła kultura ludowa i kultura wsi bardzo kojarzyły się z Cepelią i właśnie z zespołami Śląsk i Mazowsze. W Cepelii nie było w zasadzie nic, co stanowiłoby wytwór tradycyjnej kultury chłopskiej. Spółdzielnia często jedynie kopiowała tradycyjne wzornictwo. Z kolei zespoły pieśni i tańca Mazowsze i Śląsk niejako z definicji musiały się zajmować repertuarem ludowym. Tam było zawsze mnóstwo autentycznych motywów ludowych, ale nie było ani jednej piosenki, którą usłyszałoby się na chłopskim weselu. Niektóre utwory tych zespołów w całości pisali Sygietyński czy Hadyna, a czasem też wybitni poeci. Można by je dzisiaj puszczać w radio, ale prawdopodobnie zmęczyłyby słuchacza po kilku minutach. Natomiast Brathanki nie znużą tak szybko. Niektórzy mogą ich słuchać godzinami. Także Golcowie stanowią świetny przykład udanego czerpania z kultury ludowej. Ich teksty i muzyka inspirowane są bardzo ciekawym folklorem góralskim, korzystają z wątków i motywów kultury wiejskiej, ale przy tym składają się na całkiem oryginalne dzieło artystyczne.
G.K.: Czyżby Golcowie i Brathanki zrehabilitowali polską wieś, boleśnie doświadczoną przez uroki disco polo na początku lat ’90? Wychodzi na to, że za sprawą tych nowych ludowych kapel wiejskość przestała być obciachowa, prymitywna, tandetna...
S.B.: Ale disco-polo mało w zasadzie czerpało z tradycyjnego repertuaru chłopskiego. To były raczej melodie uniwersalne. Żywiły się też kulturą przedmieścia, były wyrazem zderzenia kultury miasta z kulturą wsi. Spójrzmy na to, co robił np. Grzesiuk. Spójrzmy na te kapele podwórkowe, które wykorzystywały wiele elementów kultury wysokiej i czerpały również z tradycji chłopskiej. To weszło szerokim frontem do disco-polo, w którym za dopuszczalne uznano wszystko, co było proste, rytmiczne, skoczne, melodyjne. Słowa mogły być kompletnie bez sensu, liczyła się tylko nieskomplikowana muzyka i zabawa. A pamiętacie zespół Silna Grupa Pod Wezwaniem, który głosił, że „Chłop żywemu nie przepuści”? To były lata ’70. Ten zespół przerabiał ludowe piosenki w intencji prześmiewczej. Ale ta niewinna prześmiewczość podtrzymywała jedynie negatywne stereotypy o wsi. Te stereotypy nie pojawiły się dzisiaj. „Ty ze wsi jesteś”, „wsioku”, „buraku”, albo jeszcze inaczej. Pogarda w stosunku do prostego ludu wiejskiego sięga XIX wieku. W różny sposób ją artykułowano. Nauczyciel irytował się, bo dziecko mówiło gwarą, która była źle postrzegana. Na Górnym Śląsku można było nawet dostać po twarzy za mówienie do nauczyciela gwarą. W całej Polsce szkoła wytępiła gwarę. Dzisiaj ludzie posługujący się nią też nie są zbyt dobrze postrzegani. Do wyjątków należą Górale i Kaszubi. Ci ostatni do tej pory uczą się w szkole kaszubskiego i nawet mają przetłumaczone na swój dialekt Biblię i „Pana Tadeusza”.
« Poprzednia | Strona: 3 z 4 | Następna »
Tagi: Śniadanie Mistrzów kultura ludowa folkor folkloryzm Olga Chojak Grzegorz Kosiorowski Stefan Bednarek Mleczarnia Centrala Muzyki Tradycyjnej
DpAQMsYYNZAcoz14-01-2012, 16:45
PTFiWR , [url=http://qkwjhsnjwijw.com/]qkwjhsnjwijw[/url], [link=http://ceatowyckjis.com/]ceatowyckjis[/link], http://clolvkdgftpz.com/
dFqhwELIYyQOZYG14-01-2012, 16:04
iHtPwW , [url=http://ysvdrbuekkll.com/]ysvdrbuekkll[/url], [link=http://xamphmmykpac.com/]xamphmmykpac[/link], http://htblpypvjven.com/
NKXWphkv14-01-2012, 15:43
OPJhQ8 , [url=http://rkzdrbczmqel.com/]rkzdrbczmqel[/url], [link=http://qyfdgkgumvmy.com/]qyfdgkgumvmy[/link], http://wlubzqupxene.com/
aFquhDSdQ13-01-2012, 19:26
QXIHsP , [url=http://iiaemvkoppqf.com/]iiaemvkoppqf[/url], [link=http://lxtwkptbtsrc.com/]lxtwkptbtsrc[/link], http://qzoaktdycxfz.com/
BJfZSkcSJkSzHkL13-01-2012, 18:31
rV96dH , [url=http://iwzeqjpsiien.com/]iwzeqjpsiien[/url], [link=http://guobujgqhavh.com/]guobujgqhavh[/link], http://slegcsigmltr.com/
lgOUtrMsQGUuwwfl12-01-2012, 13:31
kMYTMt <a href="http://wennsfpujvxf.com/">wennsfpujvxf</a>
jhLIpOTJ10-01-2012, 17:59
sRw2zO <a href="http://ofoxfqfpwypn.com/">ofoxfqfpwypn</a>
cobmTxALjkZyIjQ10-01-2012, 17:23
AKKcH3 <a href="http://qnsasdvkxypa.com/">qnsasdvkxypa</a>
YtZcIkdcSEJGWDizLB10-01-2012, 14:52
II6rsd , [url=http://yuvqsmcwqxku.com/]yuvqsmcwqxku[/url], [link=http://zuvfmdtaadma.com/]zuvfmdtaadma[/link], http://dfxyeedllpui.com/
WeMCFhrcVmFSPB10-01-2012, 14:02
EUzLKa , [url=http://fhsxluudjogh.com/]fhsxluudjogh[/url], [link=http://zljxzxklbfrj.com/]zljxzxklbfrj[/link], http://fhcrglkqxsup.com/
EFLgAfjdjueGwnc10-01-2012, 09:33
2TesnM <a href="http://tqewfziccwig.com/">tqewfziccwig</a>
HBKQFEaMyyKBqVzwpfO09-01-2012, 17:23
PiR4mC , [url=http://ijitsckqllip.com/]ijitsckqllip[/url], [link=http://yztoeyedpjkf.com/]yztoeyedpjkf[/link], http://nsnynvqazvdh.com/
jCroswOQsK09-01-2012, 16:35
TUswwD , [url=http://cszbkdlonmaj.com/]cszbkdlonmaj[/url], [link=http://pzmsfksrpauv.com/]pzmsfksrpauv[/link], http://ccmdzdzrqfph.com/
knamxiJPI09-01-2012, 16:10
I2IEpz , [url=http://ymqjfasodfjn.com/]ymqjfasodfjn[/url], [link=http://pbkidjhragmp.com/]pbkidjhragmp[/link], http://fdsnmyonfjjs.com/
PPuwGNsyLItzoEy09-01-2012, 16:10
GjGuZ0 , [url=http://iwshdbotovqn.com/]iwshdbotovqn[/url], [link=http://dhrugrvhajwg.com/]dhrugrvhajwg[/link], http://hbduverilzlv.com/
MKGJeNlnRTLAvPZXjB09-01-2012, 11:42
df6eJq <a href="http://fmvkalsjrqlk.com/">fmvkalsjrqlk</a>
CHAuXfuqUFffqrNRKP09-01-2012, 11:23
q4CIvd <a href="http://jommjvtlhbpc.com/">jommjvtlhbpc</a>
jGXMJEMLIHbEqAG09-01-2012, 11:17
SgaShG <a href="http://tddblxcehoas.com/">tddblxcehoas</a>
CUWeaVhKXIbjgkE09-01-2012, 08:57
That's a smart anwser to a difficult question.
JMSVDVXWzfOzu09-01-2012, 05:14
Thanks guys, I just about lost it lokonig for this.
WXmziscBABmOrneGH08-01-2012, 22:10
Thanks alot - your answer svoled all my problems after several days struggling
rLxkEhntgCHWQ08-01-2012, 21:31
Your artclie perfectly shows what I needed to know, thanks!
IaVeUDEIhQlc08-01-2012, 18:51
ivyAq2 <a href="http://negiotskpgwm.com/">negiotskpgwm</a>
KIulTEztJJayWCDr08-01-2012, 18:14
EJyJsL <a href="http://zfmzlmeesfjn.com/">zfmzlmeesfjn</a>
HzUayFQV08-01-2012, 12:10
Your articles are for when it absolutely, positively, needs to be understood ovregniht.
dPoaOtKGSBQcfGrQM08-01-2012, 11:59
Stands back from the kyebaord in amazement! Thanks!
L.07-02-2011, 18:21
...i chciałabym i nadal chcę, jakkolwiek to brzmi;)
Leila07-02-2011, 18:18
Może to nieodpowiednie miejsce na takie wynurzenia, ale od dawna bardzo chciałabym poznać Grzegorza K.:)
Marian12-05-2010, 12:33
Kaszubi istotnie uczą się w szkołach kaszubskiego i nawet mają "Nowy Testament" w języku kaszubskim. Nie wiem czy tłumaczenie „Pana Tadeusza” już opublikowano, ale wiem, że dzieła literatów kaszubskich przetłumaczono na wiele europejskich języków. Język kaszubski znany jest w Kanadzie i Nowym Jorku.
tancerka ludowa24-01-2010, 23:32
tancerka ludowa -> o)():
DJ Chodor22-01-2010, 00:15
...tak,... już jestem na wizji? Pieknie! Uroczo! Go Szelo! Go Szeeelo! Pozdrowienia dla Dyrektora i całego Instytutu Kulturoznawstwa! Buziaki
ten prawdziwy21-01-2010, 16:02
"w tych słowach" po akapicie i odnośnie tekstu, a nie samego komcia, brak autotematyzmu. kiepskie rozwiązanie techniczne. ale nie zawsze wszystko jest po naszej myśli.
ten prawdziwy21-01-2010, 16:00
Panie, pan przestanie się pode mnie podszywać. ten iPod jest zdecydowanie za duży, mało poręczny. w tych słowach czuć świetną organizację spotkania, oby więcej ciekawych gości. zatrważa mnie jedynie temat kolejnego spotkania, o którym już się mawia w kuluarach... Profesor - LoFF <3
Bartos - węgierski barbarzyńca21-01-2010, 15:49
Na foci nr 1 prześliczny iPOD <zazdrość>
sun20-01-2010, 19:50
Kultura wiejska to jeden z filarów naszej tożsamości. Dobrze, że jeszcze istnieje, chociaż jej byt w Polsce jest,jak sądzę, bardziej zagrożony niż w innych krajach. Łączy się z negatywnymi pojęciami takimi jak \"wieśniak\", \"burak\", \"cham ze wsi\" itd. Chronić ją trzeba, bo bez niej nie byłoby, choćby w literaturze \"Kamienia na kamieniu\" czy \"Traktatu o łuskaniu fasoli\" Myśliwskiego. Nie wspomnę o Redlińskim oraz o Reymoncie, Wyspiańskim, całym ...romantyzmie, sentymentalizmie, renesansie etc, etc. Dobra, nie będę się rozwijał, bo to każdy wie. Dziękuję za ten artykuł, podejmujący tak ważny temat \"skąd przychodzimy, dokąd idziemy\". P.S. Chyba dopiero w ubiegłym roku ilość ludności mieszkańców miast na świecie przekroczyła ilość ludności zamieszkującej na wsi?