Pytanie, czy myśl powinna przenikać wszystko, zapewne jeszcze kilka lat będzie zajmować filozofów, artystów i innych ludzi reprezentujących mało pragmatyczną produktywność życiową. Czy sens jest absolutny i powszechny, czy też dopuszcza się (nie)istnienie różnego pokroju braków w owym sensie. Uznaje się – wzorem stada wierzącego w lepszość ludzkości – że jakaś myśl już coś przenika. To rodzi kolejne pytania – jaka ta myśl jest, być powinna i w zasadzie po co. Każde z nich można zadać „Wielorybowi” Agnieszki Taborskiej. I nie byłyby to pytania chybione.

Krótkich szkiców z rzeczywistości, rozmaitych pod względem stopnia realizmu czy punktu widzenia, jest wiele. Wydawałoby się, zbyt wiele, żeby stworzyć coś oryginalnego (w końcu wszystko już było, jak głosi ulubione hasło postmodernistów), bez wielogodzinnego szukania sposobu na przykucie uwagi czytelnika swoją innością. Taborska znalazła rozwiązanie, które miało być genialne w swojej prostocie. Postawiła na całkowitą, przeciętną, opatrzoną ze wszech miar zwyczajność. W końcu tam, gdzie robi się zbyt kolorowo, najszybciej dostrzega się szare plamy. Dlatego chyba tworzyła zbiór tekstów niewyraźnych, jakby wyciągniętych ze zbyt różnych zakamarków umysłu. A kiedy już zebrała odpowiednio pokaźną liczbę tekstów, wrzuciła je w jeden tytuł i z podniesionym czołem mówiła, że nie mają w sobie niczego, co prowadziłoby do sztampowości. Poza zwyczajnością, do której trudno się przywiązać.
Przypadki obiektywne to absolutna varia problemów, zawieszona w trzech kategoriach: tu, tam i jeszcze gdzie indziej. Gabriela Zapolska byłaby z niej bardzo ucieszona, gdyby szukała inspiracji dla swojej „Menażerii ludzkiej”. Taborska sięga do świata za drzwiami, pokazując zdarzenia zupełnie oderwane od siebie, nieosadzone w kontekstach, prawie zabawne i prawie znaczące. Ponieważ całość naznaczona jest piętnem surrealizmu, nie wiadomo, czy w ogóle jest sens doszukiwać się tych namiastek znaczenia, czy może lepiej pozwolić, żeby forma jednak zajęła miejsce treści. Bo i jedna, i druga zostały doprowadzone do swoistego – bardzo swoistego – rodzaju perfekcji, perfekcji bogatego ubóstwa.
Na pierwszy i kilka kolejnych rzutów oka zbiór przypadków obiektywnych zawiera większość tego, co dobra książka mieć powinna. Humor, ironię, pewien koncept całości (jakkolwiek surrealistycznie i ponowocześnie rozmyty), polot, rozrzut tematyczny i oczytaną autorkę z odpowiednim wyobrażeniem o sobie. Niedookreślona forma (ni to szkic, ni to felieton), jeszcze mniej konkretny zamysł poszczególnych fragmentów i wyraźnie nieuznawanie tego za defekt zostawiają czytelników z mieszanymi uczuciami. Choć mamy w pamięci zdania naszpikowane odważnym cynizmem, nie potrafimy zrozumieć, jaki jest ich cel. Poszczególne utwory plączą ze sobą przypadkowe informacje, ni to budując tło dla właściwych słów, ni to zabierając stronie światło. Wszystko podporządkowane nadrzędnemu hasłu, ulepionemu z surrealizmu. Wędrujemy z narratorką przez czas i przestrzeń, przeskakując z jednych nieostrych realiów w drugie. Widzimy obcych ludzi, którzy nie powinni być nam obcy, ponieważ tak będzie inaczej. Nie lepiej ani gorzej. Nie zatrzymujemy się dłużej na niczym, jeżeli nie zechcemy zobaczyć w tym głębszej treści. A nie musimy tego robić, co zostaje nam jasno zakomunikowane już na początku.
Pytanie po co pozostaje tym, którego autorzy nie lubią. Nie lubi go też „Wieloryb”, ponieważ nie zawiera w sobie żadnej odpowiedzi. Obserwacje Taborskiej, czynione jakby mimochodem, są tylko luźnymi fragmentami, lomografiami rzeczywistości. Ogląda się z uwagą, czyta – również. Ale niewymuszony brak głębi skutkuje brakiem uwagi. Dlatego przewracamy kartkę, czekając na coś, co pozwoli nam zbudować strukturę „Wieloryba”. Ale ten obiektywny cud się nie zdarza.
Agnieszka Taborska, Wieloryb, czyli przypadek obiektywny, Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2010.
Tagi: Wieloryb czyli przypadek obiektywny Agnieszka Taborska szkic felieton wydawnictwo Czarne recenzja
WHrxtttkhwdTADRPDYw26-06-2011, 19:27
PXPzrj , [url=http://vwrppvzfulbe.com/]vwrppvzfulbe[/url], [link=http://xsrgsocthsxd.com/]xsrgsocthsxd[/link], http://gyklvcwilhfc.com/
KgQWBecpctqTkP26-06-2011, 13:33
siBqvS <a href="http://zllgpiaitncu.com/">zllgpiaitncu</a>
ZnnEgIufiRXeXWRZx24-06-2011, 17:05
2LkOe5 , [url=http://ejflmqkivvzx.com/]ejflmqkivvzx[/url], [link=http://qousyldxmotd.com/]qousyldxmotd[/link], http://aatcdkltnlan.com/
bPVWsQhgPpZ24-06-2011, 11:12
rNo3Wu <a href="http://jnwyjzbnrzor.com/">jnwyjzbnrzor</a>
heNwPFNzm23-06-2011, 12:48
This makes everything so copmeltley painless.