G punkt | Sięgamy głębiej

Artykuły

Wrocławska Trój-majówka

Autor: Karolina Waligóra, dodano: 30-04-2010, 17:14

Przygotujcie wygodne, kolorowe ciuchy, jakieś trampki i dużo dobrego humoru. Weźcie ze sobą paczkę zakręconych przyjaciół, uśmiech na twarzy, no i oczywiście, głowę pełną pozytywnej muzyki. Panie i Panowie, oto przed wami: Majówka!

majowka

To już trzecia taka impreza we Wrocławiu. Organizator, "wROCKfest przedstawia", obiecuje wszystkim, którzy 2 i 3 maja zjawią się na Wyspie Słodowej, że przeżyją jeden z najlepszych koncertów w życiu. Cóż, na razie obiecujący wydaje się główny temat Majówki: "Najlepsze polskie zespoły na najlepszej imprezie ro(c)ku". Jakkolwiek można się spierać, czy zaproszone kapele reprezentują najwyższy poziom polskiej sceny rockowej, jedno jest pewne: każdy szanujący się fan gitarowego grania i przyzwoitego rock and rolla, po prostu nie może się tam nie zjawić.

Dlaczego? Ano choćby dlatego, żeby pobić rekord Guinessa i wziąć udział w szlachetnym happeningu wspólnego zagrania utworu legendy muzyki, Jimmiego Hendrixa. 1 maja wrocławska ziemia zadrży od melodii Hendrixowego "Hey Joe". W zeszym roku zagrało aż 6346 gitarzystów! A na scenie, oprócz TSA i Dżemu, usłyszymy świetnego amerykańskiego muzyka Grecha Kocha z zespołem, a także dobrze znanego i lubianego Raya Wilsona ze Stiltskin.

Następnego dnia, już od 13.00, możemy kontynuować muzyczną ucztę, skacząc przy utworach Natural Dread Killaz, O.S.T.R., happysad, Izrael oraz Hey. O ile NDK można zobaczyć właściwie na każdej ważniejszej imprezie Wrocławia, gdzie starają się rozgrzać publiczość ciągle tymi samymi kawałkami, o tyle np. Izrael dopiero niedawno, po nagraniu najnowszej płyty "Dża ludzie", powrócił do koncertowania. Podobnie jak jedna z najlepszych i skupiających największe gwiazdy polskiego reggae grupa East West Rockers. Jeszcze rok temu nie można ich było praktycznie nigdzie zobaczyć na żywo. A teraz - proszę bardzo, takie hity jak "Dotknąć Cię", "Tempe jany" czy "One" możecie posłuchać w wersji jak najbardziej live, już 3 maja na Wyspie Słodowej. Poztywna energia gwarantowana.

Kto za reggae nie przepada i średnio mu się widzi skakanie i tuptanie wraz z resztą uduchowionych rastamanów, polecam dobrze wstrząśniętą mieszankę naszego rodzimego rocka. Na początek najlepsi. Ich ostatni album "Miłość! Uwaga! Ratunku! Pomocy!" okrzyknięto jednym z najepszych w 2009 roku. Charyzmatyczna wokalistka, która Agnieszkę Chylińską mogłaby bez mrugnięcia okiem wyżuć, wypluć i podeptać, od wielu lat jest ikoną niezależnej polskiej muzyki rockowej. Mowa oczywiście o zespole Hey. Jedyne takie zagrożenie, że kto Hey lubi, na ich koncertach i tak już z pewnością był, więc z niejaką melancholią może rozważać pójście na koncert zespołu, który już się widziało. Ja patrzę jednak z nadzieją i przekonaniem, że Hey live (Kasi Nosowskiej live!) nigdy za wiele. Chwalebne drugie miejsce zajmuje happysad, którego mogliśmy oglądać półtora miesiąca temu podczas (prawie) Pierwszego Dnia Wiosny w WFF. Moje pytanie brzmi: po co ten sam organizator zaprasza po raz drugi ten sam zespół na koncert, i to w dodatku w tak krótkim odstępie czasu...?

Stawiając to retoryczne pytanie, przejdę do radosnej dla miłośników metalowo-rockowej Comy i zmysłowo zachrypniętego Piotra Roguckiego nowiny. Zobaczycie ich już 3 maja! Dwukrotni zdobywcy Fryderyków są symbolem ciężkiej pracy i wysokiej jakości muzyki. Pozostając w podobnym, ale bardziej garażowym klimacie, polecam starych dobrych przyjaciół Farben Lehre. Przy nich na pewno zapomnicie o wszystkim, zostanie tylko szalona zabawa i (tylko dla odważnych) mordercze pogo.

Żeby nie było tak miło i słodko...zdecydowanie nie zgadzam się, aby wśród artystów reggaeowych, rockowych i metalowych stawiać hip hop. Szanuję i rozumiem, że O.S.T.R. jest uważany za sztandarową postać narodowego hip hopu, ale na tej trackliście, jaką serwuje nam Majówka, nijak nie przystaje. Osobno - ok., niech mu będzie. Ale obok happysad, Hey, EWR czy Comy - przykro mi, ale nie. Z niejakim rozczarowaniem powitałam również fakt obecności Kazika, o którym wszyscy wiedzą, że powoli się już wypala. A szkoda, czasy świetności były zaiste świetne.

Ostateczny bilans Majówkowego repertuary wychodzi, mimo wszystko, na zdecydowany, tłusty plus. Nie bez powodu cała Polska wybiera się na tę imprezę (nie przesadzam!). Bo warto. Będą naprawdę dobre zespoły, legendarni artyści, starzy wyjadacze i młodziutcy podskakiwacze. Drodzy Państwo, oficjalnie zapraszam na majowe szaleństwo. Jest maj! Ogłośmy to wszystkim - muzycznie.

Tagi: news koncert majówka wROCKfest Natural Dread Killaz O.S.T.R. happysad Izrael Hey TSA Dżem Ray Wilson



Skomentuj

Newsletter

reklama
http://www.g-punkt.pl/gTag/cykl-patriotyzm/1
partnerzy
G-punkt

projekt i wykonanie:
spera.pl e-freedom.eu
Free Sitemap Generator