G punkt | Sięgamy głębiej

Artykuły

Zdekonstruować zdekonstruowane

Autor: Grzegorz Kurka, dodano: 01-12-2011, 11:31

Stosunek Polaków do Marksizmu przypomina trochę relacje między psem a jeżem. Czterdzieści lat komunizmu skutecznie ostudziło w narodzie marksistowski zapał, a dwadzieścia lat kapitalizmu pozwala wreszcie przyjrzeć się tej filozofii z odpowiedniego dystansu.

Taki dystans poznawczy posiada Gayatri Chakravorty Spivak. Ta urodzona w Indiach intelektualistka i krytyczka kultury udowadnia, że można się parać filozofią wzbijając się na wyżyny naukowej obiektywności i jednocześnie nie uciekać od prozy życia. „Strategie postkolonialne” to zbiór dwunastu rozmów przeprowadzonych z Chakravorty Spivak w połowie lat 80-tych. Były one publikowane lub emitowane w Australii, USA, Kanadzie, Indiach i w Wielkiej Brytanii. Choć czas przeprowadzenia rozmów wypadł w złotych czasach reaganomiki i pierestrojki, to poglądy Spivak wydają się być na tyle uniwersalne, że nie grozi im szybkie zwietrzenie i przykurzenie.

Po pierwsze, Spivak reprezentuje pierwsze pokolenie indyjskich intelektualistów. Urodziła się niedługo po uzyskaniu przez jej kraj niepodległości. Wcześniej hindusi mieli ograniczony dostęp do uczelni wyższych i marginalny wpływ na losy kraju. W swej działalności naukowej często podejmuje kwestie postkolonialnej spuścizny, którą Indie odziedziczyły i jednocześnie eliminowały stając się liderem ruchu państw niezaangażowanych.

Po drugie, Spivak studiowała w Stanach Zjednoczonych. Z USA związała swą karierę naukową i obecnie jest na etacie profesora Uniwersytetu Columbia. Reprezentuje więc zachodni dyskurs naukowy. Jak sama twierdzi: Jestem Azjatką – są intelektualiści w Azji, ale nie ma azjatyckich intelektualistów.

Po trzecie, podejmuje się badań nad meandrami filozofii postmodernistycznej, ze szczególnym uwzględnieniem dekonstrukcjonizmu. Pozycją wyjściową jej rozważań jest marksizm postrzegany jako relacja między bytem a świadomością. Na warsztat Spivak bierze myśl Foucault, Deluza, Althuzera, Heideggera i Lévinasa. Dobrym przykładem jej badań jest dwuścieżkowa krytyka Derridy krytykującego Sartre’a krytykującego antropomorficzną reinterpretację Haideggera. Widać więc, że Spivak nie idzie na łatwiznę.

Po czwarte, Gayatri Chakravorty Spivak jest kobietą i aktywną feministką. Uważa, że feminizm to ruch, który w naszych czasach w największym stopniu sprzeciwił się niesprawiedliwości społecznej. Dlatego też podejmuje kwestie „dyskursu łechtaczki”, „esencjalizm genitalnego” i derridiańskiej krytyki fallocentryzmu. Kwestionuje metafory falliczne, poprzez które konstruowane są role płciowe, jak i stereotypowe pozycje, uważane często za ograniczające. Oskarża także feministyczne profesorki z Pierwszego Świata o stosowanie podwójnych standardów: ignorowanie, umniejszanie roli czy odsuwanie na margines inności kobiet z Świata Trzeciego.

Ponadto, Spivak wychowała się wśród wyznawców sekty czcicieli Kali – bogini czasu i śmierci, pogromczyni demonów i zła. Kult Kali zakłada centralną rolę kobiety. Spivak nieśmiało, i chyba bardziej dla żartu, podejmuję karkołomną próbę połączenia kobiecości hegemonicznej bogini Kali z dziełem Lacana, co ma skutkować powstaniem feministycznej psychoanalizy.

Wszystkie powyższe kwestie sprawiają, że Gayatri Chakravorty Spivak łączy jednocześnie wiele ról i postaw. Odziedziczyła konkretną przeszłość historyczną oraz postkolonialne wykształcenie. Wyspecjalizowała się w sprawach europejskich, a po za tym była i stawała się marksistką, przy czym uniknęła przejęcia dominującego dyskursu.

Do wszystkich teorii i idei Spivak podchodzi z najwyższą ostrożnością i rozkłada je na czynniki pierwsze. Stara się odsłonić struktury historyczne i instytucjonalne by uzyskać pełen obraz wielowarstwowego ucisku przybierającego formy imperializmu, rasizmu, kolonializmu oraz stłamszenia praw kobiet

Jakie korzyści z lektury „Strategii postkolonialnych” może odnieść polski czytelnik? Wydawcy przyświecał cel „systematycznej budowy intelektualnej bazy dla ruchów lewicowych oraz aktywne włączanie w polską debatę publiczną nowych dyskursów krytycznych”. Bez wątpienia mamy spore zaległości do nadrobienia. Szczęśliwie minęły już czasy gdy jedyną wykładnią myśli lewicowej były dzieła Marksa, Engelsa, Lenina oraz lokomotywy historii – Józefa Stalina. Rozszerzeniu tego ograniczonego kanonu lektur nie sprzyjała odgórnie narzucona ideologia. Wszelkie „nowinki” filozoficzne docierały nad Wisłę z opóźnieniem. Także w latach 90-tych marksizm nie cieszył się specjalną popularnością w kręgach naukowych.

Z pewnością znajomość „Strategii postkolonialnych” nie zaszkodziłaby politykom od lewa do prawa.  Wszak rugowania ksenofobi i stereotypów nigdy za mało. Gdyby jeszcze Gayatri Chakravorty Spivak udało się realizować jej własny koncept: „mówić tak, by masy nie uznawały tego, co mówimy, za pierdoły”, z pewnością łatwiej by było krytyce postkolonialnej trafić pod strzechy.

Gayatri Chakravorty Spivak, Strategie postkolonialne, Krytyka polityczna, Warszawa 2011.

Tagi: Gayatri Chakravorty Spivak Strategie postkolonialne Krytyka polityczna Idee recenzja Grzegorz Kurka



Skomentuj

?01-12-2011, 16:11

A od kiedy to marksizm piszemy z wielkiej litery?


Newsletter

reklama
http://www.facebook.com/portalGpunkt
partnerzy
G-punkt

projekt i wykonanie:
spera.pl e-freedom.eu
Free Sitemap Generator