Jego ŻycieJedni pisarze są czarni, inni biali. Jeszcze inni są zwyczajnie beznadziejni i tym można tylko przypisać różne odcienie szarości. Jednak w przypadku Alana Alexandra Milne’a nie można mówić o żadnym z tych wariantów. Milne był niebieski, nawet najbliżsi mówili do niego Blue. Chociaż ciężko uwierzyć, że nawet oni znali prawdziwy „kolor” pisarza, którego drażliwa osobowość wręcz obrosła legendami. Jaki naprawdę był twórca misia „o bardzo małym rozumku”?
Tego, wydana właśnie biografia pisarza, nie wyjaśni na pewno – trudno jednak jednoznacznie scharakteryzować osobę, z której zrozumieniem miała problem nawet rodzina. Jego syn, Christopher Milne, tak wspomina ojca:
nieśmiały, ale jednocześnie pewny siebie; skromny, ale dumny ze swoich dokonań; milczący, ale umiejący rozmawiać (…) wyrozumiały, ale nietolerancyjny wobec wszystkiego, co uznawał za głupotę.
Jednym słowem – nieodgadniony. Jednak dzięki staraniom Ann Thwaite, autorce biografii Milne’a, mamy możliwość na tyle dokładnie prześledzić losy pisarza, że rok po roku, list po liście, kartka po kartce krystalizuje się w naszej wyobraźni jego wyjątkowa sylwetka.
Poznajemy Milne’a jako pewnego siebie malucha, z przekonaniem mówiącego „ja potrafię”, co wiąże się z anegdotą, że już jako trzylatek umiał czytać. Zdaniem „ja potrafię” zakomunikował rodzinie, że przeczyta wyraz, z którym nie mogli sobie poradzić jego starsi bracia. Razem z pisarzem wchodzimy w mury prestiżowych Westminister School i Trinity College w Cambridge. Poznajemy go jako dziennikarza, humorystę, dramaturga i dopiero potem jako twórcę dla dzieci – chociaż niewiele osób wie, że sam Milne do końca życia nie mógł pogodzić się z metką „pisarza dla najmłodszych” i chyba nigdy nie zaprzyjaźnił się z Puchatkiem. Sam – jak twierdzi jego syn Christopher – miał kiedyś przyznać: nie powiem, żebym tak specjalnie kochał dzieci (...) i na pewno nigdy się na ich temat nie rozczulam.
To może tłumaczyć dysonans w jego relacjach z synem – przeciwieństwa charakteru pisarza odbiły się także i na tej płaszczyźnie, na której Milne’owi zależało chyba najbardziej. Autorka pozwala jednak (choć, nie do końca pozostając obiektywną), by czytelnik sam odpowiedział sobie na pytanie, kto się nie sprawdził: Alan jako ojciec czy Christopher jako syn? Na podstawie autobiografii pisarza i jego licznej korespondencji pokazuje też inne, niecodzienne relacje twórcy z poszczególnymi członkami rodziny czy przyjaciół: ojcem, bratem Kenem, małżonką Daphne, znajomymi z redakcji. Ta prawdziwa sieć dziwnych namiętności i nienawiści splata się w fascynującą podróż przez osobliwe, pełne (często czarnego) humoru życie Milne’a. Zaraz obok precyzyjnej dokładności w portretowaniu życia pisarza, to właśnie niecodzienne poczucie komizmu, towarzyszące nierzadko tragicznym wydarzeniom (kolejny kontrast!) są jedną z najmocniejszych stron tej biografii. I to właśnie żart i ironiczny dystans pisarza urzekły mnie najbardziej. Jak wtedy, gdy upomniał syna, że nie powinien siedzieć przy stole, z nożem i widelcem skierowanymi go góry. Gdy młody Christopher spytał dlaczego, Milne odpowiedział:
No cóż... – spojrzał w kierunku, w którym skierowany był widelec. – Przypuśćmy, że ktoś nagle spadł z góry przez sufit. Mógłby nadziać się na twój widelec i bardzo by go to bolało.
Żałuję, że nie udało mi się dotrzeć do wydanej w 1939 autobiografii pisarza „It’s too late now”. Zastanawia mnie bowiem jedno – na ile urok książki napisanej przez Thwaite jest dziełem biografki, a na ile samego Milne’a i jak bardzo oba dzieła się różnią. W książce brytyjskiej pisarki znajdujemy tak wiele odniesień do autoportretu i prywatnej korespondencji twórcy Puchatka, że czytelnik nabiera apetytu na więcej – być może to więcej odnalazłby w słowach samego pisarza? Warto jednak zaznaczyć, że wszystkie cytaty i nawiązania do „It’s too late now” są idealnie wkomponowane w tekst - po lekturze „Jego życia” pisarza odkrywa się na nowo. I wątpię, by ktoś z czytelników przyznał, że Milne nie był na tyle interesujący, by poświęcić mu 500 stron maszynopisu.
Ann Thwaite, A.A. Milne. Jego życie, wydawnictwo W.A.B. , Warszawa 2009.