
Amerykanin, Żyd, Pisarz, Profesor, Mężczyzna – Philip „Bestseller” Roth – uznany, uhonorowany, czytany. Posądzany o mizoginię i lubieżny stosunek do kobiet. Przewrotny autobiografista godny polecenia na długie wieczory i szybkie poranki. Swoją prozą uwodzi, zwodzi, porywa i porzuca.

Portal Kulturalny G-punkt oraz Biblioteka Akustyczna zapraszają do wzięcia udziału w konkursie literackim. Do wygrania audiobook powieści Marii Nurowskiej - "Miłośnica".

Pasja jest czymś, co pomaga wyznaczyć cele, sprecyzować zadania i pokonywać przeciwności. To ona urozmaica życie i pozwala pozbyć się nudy. Pasja może być na tyle silna, by popchnąć człowieka w niezrozumiałym dla innych kierunku i zmotywować go do ustawiania sobie poprzeczki coraz wyżej. O takiej właśnie pasji opowiada Maria Nurowska w książce „Nakarmić wilki”.

W minionym tygodniu pod artykułem opublikowanym w lipcu na stronie G-punktu rozgorzała dyskusja. Tekst był zapisem debaty na temat rewitalizacji Nadodrza, która odbyła się w ramach Śniadań Mistrzów w Łokietka 5. Kontrowersje wywołały wypowiedzi profesora Michaela Fleischera, dzisiaj zapraszamy do przeczytania jego odpowiedzi.

NoweBrzmienia, czyli nowa alternatywa muzyczna we Wrocławiu. Wrocławskie i zagraniczne gwiazdy jazzu i trip hopu biorą w posiadanie Włodkowica 21 od 8 do 9 października.

Nowy sezon, nowe otwarcie, nowa praska „ramówka”. Kluby, teatry, galerie ułożyły nowe programy, przetarły szyldy, neony, wyfroterowały sceny, odświeżyły strony internetowe…Możemy zaczynać! Ja też staram się odświeżyć formę, pisać krócej, dynamiczniej, konkretniej – bo to, co najważniejsze dzieje się właśnie TAM…Na praskich, wczesnojesiennych szlakach kulturalnych.

In Flagranti to miejsce na analityczne teksty, kontrowersyjne opinie, polemiki oraz prezentację własnych poszukiwań kulturalnych. Teksty do przyłapania w każdą niedzielę. W okresie wakacyjnym reflektory kierujemy na Wrocław. Tym razem - nieco inaczej! Redakcja działu Teatr postanowiła otworzyć teatralny sezon 2010/2011 z grubej rury – burzą mózgów! Na co najbardziej czekamy i czego życzylibyśmy sobie i teatrom w tym sezonie? Żeńska część redakcji: Marta Kaprzyk, Karolina Babij oraz Aleksandra Kowalska czeka na poszczególne spektakle, natomiast Jarosław Klebaniuk przedstawia swoje oczekiwania wobec całego sezonu teatralnego.

Fundacja Art Transparent tak pisze o swoim nowym projekcie: „Zbliżanie…” to proces, to przemiana, do której chcemy zaprosić Każdego i Każdą. Poznając „Innych”, swoje reakcje wobec nich, emocje, opór czy sympatię, poznajemy przecież siebie. To najpiękniejszy ludzki gest zbliżenia się i szacunku, podróż do światów obudowanych murami i na co dzień zapomnianych, a znajdujących się tak blisko nas…

In Flagranti to miejsce na analityczne teksty, kontrowersyjne opinie, polemiki oraz prezentację własnych poszukiwań kulturalnych. Teksty do przyłapania w każdą niedzielę. W okresie wakacyjnym reflektory kierujemy na Wrocław. Dzisiaj Wrocław literacki.

In Flagranti to miejsce na analityczne teksty, kontrowersyjne opinie, polemiki oraz prezentację własnych poszukiwań kulturalnych. Teksty do przyłapania w każdą niedzielę. W okresie wakacyjnym reflektory kierujemy na Wrocław. Dzisiaj Wrocław teatralny.

Można banalnie powiedzieć, że „Niewinna” to film o miłości. Z jednej strony tej długowiecznej, małżeńskiej, statecznej i po grób. Z drugiej - również o tej gorącej, chwilowej, sekretnej, niejednoznacznej. To opowieść o determinacji kochającego mężczyzny w obliczu prób odnalezienia prawdy o ukochanej kobiecie. To również historia, w której Antonio Banderas sprawia, że od początku filmu naprawdę chcę wiedzieć, co się wydarzyło nad jeziorem Como. Mimo mnogości tropów i całkiem ciekawej fabuły, film, niestety, jest nijaki. A to zawsze boli najbardziej.

Po artystycznym i komercyjnym sukcesie trylogii filmowej „Pusher” (1996, 2004, 2005), Nicolas Winding Refn zapowiedział rozpoczęcie prac nad projektem zatytułowanym „Valhalla Rising”. Ugruntowana pozycja duńskiego reżysera, umiejętnie łączącego w swym kinie bezkompromisowość z prawdą psychologiczną, stwarzała podstawy do wielkich oczekiwań.

Udając się na otwierający tegoroczny MFF ENH film Xaviera Beauvois, pozorna pogodność mojego nastroju kontrastowała silnie z wątpliwościami. Nie do końca skonkretyzowany niepokój wypełniał wąski pas przestrzeni między półkulami mózgowymi, serwującymi złowrogie podszepty; wiedza o dwóch ważnych wyróżnieniach na tegorocznym festiwalu w Cannes, korespondowała z – poznaną dzięki krótkiemu opisowi – warstwą treściową, co przełożyło się na wewnętrzne napięcie – no bo jak tu ulegać egoistycznym zachciankom estetycznym i podekscytowaniu, gdy miłe mrowienie w głowie przerywa gwałtowny cios, przypominający o ciężarze opowieści?

Trudno uwierzyć w to, że – powracająca po 40. latach na ekrany naszych kin – produkcja George’a Roy Hilla okazała się być nie tylko największym kasowym przebojem sezonu, ale też najbardziej dochodowym westernem w dziejach. Zaskakujący fakt o tyle, o ile uświadomimy sobie naleciałości dwojakiej natury: filmowej – odciskającej ślad twardej, technicznie wyspecjalizowanej podeszwy na nieskazitelnej, mocno schematycznej dotąd powłoce gatunku; oraz społeczno-politycznej, nierozerwalnie związanej z kondycją amerykańskiego przemysłu filmowego.

Jak wygląda patologia do potęgi n-tej? Momentami groteskowo, od czasu do czasu fatalistycznie. Pogodzeni ze swoim losem, urodzeni pechowcy z filmu „Boso, ale na rowerze” udowadniają, że nawet w rynsztoku można słuchać „Pretty Woman” Roya Orbisona. Wąsata zgraja braci Strobbe’ów serwuje widzom jazdę bez trzymanki…
Strona: 1 z 8 | 2 »