
„Kiedy kamerę zniszczył pocisk, poczułem, że uratowała mi życie”- mówił po wrocła...

Mohamet ma dość bycia muzułmaninem, dość rodzinnych spotkań i wspólnych modlitw. Irytują go z...

Nie każdy może pochwalić się wizytą na ostatniej wieczerzy - nam się udało! Przy okazji wrocławskieg...

Podczas gali zamknięcia wrocławskiej odsłony 9. PLANETE+ DOC FILM FESTIVAL ogłoszono zwycięzcę Grand...

Jeszcze w tym miesiącu, nakładem InnerGuN Records, ukaże się nowe wydawnictwo projektu Odaibe pod ty...

Po raz szósty we Wrocławiu gościmy AFRYKAMERĘ, która przez lata zyskała grono wiernych...

Gdyby mi ktoś powiedział kilka lat temu, że jest taki młody zespół, który robi uwsp&oa...

Po raz trzeci nagrodziliśmy najlepszych animatorów kultury z Wrocławia i Dolnego Śląska. ...

Wśród wielu tematów podejmowanych przez Jana Józefa Lipskiego w tekstach zamieszczonych w zbiorze „Pisma polityczne” wyraźnie dominują dwa: dialog Kościoła z lewicą oraz kwestia polskiego patriotyzmu. I choć od pierwszej publikacji wielu z tych materiałów minęło kilkadziesiąt lat, ich przesłanie pozostaje ponadczasowe, dając nam, ludziom XXI wieku, wiele do myślenia.

Bo to w końcu przychodzi. I to tak jakoś szybko i zwyczajnie, jakby zawsze było obok. Śmierć. Współczesna cywilizacja jej nie lubi. Śmierć wiąże się ze starością, niedołęstwem, chorobą. W dzisiejszym świecie na to wszystko nie ma miejsca. Dążymy do piękna, wiecznej młodości, nieśmiertelności. Umieranie jest passe.

Literatura powstaje dla kogoś. Nie ma sensu bycie jedynym pisarzem w krainie, w której nikt nie potrafi czytać. Chyba że jest się arcynarcyzem. Albo cierpi na syndrom wielokrotnej jaźni, tylko wtedy trudno organizować spotkania autorskie. Niemniej jednak, w większości przypadków pisze się dla ludzi, którzy czytać potrafią. A skoro potrafią czytać, to – kierując się modnym ostatnio nurtem psychologii „człowiek +” – teoretycznie potrafią też myśleć.

Małgorzata Szumowska to głośne nazwisko w naszej kinematografii. Przeprowadzony z nią wywiad-rzeka to pierwsza publikacja z cyklu rozmów z aktywnymi społecznie kobietami.

Każdy z nas ma swoje własne wyobrażenie świata, w którym żyje. Nie dopuszczamy do niego pewnych zmian, nie jesteśmy w stanie wyobrazić sobie wielkich odstępstw od reguł, według których postępujemy od zawsze. A gdyby tak zmienić otoczenie i zauważyć, że inaczej nie znaczy gorzej? Gdyby okazało się, że gdzieś w odległym zakątku świata dzieją się rzeczy tak niesamowite, że aż nierealne? Taki właśnie odmieniony, nierzeczywisty świat prezentuje Dany Laferriére w książce „ Kraj bez kapelusza”. Bo na Haiti ma miejsce to, co u nas nie miałoby prawa się wydarzyć.