
„Kiedy kamerę zniszczył pocisk, poczułem, że uratowała mi życie”- mówił po wrocła...

Mohamet ma dość bycia muzułmaninem, dość rodzinnych spotkań i wspólnych modlitw. Irytują go z...

Nie każdy może pochwalić się wizytą na ostatniej wieczerzy - nam się udało! Przy okazji wrocławskieg...

Podczas gali zamknięcia wrocławskiej odsłony 9. PLANETE+ DOC FILM FESTIVAL ogłoszono zwycięzcę Grand...

Jeszcze w tym miesiącu, nakładem InnerGuN Records, ukaże się nowe wydawnictwo projektu Odaibe pod ty...

Po raz szósty we Wrocławiu gościmy AFRYKAMERĘ, która przez lata zyskała grono wiernych...

Gdyby mi ktoś powiedział kilka lat temu, że jest taki młody zespół, który robi uwsp&oa...

Po raz trzeci nagrodziliśmy najlepszych animatorów kultury z Wrocławia i Dolnego Śląska. ...

Jeszcze w tym miesiącu, nakładem InnerGuN Records, ukaże się nowe wydawnictwo projektu Odaibe pod tytułem "Sechua Liaan". Bartek Szlachcic stojący za tym przedsięwzięciem należy do tych twórców szeroko pojętej elektroniki, którzy starają się tworzyć nie tylko same dźwięki, lecz pewną spójną całość zawierającą w sobie zarówno muzykę, jak i obraz. Dodatkowo współgrają one z przestrzenią, w jakiej są przedstawiane.

12 maja Galeria Entropia zaprasza na wernisaż wystawy i spotkanie z Martą Pajek, autorką wielokrotnie nagradzanego rysunkowego filmu "Snępowina", zrealizowanego w wytwórni SE-MA-FOR.

Eksperyment muzyczny Miss M. zakłada ponowne, alternatywne odczytanie klasycznych utworów ikony popkultury – Marilyn Monroe. Tradycyjne pianino zostanie zestawione z elektronicznymi improwizacjami oraz wokalem Doroty Kołodziej, co stanowić będzie swoisty dialog współczesności z niedoścignioną klasyką.
Kultowa postać odczytana zostanie tu nie jako odtwórczyni swoich ról, czy wykonawczyni piosenek, ale osoba, która przez całe lata żyła w samym centrum zainteresowania publiczności i stała się główną bohaterką dokumentu o samej sobie. Projekt nie skupia się na klasycznej formule dokumentu, ale bazuje na fenomenie sławy, pragnie dowiedzieć się, ile pozostało z symbolu Hollywood lat 50. Poszukuje jej w nowoczesnych aranżacjach klasycznych dzieł, ponowne zapisuje i odtwarza dokument o najsłynniejszej blondynce świata.

Gdyby mi ktoś powiedział kilka lat temu, że jest taki młody zespół, który robi uwspółcześnioną wersję muzyki Czesława Niemena, w moich oczach pewnie rozbłysłaby żądza mordu. Taka naturalna reakcja, przepraszam. Jakakolwiek próba interpretacji twórczości tego genialnego muzyka byłaby dla mnie niewybaczalną profanacją.