G punkt | Sięgamy głębiej

  • PŁYTA TYGODNIA

    GRIMES - VISIONS

  • FILM TYGODNIA

    IDY MARCOWE

    reż. George Clooney

Muzyka - recenzje

Motylek już wybrał

Czwartek, pierwszy dzień Wrocławskiego Soundu, od rana nastrajał pozytywnie. Nawet teraz o 1:36, kiedy po zakończonym już koncercie piszę ten tekst, ciężko mi się z nim rozstać. Wszystko przez zespół, który pochwalił się niesamowicie wciągającym materiałem. Premierę płyty „Sova” zespołu Mikromusic z całą pewnością można nazwać wyznaczeniem nowej jakości i nakreśleniem dobrego kierunku muzycznego w Polsce.


poleca

WINYLE Z SZAFY: Helikoptery

W samym środku nieskończonego procesu digitalizacji i miniaturyzacji świata siedzę sam na swoim analogowym zamku, odgrodzony czarnymi płytami jak murami obronnymi przed całą tą nową technologią. Z nieukrywaną dumą biorę w ręce kolejną płytę, kładę w adapterze, trzydzieści trzy obroty, igła w dół i mój zamek rozbrzmiewa. Tym razem rozbrzmiewa John Porter w towarzystwie Leszka Chalimoniuka, Kazimierza Cwynara, Alka Mrożka i całą mocą pierwszej płyty zespołu - „Helicopters”.


metheny

Pat jest orkiestryczny

Do miasta jazzu, Wrocławia, zawitał jazz skumulowany w jednej osobie. Pat Metheny. Przy tej okazji postanowiłem przysłuchać się nowemu wynalazkowi jednego z moich ulubionych twórców muzyki jazzowej. Artysta - geniusz, kompozytor, wirtuozer gitary. W tym roku zaskoczył mnie płytą zatytułowaną "Orchestrion". Tytuł zupełnie nie przypadkowo zmodyfikowany, tak jak Pata orkiestra, w której ludzi nie ma wcale.


katenaszokladka

Nash-power

Ma dwadzieścia dwa lata. Na koncie nagrody BRIT i NME. W 2007 roku zaczarowała brytyjską scenę muzyczną swoim debiutem "Made of Bricks". Kojarzona głównie z charakterystycznym londyńskim akcentem, Kate Nash powraca z drugim albumem "My best friend is you". Znowu przeklina, znowu wrzuca facetom i znowu śpiewa o relacjach damsko-męskich. I wreszcie jest wiarygodna.


BakowskiSzczesnyNiwea

Creme de la Niwea

Zaczęło się od przesłuchania kilku kawałków na myspace i lekkim podnieceniu w oczekiwaniu na koncert. Miałem nadzieję, że Niwea to nie tylko studyjny zespół (a niestety bywa tak często), ale też charyzmatyczna forma życia, która na swoje środowisko naturalne wybrała sobie scenę. Wszelkie wątpliwości i momenty zwątpień, których szczerze teraz żałuję, zostały przez duet Wojtka Bąkowskiego i Dawida Szczęsnego rychło rozwiane w niebyt.


« 1 | Strona: 2 z 3 | 3 »

ARCHIWUM

Newsletter

reklama
zoom2012
partnerzy
G-punkt

projekt i wykonanie:
spera.pl e-freedom.eu
Free Sitemap Generator