
Co Wam przychodzi na myśl, jak słyszycie o koncercie muzyki celtyckiej? Zwykle „to jakieś takie irlandzkie oberki? Fleciki i skrzypeczki, dziwni kolesie podskakujący na jednej nodze?” Cóż... powiedzmy, że podobne, nieokrzesane myśli przychodziły mi do głowy, wybierając się na koncert Beltaine, które 2 grudnia zagrało w Łykendzie. Występ... przekroczył moje najśmielsze, muzyczne oczekiwania.

Niezdrowo skoczna, dziwna, przydługo instrumentalna i obciachowa – taka jest muzyka celtycka, w powszechnym mniemaniu. Czy aby na pewno? A co powiecie na dodanie do wszystkich tych skrzypeczek i flecików mocniejszego brzmienia gitary elektrycznej i perkusji? Efekt zaskakuje bardzo pozytywnie – zwłaszcza zagrany przez śląską kapelę Beltaine, która wystąpi w Łykendzie już 2 grudnia.

Trzy znakomite formacje: CF 98, The Black Tapes, i Heroes Get Remembered wystąpią w sobotę 9 października we wrocławskim klubie “Łykend”.

Jest wakacyjnym matrosem. Od kilku lat rósł w nim pomysł, żeby nagrać solową płytę z quasi szantami. Album swój zatytułował "Antyszanty", bo choć pieśni zainspirowane były melodiami morza, to są dla nich również parafrazą i stylistyczną opozycją. Już jutro w Łykendzie w ramach trasy promującej jego solową płytę wystąpi Spięty.

We wtorek, 23.02, wokalista i gitarzysta zespołu Lao Che, Hubert "Spięty" Dobaczewski zaprezentował we wrocławskim klubie Łykend swój solowy projekt "Antyszanty".
Album, który ukazał sie 30 listopada 2009, to niezwykła opowieść, utrzymana w szantowo-knajpianym klimacie, gdzie eklektyczna muzyka łączy miejski folk z a'la kraftwerk’ową elektroniką, a wieloznaczne, nasączone morzem, erotyką i alkoholem teksty, żartobliwe i tragiczne zarazem, prawią o życiu i śmierci.