
Środowisko Krytyki Politycznej prowadzi intensywne działania nad redefinicją kanonu polskiej kultury, w tym także kina. W ostatnim przypadku efekt stanowi spojrzenie nacechowane ideologicznie i jednostronnie, ale lśniące autentycznym blaskiem na firmamencie rodzimych działań krytycznofilmowych. Reprezentatywnym przykładem starań zespołu „KP” jest publikacja „Polskie kino dokumentalne 1989-2009. Historia polityczna”.

Mimo iż wcześniej zamykałem się szczelnie w analogowym zamku, to teraz, nieco jak hipokryta, ale z jakże nieukrywaną przyjemnością, otwieram małe okienko na zupełnie cyfrowy dźwięk w formie czarnej płyty. Właśnie tak Incubus postanowił wydać swoje największe osiągnięcia muzyczne - „Monuments and Melodies”. Z przyjemności wsłuchiwania się w ciepłe brzmienia szelestów i szumów pomiędzy dźwiękami, został sam rytuał nastawiania ramienia adaptera, zdmuchiwania kurzu z płyty i regulowania obrotów. Pomijając moją miłość do głosu Brandona Boyda i ekipy, zespół przekupił mnie dostarczeniem w paczce czterech płyt i dostępem do strony z niepublikowanymi nagraniami.

In Flagranti to nowa inicjatywa portalu G-punkt.pl. W nowej wirtualnej przestrzeni znalazło się miejsce na analityczne teksty, kontrowersyjne opinie, polemiki i prezentację własnych poszukiwań kulturalnych.
W styczniu podsumowanie minionego roku, jak najbardziej nietypowe. Teksty do przyłapania w każdą niedzielę. Tym razem alfabetyczne podsumowanie sezonu w polskiej literaturze.

Nieczęsto zdarza się na polskiej scenie muzycznej artysta, który przy odrobinie wysiłku mógłby zostać wylansowany poza granicami naszego kraju. Artysta niebanalny, artysta niezależny, a mimo to odnoszący ogromny sukces. Gaba Kulka, a raczej Gabriela Kulka, to idealny przykład. Sama o sobie mówi "najczęściej debiutująca w Polsce wokalistka". Dlaczego? Jej poprzednie dwa albumy były zauważane przez nielicznych krytyków. Przy okazji Hat, rabbit ci mniej wnikliwi recenzenci nie zauważali dorobku Gaby. Tym razem jednak był to 'debiut roku', 'najlepszy debiut'. Co w Hat, rabbit sprawia, że głos Kulki odbija się tak potężnym echem od ścian polskiej fonografii?

Dzień drugi, w którym odkrywamy uroki polarnego wiatru, i bezchmurnego nieba. A także fakt, że z całym zespołem Bodi Bill spędziliśmy prawie cztery godziny w samolocie. Korespondencji ciąg dalszy.

Dzień pierwszy, w którym poznajemy uroki nagłych zawirowań pogodowych, śpiewamy z wokalistą zespołu Reykjavík! oraz chowamy się przed nieco zbyt zamroczonymi współkoncertowiczami na scenie elektronicznej.Korespondencję z końca świata czas zacząć!

Dzień piąty, czyli Grand Finale, w którym nie możemy odżałować sobotniego koncertu For a Minor Reflection (ponoć szałowy) oraz wypatrujemy wszelkich informacji na temat występu niespodzianki w Sodoma (i znajdujemy je szybciutko u znajomego bloggera). Krótka relacja z krótkiego dnia ostatniego.

Dzień trzeci, w którym jemy hot dogi wychwalane przez Makłowicza (bo jest zdecydowanie większym autorytetem kulinarnym niż Bill Cinton) oraz odkrywamy uroki muzyki klasycznej. Korespondencja, wciąż.

Dzień czwarty, w którym odkrywamy dziurę w bucie, a plakietka PRESS przegrywa walkowerem z plakietką VIP. Korespondencja przerwana, brak sygnału.