
Aleksandria połowy XX wieku to zdumiewająca mieszanka kultur, narodów, języków i religii. To miasto, w którym obok meczetów wznoszą się cerkwie, a przy synagogach stoją kościoły. W tym świecie, w którym sąsiadowali ze sobą Grecy, Turcy, Żydzi, Egipcjanie i Rosjanie wychowywał się mały Andre Aciman. Pisarz urodził się w rodzinie sefardyjskich Żydów w czasach, gdy Aleksandria była nie tylko największym portem Egiptu, ale także miejscem zasiedlonym przez bardzo różnorodnych ludzi. Andre swoje wspomnienia zamknął w sadze rodzinnej pt. „Wyjście z Egiptu”.