
Wydaniu „Cnoty” nie towarzyszyło swego czasu takie oburzenie, jakie wywołał „Nocnik”, chociaż jedna z pojawiających się tam postaci także przypomina Weronikę Rosati. Dopiero skandal zwrócił szerszą uwagę na jego prozę. Tymczasem Andrzej Żuławski wydał jak dotąd aż dwadzieścia pięć książek. To dzieła nierówne, ale są wśród nich perełki, przykładowo „Moliwda”.

In Flagranti to nowa inicjatywa portalu G-punkt.pl. W naszej wirtualnej przestrzeni znalazło się miejsce na analityczne teksty, kontrowersyjne opinie, polemiki i prezentację własnych poszukiwań kulturalnych.
Temat lutego to seks w kinie oglądany z wszelkich możliwych stron. Teksty do przyłapania w każdą niedzielę. Dziś o seksie w najnowszym kinie polskim.

Kino lubuje się w odstępstwach od normy, mniejszościach. Nieliczną grupę tworzą osoby dotknięte chorobą niespokojnej duszy, a zawężając krąg feministycznie – kobiety. Co ciekawe, panie w szaleństwie, najczęściej są obserwowane przez mężczyzn. Lista bardziej znanych wyjątków ogranicza się do „Przekleństw niewinności” Sofii Coppoli, które niespecjalnie świecą filmowym przykładem, tak samo zresztą jak „Sylvia” nieopierzonej reżyserki Christine Jeffs. Nie jest zresztą odktyciem fakt opanowania kina przez płeć brzydką. Dzięki temu mamy prawdziwie zaburzone piękności.