
Audrey Hepburn – księżniczka z „Rzymskich wakacji”, Eliza z „My Fair Lady”, a wreszcie urocza Holly pałaszująca śniadanie przed wystawą sklepu Tiffany’ego. Ikona mody, stylu i elegancji, która do dziś jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych hollywoodzkich aktorek. Jaka była prywatnie? Jak trafiła do celuloidowego świata i dlaczego z dnia na dzień porzuciła swoją karierę? Na te pytania odpowiada Donald Spoto w książce „Oczarowanie”.

Lubimy modę, bo odpowiada temu, co w nas najbardziej próżne, jest często hołdowaniem naszym zachciankom i egoizmowi. Daje możliwość spełnienia się naszej wyobraźni, zmysłom, poczuciu estetyki i jednocześnie przynosi bardzo przyjemne poczucie, że robimy coś wyłącznie dla siebie. Czy równie przyjemne jest oglądanie mody w kinie?